Baterie w iPhone – czy akcja wymiany miała wpływ na sprzedaż iPhone’ów?

mm Mariusz Nowak Artykuły 2019-01-15

Afera ze spowalnianiem iPhone’ów odbiła się rok temu szerokim echem. Firma Tima Cooka podjęła decyzję za swoich użytkowników, a potem się z tego wycofała. Ostatecznie Apple wyjaśniło swoim klientom sytuację i zaoferowało rozwiązanie. baterie w iPhone można było wymienić w obniżonej cenie. W Polsce wyniosła ona 129 złotych, co było sporą obniżką ze standardowych 349-369 złotych, w zależności od serwisu. Promocja objęła iPhone’y, począwszy od modelu 6 po najnowsze. W kolejnych aktualizacjach systemu iOS wprowadzono tez możliwość sprawdzenia kondycji baterii w telefonie. 

Zobacz także: Samsung oficjalnie zapowiada Galaxy M i zdradza szczegóły nowej serii

Baterie w iPhone – Apple podniosło już ceny

Wbrew niektórym opiniom to nie był żaden program wymiany baterii, tak nazywamy akcje bezpłatnych napraw. W tym wypadku to użytkownik ponosił koszt wymiany – z tym, że znacznie obniżony. Już na samym początku zapowiedziano jak długo akcja będzie trwała – przez cały 2018 rok. Apple zapowiedziało jej koniec na 31 grudnia 2018 roku i tak też się stało. Potem ceny miały wrócić do wyższego poziomu. Cała sytuacja ostatecznie nie wygląda tak źle. Finalnie cena wymiany baterii w Autoryzowanych Serwisach Apple, w przypadku starszych modeli wzrosła do około 229 złotych.

Baterie w iPhone – ile ich wymieniono?

W całej akcji od końca 2017 roku do 31 grudnia 2018 roku wymieniono około 11 milionów baterii w smartfonach Apple. Amerykanie wymienili około 9 do 10 milionów akumulatorów więcej niż zwykle. Standardowo w ciągu roku użytkownicy przynoszą do serwisów około 1 do 2 milionów smartfonów w tym celu. 

Baterie w iPhone – czy wymiana miała wpływ na sprzedaż nowych modeli?

Tim Cook wymienił akcję jako jeden z powodów słabszej sprzedaży nowych modeli producenta. Prognozy na ostatni kwartał zostały dość mocno obniżone. Apple spodziewa się przychodu w wysokości $84 miliardów, zamiast planowanych około $93 miliardów. Wydaje się, że firma nie przewidziała wpływu obniżonej ceny wymiany baterii na sprzedaż nowych urządzeń. Pod tym względem decyzja wydaje się nieco nieprzemyślana, ale Apple raczej nie miało wyjścia. Ważniejsze było pozytywne wyjście z sytuacji. Konsekwencje wizerunkowe mogły się ciągnąć przez wiele lat.

Baterie w iPhone – Apple nie przewidziało skutków akcji

W lutym 2018 roku Tim Cook poinformował, że spółka z Cupertino nie zastanawiała się w jaki sposób wymiana akumulatorów wpłynie na nowe generacje iPhone’ów. Jednak jasne jest, że miała wpływ na wyniki finansowe Apple. Klienci posiadający starsze generacje urządzeń mogli przesunąć w czasie kwestię zakupu nowego modelu. Ten starszy po wymianie akumulatora działał przecież lepiej niż dotychczas. Tim Cook zaznaczył, że taka decyzja została podjęta, jako najbardziej właściwa dla klientów firmy. Wpływ jej na inwestorów spółki był w tym momencie kwestią drugoplanową. Jednak patrząc na wyniki sprzedaży iPhone’a XS czy XR, które nie są zadowalające widać, że Apple zrobi wszystko, aby taka sytuacja się nie powtórzyła.

Źródło: MacRumors



  • CryKillerPL

    Muszę powiedzieć, że po wielu latach przeszedłem z Androida na iOS i jestem bardzo zadowolony. Tylko ta cena jest trochę nieadekwatna do produktu

    • Adrian Kijek

      No niestety ale konkurencja wcale nie jest duzo tansza. Jest tez plus iphone nie traci tak na cenie jak inne marki.

      • łukasz Jedryszczyk

        To że trzyma cenę to też minus jak sprzedać używanego skoro nowy jest tylko trochę droższy 😉

  • Tomasz

    Lepiej zapytac czy apple naprawde oczekiwalo, ze kazdy uzytkownik iphona zmienia go co roku?

  • Tobiasz Wujek

    Wystarczyło dać od iPhona 6 w górę ogniwa o uczciwej pojemności ~3000 mAh i nie było by afery spowodowanej przedwczesnym zużyciem akumulatorów ani akcji naprawczej. Chytry dwa razy traci. Poza tym nie powinni wychodzić z założenia że prawie każdy użytkownik który wymienił baterię kupiłby nowego iPhona, zapewne spora część i tak wymieniła by baterię, część kupiłaby nowe telefony ale niekoniecznie z iOS…

    • Variete

      było by

      byłoby

      wymieniła by

      wymieniłaby

    • Adrian Kijek

      Tylko kiedy iphone 6 wyszedl. Moja zona jeszcze do grudnia miala ip6 ktory trzymal do samego konca nie jak nowy ale dobrze.

      • Tobiasz Wujek

        W 2014, co nie zmienia faktu że montowanie baterii wielkości poniżej 2000mAh było lekką kpiną przy rozmiarze ekranu 4,7″. Tym bardziej, w 2017 kiedy pokazali iPhona 8 z ogniwem o podobnej pojemności… W 2014 roku kupiłem Xperię Z1 z akumulatorem o pojemności 3000mAh. Rozumiem, że iPhony lepiej zarządzają energią, ale prawie każdy z moich znajomych który posiada modele od 6S do 7 w mniejszym rozmiarze musi je ładować w połowie albo przed końcem dnia. Siłą rzeczy, taka bateria zużywa się szybciej niż ogniwo 2700-3000 które byłoby wstanie utrzymać te telefony przez cały dzień.

  • Kelevra1902

    To do nowych jabłuszek proponuję wdrożyć system NoTouchBattery. Amerykanie mają szansę stworzyć pierwszy telefon z prawdziwie niewymienną baterią… Lub z a wymianę kasować więcej niż za nowy telefon. Motywacja już jest.
    Straszne jest to że nawet by to do nich pasowało.

    • Pietr

      Ja to na ich miejscu do każdego jednego komponentu dodawał chip z ID. Jeśli ktoś coś wymieni to niech spada na bambus i telefon nie działa. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  • Bart

    Z czasem dopracowania telefonów przeskok z generacje na generację maleje. Telefony z 2017 roku wciąż są świetne. Jedyna bardziej zauważalna różnica to aparat.

  • KepleRPL

    Ludzie nie są głupi i nie rzucają się na nowe produkty jak zwierzęta, szczególnie przy cenach nowych modeli. Większości wystarcza, że telefon działa i spełnia swoje zadanie ale w Apple’u chyba nie wzięli tego pod uwagę i się mocno przejechali 🙂