iPhone musi sprzedawać się lepiej. Apple wdraża kolejne pomysły

mm Mariusz Nowak Artykuły 2019-02-11

Ostatnie wyniki finansowe Apple nie były satysfakcjonujące zarówno dla szefów firmy jak i inwestorów. Zapowiedź tego co może się stać mieliśmy już w grudniu. Tim Cook poinformował wtedy o obniżeniu prognoz za ostatni kwartał. Winny okazał się najważniejszy produkt Apple czyli iPhone. Obwiniano też gorszą sprzedaż na ogromnym rynku chińskim. 

Zobacz także: Xperia XA3 na renderach. Jeszcze żaden smartfon Sony nie był tak „bezramkowy”

Agresywna promocja nowych iPhone’ów

Kilka tygodni przed ogłoszeniem wyników finansowych firma z Cupertino rozpoczęła intensywną promocję najnowszych smartfonów – XS oraz XR. Już to mogło świadczyć o gorszym niż się spodziewano powodzeniu nowych produktów. W poprzednich latach takie praktyki nie były potrzebne. Zwykle zainteresowanie było tak duże, że spółka nie mogła mu sprostać jeszcze kilka miesięcy po premierze. W tym roku sytuacja jest zupełnie inna, a kupno iPhone’a w dowolnej wersji i kolorze nie jest żadnym problemem. Apple nigdy tak agresywnie nie musiało promować nowych smartfonów na swojej stronie internetowej. W tym roku zobaczyliśmy różnego typu oferty mające skłonić użytkowników starszych modeli do wymiany swoich urządzeń, łącznie z bezpośrednio do nich skierowanymi wiadomościami. Banery reklamujące zamianę starszych smartfonów, a także oferty wykupu na przykład iPhone’a 6 i wymiany na nowego XR zobaczyliśmy w sklepach Apple i stronie internetowej. 

Zmiany w Apple odpowiedzią na kryzys

Na początku roku Bloomberg poinformował, że firma Tima Cooka jeszcze bardziej zwiększyła wysiłki marketingowe. Okazało się, że duża część pracowników innych działów została przydzielona do marketingu. Celem była promocja i zwiększenie sprzedaży iPhone’a XS oraz XR. Działania miały być nagłe i bardzo gwałtowne. W minionym tygodniu zobaczyliśmy też zmianę na najwyższym szczeblu firmy – i to największą od lat. Angela Ahrendts – szef działu sprzedaży odeszła z Apple po pięciu latach pracy. To niespodziewana i dziwna decyzja. Zastąpiła ją Deirdre O’Brien, pracująca w firmie od trzydziestu lat. Widać, że plany ulegają pewnej korekcie, a efekty pierwszych zmian możemy zobaczyć za kilka miesięcy. 

Wymiana baterii w iPhone odbiła się czkawką…

Mark Gurman z Bloomberg podaje nam szczegóły jeszcze jednego programu. Nie da się ukryć, że obniżenie cen wymiany baterii mogło się odbić na popularności nowych telefonów. Wydaje się, że firma już nigdy nie przeprowadzi podobnej promocji. Wizerunkowo akcja na pewno pomogła, sprzedaż jednak spadła. Klienci, którzy wymienili baterie w swoich smartfonach nie chcieli w tym roku kupować nowych – tego można było się spodziewać. Według Bloomberga firma doradza swoim technikom, żeby bardziej wpływali na klientów. Mają proponować nowe iPhone’y zamiast naprawy starych po gwarancji. Podobno już w grudniu, gdy martwiono się o sprzedaż nowych modeli, firma prosiła sprzedawców o stosowanie nowych metod – takich jakich nigdy nie stosowano. Osoby, które przychodziły do sklepów Apple z uszkodzonymi iPhone’ami będącymi poza okresem gwarancji miały otrzymywać oferty zakupu nowego urządzenia. Dodajmy, że klienci kuszeni byli bardzo korzystnymi warunkami zakupu nowego iPhone’a XR – jakich nigdy wcześniej nie widziano. 

iPhone jest używany coraz dłużej

Cała sytuacja dotyczy oczywiście krajów, w których funkcjonują sklepy Apple. W Polsce takich nie mamy, a jedynie autoryzowanych sprzedawców. Nie jest jasne kogo to był pomysł i czy miał wpływ na odejście Angeli Ahrendts. Niemniej wydaje się, że nie miała ona wpływu na tak agresywną kampanię. Tim Cook w ostatnim liście do inwestorów podkreślił, że klienci użytkują obecnie iPhone’y zdecydowanie dłużej niż kiedyś. Według analityków średni okres ma obecnie wynosić cztery lata i wydłużył się z trzech jeszcze rok temu. Wpływ na to mogą mieć choćby wysokie ceny nowych telefonów i chęć korzystania z nich jak najdłużej. Ciekawą kwestią jest wpływ Apple na takie zachowanie i decyzje jakie firma podejmie w najbliższym czasie.

źródło: 9to5mac, MacRumors



  • Ania Lipiec

    ja jestem wielką fanką sprzętu Apple, a jak mam jakiś problem z nimi to po prostu idę i naprawiam w Machelp w Katowicach u mnie 🙂

  • Zbigniew Ziolkowski

    Mam wrażenie że jakby fanów Apple ubywało, nic dziwnego, widzę że wreszcie dociera że jablko nie takie amazing(oprócz ceny).

    • Michał

      Obniżą ceny i fanów przybędzie.

  • Vatri91

    Za cenę od 5k chcą sprzedawać odgrzewanego kotleta z zeszłego roku, który nie różni się ani wyglądem, ani znacząco technologią. Powodzenia w odbiciu wyników finansowych

  • Filozofia Apple – to nie ceny urządzeń są za wysokie, to marketing jest niewystarczający. Daleko na tym nie zajedziecie. Niedługo iPhony będą sprzedawane w IKEI (do samodzielnego montażu), a i tak ceny będą szły w górę, bo to AMEJZING.

    • Sylwester g

      „ekran na całość”, „Odporność na wodę i zachlapania” yyyyyyy…??

      • Ale jak przepuści wodę, to gwarancji nie uznają 😀 Czyli wypuszczają produkt i nie są go pewni 🙂 Ale dla fanboi to AMEJZING 😀

    • crux

      Pod względem marketingowym to bardzo ciekawa sytuacja tj. jak te niskich lotów działania Apple (wpływ na serwisantow, ww. zrzut z ich strony z kulawym opisem, zupełny brak innowacji) wpłyną ostatecznie na sprzedaż ich telefonów w najbliższych latach.

  • jojoPL1987

    Podnoszą ceny iPhone-ów a później dziwią się o co chodzi?

  • Gagman
    • maxprzemo83

      Niestety apple.com.pl jest już zarezerwowane.
      Śmiech na sali 🙁

      • Vatri91

        Jeżeli ktoś nie chce tego czytać, to nie musi wchodzić w artykuł. Reszta niech ma wybór

    • crux

      Obiecalem sobie nic nie komentować w artykułach z Apple, ale jak widać nie tylko ja zauważyłem te artykuły jeden pod drugim na stronie poświęconej ponoć androidowi. Warto zaznaczyć, że jest 3 różnych autorów 🙂

    • stark2991

      A co najlepsze, gdyby teraz strona zmieniła nazwę na inną, to wszystko byłoby git, nikt by się nie czepiał. Niby tylko nazwa, a jak niektórych drażni…

      • Gagman

        Jednak Ania z Zielonego wzgórza to nie to samo co Ania Grodzka.