HTC – z podium na samo dno. Czy ktoś jeszcze pamięta tę firmę?

mm Adam Lulek Artykuły 2019-02-18

HTC to nazwa, którą słyszymy coraz rzadziej. Nie zdziwiłoby mnie to, gdyby niektórzy z naszych młodszych czytelników nie widzieli nawet smartfonu HTC na oczy. Trudno w to uwierzyć, że w 2011 r. Firma była trzecim co do wielkości producentem telefonów pod względem udziału w światowym rynku, tuż za Samsungiem i Apple. W tym samym czasie firma była w czołówce w USA mając aż 24% rynku. Telefony HTC były mobilnymi urządzeniami z Androidem i oferowały wyjątkowo dobry stosunek ceny do jakości.

HTC – wiele błędnych decyzji

Niestety od tamtego czasu wszystko szło coraz gorzej. Przez kilka lat spadek HTC pod względem sprzedaży był tak drastyczny, że obecnie udział firmy w rynku mierzony jest teraz jako „0”. Co było przyczyną takiego załamania? Krótko mówiąc, konkurencja, ale nie tylko. Przedsiębiorstwo popełniło wiele błędów.

W 2012 r. Dyrektor generalny firmy powiedział, że firma nie będzie produkować budżetowych  telefonów, aby zachować swój wizerunek jako marki wysokiej jakości, rezygnując tym samym z wyższej sprzedaży. Być może był to błąd, aczkolwiek firma musiałaby się prędzej czy później zmierzyć z Chińczykami, którzy już przejęli ten segment. Mniej więcej w tym samym czasie menedżer HTC powiązał firmę z innym tonącym statkiem, mówiąc, że „HTC jest bardziej zaangażowany w Windows Phone niż kiedykolwiek wcześniej”. To był potworny błąd.

Zobacz także: Przyspiesz swoją przeglądarkę

HTC – pozorny powrót na właściwe tory

W 2013 r. HTC wypuścił flagowy model One (M7), który stał się najlepiej sprzedającym się telefonem w historii, co zwiększyło nadzieję, że po kilku latach firma powraca na właściwe tory. Pomimo tego rekordu sprzedaż była daleka od sprzedaży Samsunga i Apple. Galaxy S4 był głównym konkurentem HTC One i sprzedał się w liczbie 7 razy większej niż urządzenie Tajwańczyków.

HTC One M7

Niestety kolejny produkt One (M8), radził sobie gorzej na rynku niż jego poprzednik Można dodać, że cały schemat nazewnictwa M7 i M8 również nie pomógł w sprzedaży. Jedną z głównych słabości One (M8) i innych flagowych modeli HTC w tym czasie była kamera, która znacznie odstawała od konkurencyjnych.

Po tym czasie dyrektorzy spółki ponownie zmienili taktykę, twierdząc, że firma nie dążyła do wysokiej sprzedaży i pokonania Samsunga i Apple’a w segmencie high-end. Zamiast tego chciała dostarczać dobre telefony do silnej społeczności. To twierdzenie szybko zweryfikował rynek. Po premierze smartfonu One (M9) wycena spółki na giełdzie spadła o połowę.

Jednak HTC miał więcej powodów do obaw niż Samsung i Apple. Chińscy producenci, tacy jak Huawei i Xiaomi, szybko zdobywali rynek, stopniowo przechodząc w kierunku urządzeń klasy wyższej i zabierając po drodze duże ilości udziałów w rynku od słabszych konkurentów.  Spółka, której wyniki były fatalne, stała się najłatwiejszą „zdobyczą”.

HTC – słaby marketing

HTC w bólach kontynuował wydawanie nowych flagowców, a ostatni model U12 + to bardzo przyzwoity smartfon. Jednak ludzi nie interesuje już to, co wydaje HTC, dotyczy to zarówno klientów jak i media. Wskazuje to na inny problem: słabe zarządzanie i marketing. Jeśli firma stworzyła dobry produkt, to zespół marketingowy powinien go odpowiednio wypromować, wskazać na jego najważniejsze funkcje i tym samym przekonać klientów. Z drugiej strony firma nie mogła sobie pozwolić na ogromne wydatki i kampanie marketingowe, na które zazwyczaj stawia Samsung. W rezultacie flagowce firmy często pozostawały poza zasięgiem uwagi ludzi.

Nie pomogła nawet kampania z 2013 roku z Robertem Downey Jr., który był popularny z uwagi na rolę w filmie Iron Man. HTC zapłaciło aktorowi 12 milionów dolarów za kampanię promocyjną.

Chociaż suma wypłacona aktorowi może wydawać się duża, to stanowiła ona wtedy tylko niewielką część z 1 miliarda dolarów wydanych przez spółkę na kampanię reklamową. Bez względu na sytuację finansową firmy, miliard dolarów to ogromna ilość pieniędzy, szczególnie na marketing. Kampania o haśle „zmiana” okazała się totalną klapą, ponieważ firma skupiła się na promowaniu marki, twierdząc, że jest „świeża” i „inna”. Ostatecznie w reklamach było zbyt dużo przypadkowości i zbyt mało sensu, a telefony firmy ledwie były widoczne.

HTC – nie widać światełka w tunelu

Również menedżerowie spółki często zbyt optymistycznie patrzyli w przyszłość. Jeden z nich stwierdził w 2013 r., że „najgorszy okres prawdopodobnie minął”, a inny niedawno powiedział, że firma zyska udział w rynku i osiągnie zysk w 2019 roku.

Warto przypomnieć, że w 2017 roku Google wydało 1,1 miliarda dolarów na przejęcie części R&D firmy dla własnej linii smartfonów. Dział mobilny HTC odnotowuje gigantyczne straty co kwartał i co chwilę redukuje etaty, co sprawia, że ​​roszczenia dyrektorów o pomyślnym 2019 roku są co najmniej wątpliwe.

Prawdopodobnie najbardziej wymownym znakiem tego, co dzieje się z firmą, jest jej wycena rynkowa. W 2011 roku za jedną akcję HTC na giełdzie płacono $42, teraz około $1,3, czyli około 4% ówczesnej wartości.

Źródło: phonearena





x