[Sprzed dekady] Motorola ucieka z Windows Mobile, pracownik Sony Ericssona aresztowany

Adrian Celej Artykuły 2019-01-12

Jak co tydzień zbieramy dla was wydarzenia sprzed 10 lat. Tym razem zajmiemy się newsami od 7 do 13 stycznia 2009 roku.

Motorola zrezygnowała z Windows Mobile na rzecz Androida

Android w chwili debiutu miał silną i mocno ugruntowaną konkurencję. Windows Mobile był w swoim czasie liderem i w zasadzie monopolistą, sam system miał większą bazę aplikacji, był bardziej funkcjonalny i znacznie lepiej wyglądał. Chwilę po debiucie HTC Dream wielu producentów zapowiedziało wydanie urządzenia z Androidem, każdy chciał zdobyć dla siebie choć kawałek to szybko powiększającego się Androidowego tortu. Pewną nowością była deklaracja Motoroli, która postanowiła całkowicie zrezygnować z systemu Windows Mobile na rzecz Androida. Ciężko powiedzieć czym była spowodowana ta decyzja. Fakt jest taki, że Windows Mobile trafiał głównie do ludzi znających się na technologiach, czyli raczej do garstki. Android uderzył w rynek masowy, a to ogromna szansa na znalezienie nowych klientów. Jednym z powodów mógł być też fakt, że Windows Mobile nie był dostosowany do ekranów pojemnościowych. Oczywiście dało się to obejść nakładką, ale mimo wszystko było widać, że to stary system niedostosowany do szybko zmieniających się realiów. Warto wspomnieć, że wcześniej Motorola porzuciła Symbiana, co akurat nie powinno dziwić.

Pracownik Sony Ericssona aresztowany

Jak wiadomo producenci telefonów strzegą swoich prototypów, do chwili premiery informacje na temat urządzenia są ściśle tajne. Cały czas pojawiają się jednak wycieki i skądś muszą one pochodzić. Czasem zdjęcie zrobi pracownik fabryki, czasem informacje pochodzą prosto od pracowników producenta lub mamy do czynienia z wyciekami kontrolowanymi. Dekadę temu ze szwedzkiego biura Sony Ericssona skradziono prototypy telefonów warte 89 tysięcy dolarów. Producent o sprawie powiadomił policję, która przyłapała złodzieja na gorącym uczynku. Był to pracownik Sony Ericssona, który ukradł telefony z zamiarem przekazania mediom. Z dzisiejszej perspektywy mogę stwierdzić, że takie praktyki musiały być częste. Z firmy wydostało się wiele prototypów na różnym etapie prac, parę znajduje się w Polsce. Rozpoznać można je po oznaczeniu SE123 i menu deweloperskim niedostępnym w finalnych wersjach oprogramowania. Historia w ciekawy sposób zatoczyła koło, w tym tygodniu doszło do aresztowania pracowników Huawei i Orange, choć powód jest nieco inny.

Nokia z wizerunkiem Stalina

Na rynku można znaleźć telefony z wizerunkami np. Trumpa czy Putina, pewne firmy modyfikują popularne urządzenia i prawdopodobnie opłaca im się to. Są jednak granice, których lepiej nie przekraczać. Dekadę temu w pewnym rosyjskim sklepie pojawiły się wybrane modele Nokii z wizerunkiem Józefa Stalina. W zależności od modelu kosztowały od tysiąca do 6 tysięcy rubli. Po krótkim czasie zostały one wycofane ze sprzedaży. Głos w sprawie zabrała Nokia:

Nawet jeżeli Nokia stałaby na skraju bankructwa i produkcja telefonów lub paneli z obrazem Stalina była jedyną szansą na ratunek – Nokia nigdy by tego nie zrobiła.

Ponad to poinformowano, że telefony te nie są objęte gwarancją.

Zobacz też:






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x