Przyciski placebo — jakim cudem są opłacalne?

Łukasz Pająk Artykuły 2019-01-26

Jesteśmy otoczeni czujnikami, miernikami, że o teoriach śledzenia każdego człowieka nie będę wspominał. W końcu zaczynamy żyć w świecie, gdzie wszystko, co jest swego rodzaju elektroniką, może nas monitorować w pewnym stopniu. Niektórym może wydawać się, że prosta żarówka, którą łączymy się ze smartfonem, to żaden zbiór informacji. Jednak, dorzucając ją do grupy innych inteligentnych urządzeń, może stanowić istotne źródło na temat naszych zachowań. Ok, ale komu potrzebne są takie dane? O tym za chwilę. Zastanówmy się, jak to działa w drugą stronę, czyli coś nas może śledzić, ale w rzeczywistości jest atrapą. W tym momencie pojawiają się tytułowe przyciski placebo, które okazały się świetnym materiałem do badań.

Przyciski przy pasach dla pieszych — czy one w ogóle działają, czy to placebo?

Zapewne każdy z Was przynajmniej raz naciskał przycisk do wywołania zmiany świateł na przejściu dla pieszych. System tak prosty, a jak ułatwiający życie — kierowcy zatrzymują się tylko wtedy, gdy ktoś czeka na przejściu, a piesi nie czekają długo, aż zmienią się światła. Oczywiście to bardzo uproszczony schemat, ale zasada działania jest banalna — klikamy, system wie, że trzeba się przestawić i robi to tak, jak mu to zaprogramowano. W takim razie, co się stanie, gdy powiem Wam, że wiele z nich może stanowić tylko atrapę?

przyciski placebo przejscie dla pieszych

Przyciski placebo to temat dosyć dobrze przeanalizowany w Nowym Jorku, ale tamtejsze badania doskonale odpowiadają sytuacji w wielu krajach. Tylko do 2004 roku około 750 z przycisków do świateł z 3250 znajdujących się na ulicach było aktywnych. Niemniej i tak do każdego z nich codziennie, wielokrotnie były przykładane palce. Dlaczego tak dużo zbędnej elektroniki znajdowało się na ulicach? To proste, chodzi o pieniądze. W końcu koszt ich zdjęcia to koszt, który można sobie odpuścić.

przyciski placebo przejscie dla pieszych

Jednak z czasem okazało się, że pozostawienie przycisków placebo ma sens. Naukowiec Tal Oron-Gilad z Uniwersytetu Ben Guriona w Negev w Izraelu udowadnia, że osoba, która nawet naciśnie na nieaktywny przycisk, będzie czekać do momentu pojawienia się zielonego światła. W skrócie — przyciski, nawet niedziałające, sprawiają, że przechodnie nie wchodzą na ulicę na czerwonym świetle. W grę wchodzi bezpieczeństwo, a nie tylko oszczędności. Jak to mądrze ująć? Ludzie chętniej słuchają systemu, który usiłuje zrozumieć ich wkład. Mam nadzieję, że od dzisiaj nie będziecie łamać systemu i przechodzić na czerwonym, łamiąc system. W końcu nie wiadomo, które przyciski są aktywne, a które nie. Szczególnie w momencie, gdy nie dają efektów dźwiękowych lub świetlnych.

Przyciski w programach też zaczynają być zbędne

Mogłoby się wydawać, że przyciski placebo to domena tylko oszczędności, jak w przykładzie z przejściami na światłach. Jednak sama technika została świetnie zaadaptowana w programach komputerowych. Po raz kolejny mamy do czynienia z przykładami, gdzie ludzie lubią mieć kontrolę nad systemem. Eytan Adar, ekspert w dziedzinie interakcji człowiek-komputer na Uniwersytecie w Michigan, podaje sztandarowy schemat stosowania przycisku zapisu, który nic nie robi. Program może stale zapisywać w tle postępy, a dedykowany tej czynności przycisk jest zbędny. W takim razie, po co jest on programowany? Już zapewne się domyślacie, że ma to na celu pokazać użytkownikowi, że jest na swój sposób bezpieczny.

Lubimy kontrolować, niezależnie od formy, ale nie lubimy być oszukiwani

przyciski placebo przejscie dla pieszych

W większości powyższych przypadków działa nasza podświadomość. Jednak w momencie, gdy wiemy o stosowaniu takich praktyk, zaczynamy być podejrzliwi, a wręcz przestajemy danemu systemowi ufać. To z kolei prowadzi do niebezpieczeństw, czego przykładem jest sytuacja z Bejrutu z lat 2005-2009. Przede wszystkim piesi oczekiwali, że kliknięcie przycisku będzie równoczesne z natychmiastową zmianą świateł, a nie uruchomieniem specjalnego cyklu ich przestawienia. Co zrobiły władze? Wyłączyły przyciski i przez chwilę działała zasada z Nowego Jorku. Jednak w momencie, gdy społeczność się o tym dowiedziała, to przechodzenie na czerwonym świetlenie stała się nagminne.

Zobacz też: Czy składany smartfon od Xiaomi może wyprzedzić konkurencyjne rozwiązania?

Czy przyciski placebo, fake przyciski lub jakkolwiek inaczej nazywane mają swoje odzwierciedlenie w smartfonach? W końcu HTC w zeszłym roku pokazało w U12+, że nie muszą one być w ogóle klikalne. Ciężko uznać to rozwiązanie za udane ze względu na samą wygodę. W tym roku nadchodzi moda na kompletny brak przycisków, co już pokazało Meizu Zero i Vivo Apex 2019. Brak przycisków w smartfonach, a raczej same smartfony mogą mieć też wpływ na brak przycisków na przejściach dla pieszych — w końcu to one, ze specjalnymi aplikacjami, mogą stanowić informację dla skrzyżowania, że ktoś czeka. Taki system właśnie działa w Tilburgu w Holandii.

Źródło: Economist



  • Grey
  • Adramel

    Straszna durnota te przyciski dla pieszych. Dusisz i nic sie nie dzieje. Ty masz czerwone i samochody też mają czerwone. Wszyscy stoją. Musi minąć dopiero pełny cykl dla aut czerwone/zielone by zielone dla ludzi się zapaliło.
    Nie wiem co za zidiociały kierowca to wymyślił. To kierowca powinien uruchamiać sobie zielone jak chce przejechać. Siedzi w ciepłej/klimatyzowanej puszcze. Pieszy stoi na deszczu, śniegu i chłodzie. Ale to pan kierowca ma zawsze zielone.
    Przechodzę przez jezdnie wtedy gdy JA uznam że jest to bezpieczne a nie że pali się taki czy inne światełko. Światełka nie będą decydować o moim życiu.
    Żeby było „zabawniej” – statystyki pokazują że więcej pieszych ginie przechodząc na zielonym w dobrze oświetlonych miejscach niż na czerwonym.

  • xpatryk89

    Długo by tu pisać o ekonomii, ale dużo rzeczy jest niedostatecznie wyjaśnionych, lub nie uwzględniono wielu czynników w tym artykule, jak kryzys z 2007 roku. Wszystko jest o wiele bardziej skomplikowane, ale musiałbym pisać zasady działania gospodarki kapitalistycznej, korporacji, popytu od nowa.

  • Martina Neumayer

    Cóż.. badania statystyczne to też lukratywny interesik 😉

  • Qlimax

    Sporo z tych przycisków jest aktywowana w czsie gdy światła sygnalizacji przełączane są z trybu czasowego (przy normalnym ruchu) na tryb pracy z pętlami indukcyjnymi (nocami, gdy ruch jest znikomy).

  • misio87

    Jak idę do pracy w Gdańsku to na jednym przejściu czy nacisnę czy nie i tak światła się zmienią. Gdy idę na zakupy do pobliskiego sklepu koło mojego miejsca zamieszkania to na przejściu jeśli nie wcisnę to się światła nie zmienią 😀

  • luki pt

    to po uja to gowno montuja jak nie dziala tylko trzeba gowno wciskac i jest niewygodne

    • Andrzej Leski

      Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze

  • Marek Markowski

    Nie do końca się z tym zgodzę. Jeżeli światła tak czy tak się zmieniają, to po co zatrzymywać ruch samochodów, jeżeli brak człowieka na przejściu? Przecież wiadomo, ( przynajmniej ja tak zaobserwowałem) że przycisk jest w takich miejscach, gdzie człowiek pojawia się w miarę sporadycznie?

    • Łukasz Pająk

      To jest część wariacji tego systemu. Zazwyczaj jest regulowany czasowo dodatkowo. W Warszawie z tego, co zauważyłem to przyciski praktycznie są na każdym dużym skrzyżowaniu lub odnowionym. W Radomiu podobnie.

      • Marek Markowski

        ok, zgodzę się, jeżeli chodzi o duże, normalne skrzyżowania. Ale małe? Gorzej, jak trafi się ktoś ze wsi: wciśnie i idzie :))

        • Fishbach

          Chyba ze wsi Warszawa, z tego co widzę ludzie spoza miast są ostrożniejsi…

          • Marek Markowski

            Ha, ha, ha 🙂
            To prawda, że nie pchają się na przejście nie patrząc się czy ktoś jedzie czy nie. Rzeczywiście masz rację. Ale z przyciskami? Niekoniecznie 🙂 Pamiętam , jak moja żona nacisnęła przycisk i ruszyła przez ulicę. Pan kierowca był w miarę wyrozumiały i tylko pokiwał głową :)) Zdążył zahamować .

    • mico11

      Najgorsze są te przyciski, gdzie i tak ruch samochodów jest wstrzymany, bo jest skrzyżowanie i trzeba puścić teraz prostopadłą ulicę, ale jak nie nacisniesz to masz czerwone. One powodują, że musisz zawsze naciskac, bo nie wiadomo czy akurat nie stoisz przy takim.

    • Wyskocz do krakowa – tam tych przycisków jest zatrzęsienie od bronowic po rybitwy – tak samo centrum katowic