Galaxy S10+ – wiemy już prawie wszystko. Kontrowersyjny, mocarny i dla bogatych

mm Adam Lulek Artykuły 2018-12-26

Galaxy S9+ nie wzbudził mojego zachwytu. Śmiem nawet twierdzić, że jest to największe rozczarowanie tego roku. W stosunku do poprzednika zmieniło się naprawdę niewiele, a Koreańczycy życzyli sobie sporej kwoty na premierze urządzenia w sklepach – 3999 zł. Sądzę jednak, że Galaxy S10+ będzie hitem. Co prawda nie jest to smartfon moich marzeń, jednak nie będzie można odmówić mu „wspaniałości”. Na temat tego urządzenia wiemy już prawie wszystko za sprawą wiarygodnych „leaksterów”, takich jak onleaks, evleaks, czy iceuniverse. Ich wcześniejsze dokonania w prezentowaniu materiałów na temat nadchodzących urządzeń okazywały się praktycznie w 100% prawdziwe. Można mieć przekonanie, że w przypadku Galaxy S10+ będzie podobnie.

Galaxy S10+ kontrowersyjny design

samsung galaxy s10 plus desgin wyglad

Galaxy S10+ ma mieć 6,4-calowy ekran o rozdzielczości 1440 x 3040 i proporcjach 19:9. Wyświetlacz będzie zatem nieco dłuższy od poprzednika, ale nie powinno to wpłynąć na wymiary bryły, z uwagi na cieńsze ramki – górną i dolną. Kontrowersje może wzbudzać podwójny aparat wydrążony w prawej górnej części ekranu. Wygląda to dość unikalnie, co możecie zobaczyć na zamieszczonych renderach. Dodatkowo, wielu osobom może nie przypaść do gustu zagięty po bokach wyświetlacz. Mnie się takie rozwiązanie bardzo podoba. W wyświetlaczu zostanie zamontowany ultrasoniczny skaner linii papilarnych, który ma działać znacznie lepiej od tych optycznych. Na tylnym panelu urządzenia znajdzie się potrójny aparat w pozycji horyzontalnej.

Zobacz także: Oni chyba wstydzą się smartfonów z Androidem, które reklamują

Galaxy S10+ – szczegółowa specyfikacja

We flagowcu znajdziemy:

  • 6,4-calowy wyświetlacz o rozdzielczości 1440 x 3040 pikseli i proporcjach 19:9
  • Procesor Exynos 9820 z NPU lub Snapdragon 855 (w zależności od rynku) wykonane w procesie technologicznym 7 nm
  • 8/10/12 GB RAM i od 128 GB do nawet 1 TB pamięci wewnętrznej (standard UFS 3.0) w zależności od wersji i rynku
  • Potrójny aparat z tyłu – 12 MPx (f/1.5-f/2.4) obiektyw + 16 MPx (f/1.9) superszerokokątny obiektyw + 13 MPx (f/2.4) teleobiektyw
  • Podwójny aparat z przodu
  • Złącze audio
  • Android 9.0 Pie z nakładką One UI

Galaxy S10+ – killer features

Nie tylko parametry i design stanowią o mocarności urządzenia, ale także dodatkowe funkcje. Tutaj będzie ich sporo. Jedna z ważniejszych nowości, na którą czekają użytkownicy Samsungów to Bright Night. Funkcja podobna do NightScape i Night Mode znanych z Pixeli i flagowców Huawei. Ma ona na celu poprawienie jakości zdjęć nocnych. Aparaty powinny być wyposażone w możliwość skanowania obiektów w 3D, dzięki czemu poprawione zostaną też funkcje rzeczywistości rozszerzonej. Inną nowością będzie lepsza wtyczka do ładowania, która ma znacznie przyspieszyć pozyskiwanie energii przez smartfona. Zostając przy baterii, w Galaxy S10+ zobaczymy też ładowanie zwrotne – opcja naładowania innego urządzenia za pomocą flagowca. Jest to funkcja znana z modelu Mate 20 Pro. Klientów powinien przyciągnąć superszybki ultrasoniczny skaner linii papilarnych w ekranie i pamięć wewnętrzna o standardzie 3.0, która zapewni szybsze przegrywanie plików. Najmniej pewną nowością jest pojawienie się ekranu, który emituje dźwięki. Takie rozwiązanie miałoby zastąpić tradycyjny głośnik w urządzeniu.

Galaxy S10+ – cena i podsumowanie

Galaxy S10+ powinien zostać zaprezentowany pod koniec lutego, tuż przed targami MWC w Barcelonie. Urządzenie pojawi się w 4 opcjach kolorystycznych: czarnej, białej, żółtej i zielonej. Część z nich może stanowić wersje gradientowe. Według wycieków, cena flagowca ma kształtować się następująco:

  • 900 funtów za wersję 128 GB (4299 zł)
  • 1099 funtów za wersję 512 GB (5200 zł)
  • 1399 funtów za wersję 1 TB (6650 zł)

Oznacza to, że nawet w najtańszej konfiguracji, flagowiec będzie po prostu drogi. Wcale mnie to nie dziwi, bo urządzenie zaoferuje najnowsze technologie. Samsung z pewnością chce, aby cała jubileuszowa seria była hitem na rynku i ma ku temu duże szanse. Pod względem parametrów i funkcji, nie będzie można o flagowcu powiedzieć złego słowa.

Źródło: techradar, androidauthority






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x