Chcesz pobrać update Windows 10? Nic z tego, Microsoft zaleca jego ukrycie

mm Adam Lulek Artykuły 2019-01-17

Microsoft ma wyraźny problem z Windows 10 October Update. Takie wtopy, jaką zaliczył gigant dawno nie widziałem. Użytkownicy skarżyli się na znikające pliki oraz błędy aktualizacji. Microsoft został zmuszony do wycofania update’u. Wprowadził go ponownie po kilkunastu dniach, a dopiero po kilkunastu tygodniach udało mu się naprawić prawie wszystkie błędy.

Kolejny błąd w Windows 10

W ostatnich dniach Microsoft wydał patcha dla Windowsa 10, który został wprowadzony ponownie i najwyraźniej powoduje „problemy” na niektórych komputerach, ponieważ nie ma możliwości go zainstalować. KB4023057 – tak się nazywa łatka, o której mowa. Została ona wypchnięta na komputery z zainstalowaną aktualizacją Windows 10 April 2018 lub wcześniejszą (czyli w zasadzie na wszystkie urządzenia z Windows 10, z wyjątkiem tych z najnowszą aktualizacją z października 2018 roku).

Poprawka zapewnia ulepszenia niezawodności dla samej usługi Windows Update, a także pozwala zwolnić miejsce na dysku – przez kompresję plików w katalogu użytkownika – w celu zapewnienia więcej miejsca na aktualizacje systemu Windows. Niestety problem polega na tym, że KB4023057 nie instaluje się i wyświetla „Error 0x80070643” oraz informuje użytkownika, że nowsza wersja łatki jest już obecna w systemie. Nie jest to zaskakujące, ponieważ ta aktualizacja została wypchnięta przez Microsoft kilka razy w przeszłości. Nie wiadomo zatem, dlaczego jej starsza wersja została udostępniona teraz, ale to już kolejny problem…

Zobacz także: Przejście z iOSa na Androida jest łatwe?

Jak poradzić sobie z aktualizacją Windowsa 10?

Jeśli trafiłeś na tę przeszkodę, jednym z rozwiązań jest po prostu odinstalowanie aktualnej łatki KB4023057, a następnie nowoprzybyła powinna zainstalować się pomyślnie, zgodnie z sugestią użytkowników z Reddita. Z kolei doradca Microsoftu na stronie Answers.com uważa, że najlepszym rozwiązaniem jest ukrycie świeżo zaoferowanej aktualizacji. Sądzę, że jest to całkowite zlekceważenie problemu i taka sytuacja nie powinna mieć miejsca.

Warto zauważyć, że żadne z tych rozwiązań nie wydaje się być satysfakcjonujące. Mam nadzieję, że Microsoft będzie dokładnie sprawdzać, dlaczego pozornie nieaktualna wersja łatki została wdrożona na komputerach z systemem Windows 10. Spółka powinna naprawć już i tak bardzo problemowego Windowsa 10, którego aktualizacje to bolesna stopa Achillesa.

Windows 10 zabugowany i problemowy?

Ostatnia aktualizacja to jedno wielkie nieporozumienie. W Windows 10 October Update pojawiały się błędy z:

  • Znikającymi plikami podczas instalacji aktualizacji
  • Instalacją aktualizacji – użytkownicy skarżyli się na wiele różnych błędów
  • Błędnymi sterownikami audio, które nie zostały dostosowane do steroników Intela
  • Blue Screen of Death dla niektórych komputerów HP
  • Brakiem kompatybilności z procesorami Intela (wersja Skylake lub nowsze)
  • Problemami z dostępem do Wi-Fi i Internetu

Na domiar złego, przedstawiciele firmy przyznają, że użytkownicy są królikami doświadczalnymi. Każdy kto kliknie w „sprawdź aktualizacje” robi to na własne ryzyko, gdyż może ściągnąć niepełną wersję danego oprogramowania.

Nie podoba mi się podejście firmy w ostatnich miesiącach. Uważam, że Windows 10 jest świetnym systemem, jednak sposób traktowania użytkowników i rozwiązywania błędów nie jest traktowany poważnie. Często firma przez swoich przedstawiciela doradza, aby czegoś nie instalować, ukrywać lub po prostu nie naprawia błędu. Przykład? Do dziś nie działa sterowanie poziomem głośności w urządzeniach Bluetooth (funkcja ta „zepsuła się” od wersji 1803). Na forach Microsoftu nie ma żadnych informacji od przedstawicieli firmy, a użytkownicy muszą radzić sobie sami metodą prób i błędów. Jest to irytujące i niedopuszczalne.

Źródło: techradar, własne



  • Norbert Czajkowski

    serio ludzie mają problemy z windowsme? To ja mam jakiegoś farta, bo od windowsa xp mam windowsa i ani razy mi się nic nie zdarzyło 😀

  • Jack Gral

    „dostosowane do steroników Intela”????? chyba „sterowników Intela”, co?

  • zoomee

    Wczoraj miałem ten problem. Dzisiaj kliknąłem ponów próbę i pobrała się oraz zainstalowała łatka oznaczona 2019-01 KB4023057. Problem już nie występuje.

  • Mariuszko

    Smiech smiech smiech, to moze zdarzyc sie tylko im! Niedawno czytalem ze aktualizacja systemu odaliala sie jak wykonywali operacje i byla troche wto[a

  • marcinadd

    To po co płacić 500 zł za system, który jest niedopracowany, jak można sobie bezproblemowo zainstalować Linuxa i z niego korzystać. Wystarczy wrzucić jakieś Manjaro czy coś i po zainstalowaniu praktycznie nic nie trzeba konfigurować, jest gotowy do użytku. System jest bezobsługowy, dla osób niewtajemniczonych. A na dodatek zostaje nam 500zł w kieszeni i nie musimy robić formatów, szukać wirusów, wyłączać aktualizacji i innych bzdur.

    • fckUeve

      bardzo dużo gier ze steam działa na linuxach, wystarczy włączyć specjalna opcje w ustawieniach steam (przykładowo wiedzmin 3 działa)
      w pracy i prywanie korzystam z elementary OS 5
      bardzo przyjemna dystrybucja

      problem sie zaczyna kiedy potrzebuje photoshopa, da się przez wine, ale nie daiała to jakoś wyjątkowo super.

      • marcinadd

        No z pakietem Adobe, czy innymi profesjonalnymi narzędziami jest problem, niestety Linux zapewne wielu osobom kojarzy się jeszcze z terminalem i panem siedzącym w ciemnym pomieszczeniu w masce. Windows ma tak duży monopol, że może sobie pozwolić w zasadzie na wszystko. Skoro załóżmy podniósłby cenę dwukrotnie zapewne i tak ludzie by to kupowali. Era dobrego Windowsa skończyła się moim zdaniem na Win7.

    • Sławek

      Linuxa, albo Windows 7, któremu nic nie brakuje. Działa. Nikt przy nim nie grzebie. Od 3 lat patrzę na ten cyrk z Windows 10.

      Aktualizacje które robią się kiedy chcą, raz coś psują, są wycofywane wznawiane. Pomimo
      upływu 3 lat panel sterowania nadal jest niespójny. Wszystko zostało pozornie uproszczone a ważnych funkcji trzeba
      szukać poukrywanych.

      System operacyjny to jest coś o czym na co dzień nie powinno się w ogóle pamiętać. On nie
      powinien zaprzątać naszej uwagi w takim stopniu. Taka szara eminncja, pracuje dyskretnie w tle.
      Obsługuje nam myszkę i klawiaturę, zarządza pamięcią i urządzeniami zewnętrznymi. Solidna
      podstawa, opoka – jakby powiedziała Ewa Szańska 🙂

      A tu poprawiają dobre i jest kupa…

    • xpatryk89

      Albo „zpiracić” windows 7. Linux jest dobry, ale niestety nie ma na niego gier. sam miałem oryginalnego windowsa 8.1 ktorego zaktualizowałem do windowsa 10, ale nie wytrzymałem z nim długo… Nie działało prawie nic, gdy nie chciałeś zakładać konta microsoftu to już mało co działało, nierozsądne rozwiązania, brak prywatności. Gdy po setkach problemów których nie chce mi sie opisywać(utraty plików, błędy), nie mogłem odtworzyć pliku h265, fala sie przelała, po kilku godzinach szukania i instalacji kodeków, postanowiłem zainstalować 7 i…. wszystkie peoblemy znikły. Po instalacji kodeka H265 CCCP i innych, które miałem już pobrane i nie działały na 10, filmy działają bez problemu, starsze gry i aplikacje też… Prawie wszystkie problemy ustąpiły i zobaczyłem jak microsoft rozwalił windowsa przez 10 lat. Na linuxie wszystko działa bez problemu, mam dwa systemy, ale windows 7 jest dobry do gier. Nie opłaca sie płacić za coś co spowodowało tyle nerwów, dlatego zainstalowałem sobie siódemke, kluczem z mojego starego laptopa.

  • stark2991
  • k3rnel-pan1c

    Dobrze, że firmowy komp dopiero zaktualizował się do wersji 1803 (w końcu przeszła testy i dopuścił ją dział IT) a na prywatnym mam 1809 sprzed premiery (Insider, release preview). O dziwo na prywatnym nie miałem żadnego z opisywanych w mediach problemu.

  • Variete

    Przechodziłem godzinę temu ten problem. Wystarczyło odinstalować KB4023057. Problem w tym, że nie znajdziemy jej w zestawie aktualizacji systemowych, tylko wśród… aplikacji (w oknie „dodaj / usuń programy”). Po deinstalacji i restarcie, przychodząca „nowa” wersja KB4023057 zainstalowała się bez problemu. Jednak to jak rzeźbienie w kale. Jaki zwykły użytkownik, który zdaje się na samodzielną aktualizację systemu, będzie kombinował, szukał i rozwiązywał problemy za Microsoft? Siedzę w Windowsach od wersji 3.11… Nie uważam się za „power usera”, ale od biedy coś tam ogarniam. Jednak nie wyobrażam sobie, jak przeciętny user ma sobie radzić z takimi kwiatkami. Chociażby taki mój ojciec, który ma 65 lat, i dla którego wyczynem jest „zaprogramowanie” telewizora. On chce tylko włączyć kompa, odpalić jakąś gierkę w przeglądarce, przeczytać newsy i połączyć się na Skypie z moją siostrą. Nic więcej nie ogarnia. Jak taki człowiek ma sobie poradzić z problemami aktualizacji systemu? Nie żyjemy w latach 90. ubiegłego wieku… Systemy operacyjne winny być całkowicie bezobsługowe dla ludzi niezwiązanych z informatyką. I nie mam tu na myśli zaawansowanego „dłubania” czy podkręcania, ale zwykłe używanie. Na jaką cholerę przeciętny Kowalski ma się doktoryzować z obsługi Windows, skoro potrzebuje tylko 2-3 prostych programów? Kpina, panie i panowie… Jawna kpina. Im dalej tym coraz gorzej! System, który onegdaj mieścił się na kilkunastu dyskietkach, rozrósł się do kilku GB, a nadal nie potrafi się poprawnie zaktualizować. 🙁

    • fckUeve

      Myślałeś o zaistalowaniu tatcie linuxa? Można by dac zwykłą uprawineinia użytkownika i nic sie nie popsuje. Skype na linuxa jest, przeglądarka tez.



x