Jak smartfony z serii Nexus ewoluowały na przestrzeni lat

Łukasz Pająk Android 2013-11-06

google nexus

Niedawno Piotr przedstawił Wam jak wygląda porównanie świeżo co zaprezentowanego Nexusa 5 z jego poprzednikiem. Jednak zauważmy, że po raz kolejny takie oznaczenie równocześnie przypomina nam ile to już lat istnieje mobilny system Android, który w szybkim czasie wzbił się na szczyty popularności.

W czasach kiedy słowo „smartfon” było dla wielu tajemnicą, w czasach kiedy dotykowy wyświetlacz kojarzył się jedynie z tandetnymi i tanimi telefonami – za wyjątkiem iPhone’a brylującego w tej kwestii – wtedy właśnie Google przedstawiło mobilny system, który jak najgorsza zakaźna choroba zaraził wszystkich i tym samym rozpoczęła się mania na smartfony wśród prawie każdej grupy społecznej. Można to wszystko zamknąć w słowach: na początku był HTC Dream, a później zapomniano o featurephone’ach. Nie można przy tym też zapominać o Symbianie, który również odegrał ważną rolę w świecie telefonii komórkowej.

Po udanym przyjęciu Androida, firma z Mounain View pragnęła stworzyć własną markę urządzeń mobilnych i tym samym powstały Nexusy. Słowo to idealnie wpasowuje się w swoją definicję, czyli związek pomiędzy podmiotem, a orzeczeniem. Google jedynie wybiera jednego z producentów telefonów komórkowych i składa propozycję stworzenia wyjątkowego smartfona, który będzie charakteryzował się doskonałą jakością – zarówno w kwestii sprzętowej jak i designu. Dodatkowo Nexusy to ogromna gratka dla fanów modyfikowania oprogramowania. Przede wszystkim to właśnie urządzenia oznaczone omawianą marką dostają najszybciej najnowsze aktualizacje systemu, a dodatkowo Google daje ogromną swobodę deweloperom w kwestii wprowadzania własnych zmian. Również wielką zaletą w tej kwestii dla wielu osób jest sam „czysty” system nieskażony zmianami i dodatkami producentów czy też operatorów.

nexus one htc

Toteż w styczniu 2010. roku poznaliśmy Nexusa One – pierwszy smartfon z serii został wyprodukowany przez HTC i do złudzenia przypominał pierwszy model z serii Desire. Różnice między nimi były naprawdę niewielkie, ale sprawiające, że pierwowzór w ogólnym rozrachunku znacząco został w tyle w stosunku do Nexusa. Google po raz pierwszy pokazało wówczas jak szybko mogą być wprowadzane nowe wersje systemu po jego premierze. Nexus One początkowo sprzedawany był z Androidem 2.1 Eclair, ale ostatecznie jego wsparcie zakończyło się razem z systemem 2.3.6 Gingerbread półtora roku później. Dane technicznego tego smartfonu na swoje czasy były naprawdę porządne, ale dzisiaj przedstawiając 512MB pamięci RAM i jednordzeniowy procesor można pomyśleć, że to mało śmieszny żart mówiąc o topowym urządzeniu.

nexus s samsung

Drugi w kolejce jest Nexus S i zmiana producenta wykonawczego. Tym razem, po tajwańskim gigancie HTC, przyszła pora na wyłaniającego się jeszcze wtedy szaraczka, czyli Samsunga. Drugi smartfon oznaczony marką Google został zaprezentowany pod koniec 2010 roku i również ma swój pierwowzór, którym w tym przypadku jest Galaxy S – w tym czasie jakby ktoś powiedział, że seria tych słuchawek przyniesie Koreańczykom pozycję lidera to mógłby zostać po prostu wykpiony. Jak się jednak okazało Galaxy S i Nexus S były strzałami w dziesiątkę i jako były posiadacz jednego z nich muszę przyznać, że Samsungowi zasłużył na swój sukces. W stosunku do poprzednika, Nexus S ewoluował – Exynos zamiast Snapdragona dał spory przyrost mocy obliczeniowej. To również ten model zwrócił uwagę innym producentom jak ważna jest jakość prezentowanego obrazu na wyświetlaczach. Co prawda wiele osób zwracało uwagę na niezbyt przyjazny układ subpikseli PenTile, ale w ogólnym rozrachunku to właśnie Galaxy S/Nexus S z ekranem SAMOLED rozpoczął rozwój tego elementu. Na koniec jeszcze pamiętając, że to telefon sygnowany marką Google, warto zwrócić uwagę na aktualizacje. Nexus S pojawił się na rynku z Androidem 2.3, a ostatnia wersja to 4.1.2 Jelly Bean. Oryginał, czyli Galaxy S niestety nie doczekał się systemu z „czwórką” z przodu – tłumaczenie Samsunga? Za słabe podzespoły na TouchWiz, czyli autorską nakładkę graficzną…

galaxy nexus samsung

Pozycja numer trzy, 2011 rok, listopad i ponownie Samsung. Koreańczycy już znacząco wzbili się toteż Google to doceniło i tym samym powstał Galaxy Nexus. Po raz pierwszy nie można doszukać się pierwowzoru (aczkolwiek na siłę można go porównać do Galaxy S2), a widać współpracę zarówno Google jak i Samsunga przy tworzeniu od początku nowego topowego smartfonu do samej jego premiery. Wewnątrz tej słuchawki odnajdziemy po raz pierwszy dwurdzeniowy procesor TI OMAP, który współgra z grafiką PowerVR SGX540. Sam smartfon znacząco urósł za sprawą dużo większego wyświetlacza, bo aż 4,65-calowego z rozdzielczością 720p (duży skok w stosunku do poprzednich Nexusów z rozdzielczością 800×480), na którym wylądowały również klawisze funkcyjne znajdujące się dotychczas pod ekranem. Ciekawostką w tym modelu było szkło z przodu, które zostało odpowiednio wygięte tak, aby całe urządzenie lepiej przylegało do twarzy podczas rozmów telefonicznych. Dzisiaj znamy już w pełni wygięte słuchawki toteż ten element nie powinien na nikim robić wrażenia. Niemniej jednak to ten model dopiero pokazuje czym charakteryzują się Nexusy – design, podzespoły i oprogramowanie zwarte w jedną spójną całość, a nie – jak poprzednio – ulepszenie „pierwowzoru”.  Pierwszym systemem preinstalowanym na Galaxy Nexusie był Android 4.0 Ice Cream Sandwich, a jego wsparcie właśnie niedawno zostało zakończone i użytkownicy tego modelu oficjalnie nie ujrzą niedawno zaprezentowanej edycji 4.4 KitKat, a muszą zadowolić się Jelly Beanem.

nexus 4 lg

Google zdecydowało się co roku prezentować nowe smartfony z serii Nexus toteż przechodzimy do zeszłej jesieni. Koreańczyków nigdy dość, ale tym razem partnerem Google nie został Samsung, a było to LG – firma na mobilnym rynku niegdyś znienawidzona, a dzisiaj uważana za jedną z najlepszych. Tak oto na bazie Optimusa G powstał Nexus 4, który przez wielu jest uważany za najładniejszego z całej serii. Duży udział w tym mają charakterystyczne szklane plecy. Największy jednak szok mogli doznać użytkownicy przesiadający się z poprzednika na właśnie ten – do niedawna bieżący – model podczas oceniania wydajności. Czterordzeniowy układ Snapdragon S4 Pro w swoim czasie nie miał sobie równych i jeszcze po dzień dzisiejszy trudno powiedzieć, że Nexus 4 jest wolny albo chociażby przeciętny. Reszta podzespołów również nie pozostawiała wrażenia, że jest to topowy smartfon, a jego cena sprawiła, że ciężko było znaleźć atrakcyjniejszą ofertę na świecie.

nexus 5 lg

Dochodzimy do niedawno zaprezentowanego Nexusa 5. Razem z nim widać dokąd zmierza cały rozwój mobilnych technologii – wydajność, podnoszenie cyferek poszczególnych elementów i nic więcej, bo trudno wymyślić coś bardziej twórczego. Dokładniej na temat zmian wprowadzonych w stosunku do poprzednika napisał Piotr w artykule podanym przeze mnie na początku toteż nie warto się nad nim więcej rozwodzić. Aktualizacje? Android 4.4 KitKat na starcie, a na końcu? Teoretycznie teraz powinniśmy spodziewać się odsłony z nowym numerem z przodu, ale historia pokazuje, że Google potrafi zaskakiwać.

nexus logo

Zastanówmy się jednak czego możemy spodziewać się po kolejnym Nexusie, którego ujrzymy zapewne jesienią przyszłego roku. Patrząc na obecny rozwój to z pewnością będą to topowe podzespoły, ale z ciekawostek istnieje pewne prawdopodobieństwo, że ujrzymy zakrzywiony wyświetlacz, o wiele lepszy aparat i wiele innych aspektów. Producent? Odstawiając LG i Samsunga z boku do wyboru zostały dwie firmy: Sony oraz Motorola, z gry nie jest też wykluczone HTC. Na koniec zobaczcie jak rozwijał się wygląd wszystkich Nexusów na przestrzeni lat:

nexus gif

Także ten film może idealnie przedstawić wpływ rozwoju podzespołów na ogólną wydajność:

Wśród Nexusów znajdziemy nie tylko smartfony. Oczywiście drugim najpopularniejszym rodzajem urządzeń są tablety z reprezentantami: Asus Nexus 7 oraz Samsung Nexus 10 (oznaczenia sugerują przekątną wyświetlacza). W gamie produktów znalazło się również miejsce dla Nexusa Q, czyli społecznościowy odtwarzacz multimediów o niewielkich rozmiarach. W ciągu ostatnich kilku tygodni również coraz więcej mówi się o możliwości pojawienia się smartwatche’a, który miałby należeć do rodziny wyżej wymienionych urządzeń sygnowanych marką Google.

 






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x