Windows 7 nowym XP? Microsoft ma asa, aby zachęcić do Windowsa 10

mm Adam Lulek Artykuły 2019-02-05

Najnowsze statystyki udziałów w rynku systemów na komputerach stacjonarnych, które zostały opublikowane przez dużą firmę analityczną, pokazują, że Windows 10 nadal się rozrasta. Co ciekawe, Windows 7 również odnotował nieznaczny wzrost, co może być potencjalnie niepokojącym sygnałem dla przyszłości Microsoftu. Ponadto gigant da możliwość przetestowania przeglądarki Edge, która ma zachęcić do Windowsa 10.

Windows 10 rośnie w siłę, Windows 7… też

Nowe dane z Netmarketshare za styczeń pokazują system Windows 10 przełamujący barierę 40% po raz pierwszy od debiutu. Dokładny wynik to 40,9% udziału w rynku, co stanowi spory wzrost w stosunku do poprzedniego miesiąca, kiedy to wynik wynosił 39,22%. Biorąc to pod uwagę, można by oczekiwać, że Windows 7 spadłby tak, jak miało to miejsce w grudniu 2018 r, kiedy to spadek wyniósł dwa punkty procentowe do 36,9%. W styczniu jednak osiągnął on poziom 37,19%, co stanowi wzrost o 0,29 punktów. Jaki sposobem więc Windows 10 wzrósł? Wiele osób w końcu zrezygnowało z Windowsa XP – którego udział spadł do 2,76% z 4,54% w poprzednim miesiącu.

Zobacz także: Najlepsze dodatki do Chrome

Windows 7 nowym XP?

Można było oczekiwać, że udział Windowsa 7 będzie spadał, jednak z drugiej strony wzrost nie jest oszałamiający, a symboliczny. Przypomnę, że niedawno Microsoft zapowiedział koniec wsparcia dla Windowsa 7. Gigant chce w końcu zmusić użytkowników do przesiadki na nowszy i lepiej zabezpieczony Windows 10. Mimo tego, wciąż duża liczba użytkowników nie chce opuścić ulubionej siódemki. Można stwierdzić, że ta wersja jest czymś, czym był XP dla korzystających kilka lat temu. Ten był bardzo popularnym systemem operacyjnym, z którego ludzie korzystali nawet jak Microsoft zakończył dla niego wsparcie. Do dziś zainstalowany jest na 3% pecetów.

Czy to oznacza, że Microsoft nie zmusi tak łatwo do przesiadki na Windowsa 10? Wszystko na to wskazuje. Pewna baza użytkowników odmówi migracji do alternatywnej platformy po zaprzestaniu wsparcia oraz łatania luk w zabezpieczeniach. Można przypuszczać, że będzie to znacznie większa liczba, aniżeli ta dotycząca Windowsa XP.

Edge z Chromium na zachętę

Pod koniec ubiegłego roku Microsoft potwierdził, że przebudowuje swoją przeglądarkę internetową Edge, w oparciu o konkurencyjny silnik Chromium. Wygląda na to, że niemal każdy będzie mógł ją przetestować.

Zwykle wczesne wersje oprogramowania Microsoftu, takie jak ważne aktualizacje np. Windows 10 April 2019 Update są udostępniane użytkownikom, którzy zarejestrowali się, aby stać się tzw. „Windows Insiders”. Kiedy Microsoft ogłosił, że wczesna wersja nowej przeglądarki z Chromium będzie dostępna do testowania na początku 2019 roku, wiele osób było pewnych, że aby ją wypróbować, konieczne jest uczestnictwo w programie Windows Insider.

Okazuje się, że będzie inaczej. Według Techdows, ​​Microsoft ogłosił, że ​​nadchodząca wersja Edge Preview zostanie udostępniona jako osobny plik do pobrania. Oznacza to, że nie trzeba pobierać i instalować kompilacji Windows 10 Insider, aby ją przetestować.

Edge będzie perfekcyjny?

Fakt, że każdy będzie mógł wypróbować Edge’a opartego na Chromium przed jego uruchomieniem, jest naprawdę sprytnym posunięciem. Wiele osób chętnych sprawdzić nową przeglądarkę, będzie musiało zainstalować w końcu Windowsa 10. Już teraz Microsoft chwali Edge’a jako najbardziej energooszczędną przeglądarkę, a jak zostanie oparta na Chromium to można spodziewać się także nowych funkcji.

Oczywiście należy mieć na uwadze, że w takiej wersji Edge może zawierać błędy. Z drugiej jednak strony, im więcej osób może przetestować wczesne jej buildy, tym więcej informacji zwrotnych otrzymają deweloperzy. Pomoże to wyeliminować wszelkie błędy i zidentyfikować funkcje, o które proszą użytkownicy. Efektem końcowym powinna być znacznie lepsza przeglądarka internetowa – coś, czego Microsoft bardzo potrzebuje.

Źródło: techradar



  • BlahFFF

    Edge ma zachecic do przejscia z 7-ki na 10-ke? Zart jakis a do kwietnia jeszcze daleko. Malo to rozwinietych przegladarek na rynku do wyboru? Na 7-ce zostana w wiekszosci swiadomi uzytkownicy a tacy, do czasu az soft z ktorego korzystaja nie zacznie porzucac ich systemu, nie beda widziec powodu do zmiany. Paradoksalnie, brak wsparcia, zwlaszcza w przypadku Microsoftu, to tez potencjalny brak problemow z aktualizacjami, czyli najwieksza plaga 10-ki.

    • Szamajama_Okutasi

      Na porzuconym systemie, który nie będzie uodparniany na bieżąco na wszelkie zagrożenia, to pozostaną raczej nieświadomi użytkownicy, którym luźnym kalafiorem lata coś takiego jak bezpieczeństwo.

      • BlahFFF

        Nieswiadomi to zlapia syf majac aktualne latki bezpieczenstwa, 3 antywirusy i 2 firewalle. Swiadomi sobie poradza. Dopoki na taki system beda wychodzic aktualne wersje przegladarek i reszty oprogramowania, dopoty czesc osob nie przejdzie na nowsza wersje.

        Sam w pracy do niektorzych rzeczy musze uzywac nawet XP-ka bo czesc softu na 7-ce nie dziala poprawnie, a na codzien sluzy mi 7-ka z wylaczonym calkiem Windows Update bo taki system jest bardziej przewidywalny i nie zaskoczy mnie niesprawnym komputerem z rana czy zmarnowanym czasem na aktualizacje do kolejnej wersji. Popatrz sobie na spectre i meltdown oraz realne zastosowanie. Problem mocno rozdmuchano, i dobrze, ale ostatecznie takie ataki praktycznie nie istnieja. Oczywiscie ciezko przewidziec ile jeszcze dziur siedzi w systemie (badz sprzecie) i czy nie znajdzie sie cos mocno krytycznego za tydzien, miesiac czy rok.

        Nie bedzie tez tak, ze MS skonczy z wypuszczaniem latek. Juz teraz wiadomo, ze wieksze firmy beda mogly wykupic wsparcie na kolejne maksymalnie, 3 lata i pomimo, ze oferta jest ograniczona i nie dotyczy „zwyklego uzytkownika” to jestem pewien ze te aktualizacje beda tak czy inaczej dostepne.

        W domu 10-ka (w 3 egzemplarzach) z kolei dziala i aktualizacje do tej pory wiekszej szkody nie wyrzadzily wiec to tez nie tak, ze jestem na nie bo „w internetach” napisali, ze to bubel. Zwyczajnie dobieram system, i aktualizacje do zadania ktore mam do wykonania.

    • fckUeve

      świadomi użytkowincy siedzą na linux’sie 😀
      Pozatym czasem ktoś chce kupić nowego kompa, wiec nie zainstaluje sobie 7 bo nie robią juz pod nią sterowników 😀

      • Lenrok87

        A cóż to za system o nazwie Linux’s? Jakaś nowa dystrybucja linuksa czy jak? 😛

      • BlahFFF

        Swiadomi to siedza na tym, gdzie maja potrzebny im soft. Jakby jedynym moim zadaniem bylo przegladanie internetu to Linuks bylby jak znalazl. Ba, nawet nie tyle bylby co jest bo korzystam z niego na codzien od blisko 20 lat na dedykowanym dla niego sprzecie gdzie jedyny slad Windowsa to obraz .iso – tak w razie, zeby miec z czego drugi komputer ozywic.

        Ze sterownikami do 7-ki jest roznie i bywa, ze nowsze platformy rowniez je dostaja. Tutaj mowa jednak o aktualizacji z 7-ki do 10-ki wiec mozna smialo zalozyc, ze nie przesiadzie sie ten komu 7-ka w tej chwili dziala.

  • Adam N.

    „Edge z Chromium na zachętę”, „Edge będzie perfekcyjny?” – co z tego ! Czy to jest system do przeglądania internetu, czy do pracy ! Kto mi kupi nowego CorelDRAW i Autocad tych programów zakupionych lata temu z powodzeniem używam do pracy na W7. Po przesiadce na W10 już mogę zwijać interes. W sumie to jest wyjście pracować na 2 komputery, jeden z dostępem do internetu drugi bez, ale za to z potrzebnymi aplikacjami… tylko czy o to chodzi ?

    • dudik

      A dlaczego tenże Corel oraz AutoCAD miałyby nie działać na windows 10? Z tego co wiem w10 ma wsteczną kompatybilność i jeszcze nie miałem programu który by mi nie działał, raz tylko miałem problem ze sterownikiem do bezprzewodowej karty wifi tplinka ale to był jakiś najtańszy model i sam sterownik działał ale trzeba bylo go zainstalować przed uruchomieniem windowsa bo inaczej nie wstawał.
      Wiem, że na pewno działa Catia, AutoCad, Draftsight, Edgecam. Corela nie używałem, więc nie wiem.

      • Łukasz Żukowski

        Korzystam z Windows 10 praktycznie od początku.
        Jest to dobry system, lecz niestety nie koniecznie dobrze działa z niektórymi sprzętami i aplikacjami.

      • Problem w tym że większość tych dobrych programów idzie teraz w subscrybcie lub nawet jak kupisz pełno wersji to po roko wychodzi nowa i stara nie ma już takiego wsparcia aktualizacji, co o dziwo nie jest największą wadą, a jest nią konieczność comiesięcznego płacenia abonamentu lub płacenia dużych sum za topowe oprogramowanie do montażu co dla ludzi co dopiero wchodzą na rynek grafiki, video itp montażu obróbki surowego materiału nie stać ich na taki wydatek.

        • dudik

          No ale problem o którym piszesz jak najbardziej istnieje ale nie ma nic wspólnego z wersją Windowsa.