Gdzie podziały się tablety?

Adrian Celej Artykuły 2018-12-25

Rynek mobilny cały czas się zmienia. Czasem pojawiają się nowe kategorie sprzętu, inne z kolei znikają z rynku. Jakiś czas temu jednym z kluczowych elementów rynku mobilnego były tablety – przerośnięte smartfony zazwyczaj pozbawione łączności komórkowej. Od dość dawna o tych urządzeniach w zasadzie się nie mówi. Gdzie podziały się tablety?

Skąd wziął się tablet?

ipad

Pojęcie tabletu PC stworzył Microsoft w 2001 roku. Oczywiście tego typu produkty absolutnie nikogo nie interesowały, nie przyjęły się nawet laptopy z dotykowymi wyświetlaczami. Tu mała ciekawostka, Fujitsu jeszcze w latach 90 tworzyło dotykowe laptopy z Windowsem 98, mam nawet takiego. Pierwszym tabletem, który naprawdę przebił się do masowego odbiorcy był iPad. Urządzenie to nie miało początkowo żadnych praktycznych zastosowań poza rozrywką. Mimo wszystko wyniki sprzedaży uświadomiły wszystkim, że iPad jest prawdziwym hitem i przyszłością. Tu należy się nad czymś zastanowić – iPad sprzedał się bo był dobry i potrzebny, czy sprzedał się bo miał nadgryzione jabłko na obudowie? Można to porównać do premiery Apple Watcha – wcześniej nikt nie interesował się inteligentnymi zegarkami, pomimo że już istniały. Apple Watch może nie sprzedawał się wybitnie dobrze, ale na tle branży dokonał niemożliwego.

Zobacz też: Czy każdy tablet łamie się w pół jak iPad Pro?

Rynek odpowiada na iPada

tablety

Skoro pojawił się nowy produkt, to inni producenci także chcieli na nim zarobić. Oczywiście początkowo robiono to bardzo nieśmiało, za tworzenie własnych tabletów najpierw zabrali się więksi producenci. Różnie z tym bywało, ale przeważnie były to solidne konstrukcje. Androidowe tablety na pewno nie mogły pochwalić się zadowalającą sprzedażą, obok tych urządzeń zazwyczaj przechodziło się obojętnie. Były drogie, niefunkcjonalne i niepotrzebne. Przecież wszystko można było zrobić na komputerze, a jeśli było się z daleka od domu, to pozostawał telefon, po co targać ze sobą takiego klamota? Nie było rzeczy ani sytuacji, w której tablet byłby niezbędny. Nadziei w tabletach upatrywało wiele firm, w tym takich tracących grunt pod nogami. Często jednak tylko na tym tracili, wymienić można BlackBerry Playbook i HTC Flyer – oba urządzenia okazały się sprzedażowymi porażkami, w przypadku BlackBerry strata była jeszcze większa, ponieważ stworzenie urządzenia kosztowało krocie.

Zalew chińszczyzny

Sytuację na jakiś czas zmienili importerzy elektroniki z Chin. Nie ponosili oni kosztów zaprojektowania urządzenia, wybierali jedynie konstrukcję, przysyłali projekt nadruków na obudowę oraz bootscreen i ewentualnie dopierali podzespoły. W ten sposób na rynku pojawiła się masa rzekomych producentów tabletów. Kiedyś dostałem do naprawy tablet, konieczne było wgranie oprogramowania. Za urządzenie odpowiadała firma JAY-tech (słyszeliście kiedyś o niej?), więc rozpocząłem poszukiwania pliku z oprogramowaniem. W tym modelu oprogramowanie według moich ustaleń instalowało się z karty pamięci, prawdopodobnie nawet nie przewidziano możliwości zrobienia tego za pomocą kabla USB. Wracając do tematu – znalazłem prymitywną stronę producenta z niedziałającym sklepem. Oczywiście brak plików z oprogramowaniem, na maila do dziś nikt nie odpisał. Tak wyglądała rzeczywistość tego typu urządzeń – firmy widmo sprowadzały najgorsze śmieci i w miarę możliwości unikały odpowiedzialności. 2 lata temu podczas szukania smartfonów i tabletów w ofertach marketów zamiast strony producenta natrafiłem na scam! Do sytuacji na rynku dostosowali się także Chińczycy – tworzyli do jednego urządzenia kilka płyt głównych z różnymi procesorami, importer mógł także wybrać ilość i rozdzielczość aparatów, ilość pamięci (wbudowanej i RAM) czy rozdzielczość wyświetlacza. Innym razem również szukałem oprogramowania do tabletu, na stronie polskiego importera znalazłem 7 plików do 7 różnych wersji tego samego modelu. Tablety mimo tego samego oznaczenia mogły mieć nawet różne procesory! Właściwe oprogramowanie odnalazłem dopiero po telefonicznym kontakcie z importerem. Zdarzało się, że 2 z zewnątrz identyczne tablety różnych producentów miały wizualnie bardzo podobne płyty główne i rozmieszczenie elementów, jednak różniły się podzespołami. Rozbierając je miałem istne deja vu. Daje to do zrozumienia, że tablety dla wielu firm projektowali ci sami ludzie. Czasem gdy importer chciał bardzo zejść z ceną tworzono urządzenia z tak beznadziejnymi podzespołami, że niemal z miejsca nadawały się do utylizacji.

Przecież się sprzedaje!

Bez wątpienia tanie tablety sprzedawały się bardzo dobrze. Czasem wyobrażam sobie to w następujący sposób:

-Janusz, w Stonce jest jakiś tablet za 150 zł, może kupimy Brajankowi na święta? Podobno to takie fajne, teraz wszyscy je kupują.

To oczywiście ironia, ale faktem jest, że ludzie kupujący te urządzenia nie patrzyli na parametry. Czasem się na nich nie znali, czasem w gazetkach marketów po prostu ich nie było.

tani tablet

Powyższy fragment gazetki pewnego sklepu pochodzi z 2016 roku. Jakim cudem producent zszedł do takiej ceny? Choćby takim, że wprowadził do sprzedaży tablet z 1-rdzeniowym procesorem zaprezentowanym w 2012 roku. Urządzenie nie nadawało się do użytku, ale udało się je sprzedać i zarobić na marży. Oczywiście zabrakło informacji o ilości rdzeni…

Zobacz też: Samsung wyprodukuje składany tablet? Sugeruje to ten patent

Gdzie podziały się tablety?

Czy kogoś dziś interesują tablety? Nie, szczególnie że smartfony urosły do bardzo dużych rozmiarów. Wiele osób zraziło się do takich sprzętów, tablety przeważnie zaraz po zakupie lądowały w szufladzie. Owszem, do dziś kupimy nowe i współczesne tablety, era taniego chłamu z Chin chyba już odeszła do historii. Większość sprzedawanych dziś urządzeń to modele z dużymi wyświetlaczami, które świetnie sprawdzają się np. podczas oglądania filmów. Sam szukałem małego tabletu do samochodu i niestety nie znalazłem nic interesującego. Tablety nadal się sprzedają, choć już w niewielkich ilościach. Ich czasy minęły, znalazła się dla nich bardzo mała nisza. Być może w przyszłości zmienią to składane tablety, na co bardzo liczę.



  • davidns

    Moj pierwszy tablet, Galaxy tab, kupilem 5 lat temu, najpierw sluzyl do gierek i internetu, poźniej do filmow, pozniej ebooków, a ostatecznie wylądował gdzies na dnie szuflady do niczego się nie nadając, bo we wszystkim zastąpiły go 6-calowy smartfon i 13” ultrabook. Kolejnego tabletu-zabawki raczej nie kupię.

  • Sebastian Florek

    Jeden, Lenovo TAB 4 8 znalazl się pod choinką 😀 Kupiłem, bo siedzenie z telefonem i czytanie internetu w nim bylo trochę męczące.Youtube też wygląda bardziej zachęcająco na 8 calach.

  • Erty Qwerty

    Tablety interesują wiele osóbmoja żona nie posiada telefonu, za to 7″ tablet z funkcją telefonu. Wiele kobiet noszących torebki lubi takie małe uniwersalne tablety. Wiele szkół korzysta z tabletów na co dzień (nie wiem jak z tym jest w Polsce). Tablety coraz częściej używane są zamiast komputera – szczególnie przez ludzi młodszych (np do surfowania). Używane do pracy kiedy liczy się mobilność a potrzeba np. coś zaprezentowac, czy nawet obrobić na szybko graficznie. Gaming..Oglądanie filmów to ostatnie co mi przychodzi do glowy.
    Każdy powinien wiedzieć że micro USB, to także USB więc klawiature/myszkę czy np. Pendrive podłączysz bez problemu przez przejściówkę, po za tym jest produkowane multum pokrowców z klawiaturą zewnętrzną wiec nie jest to tylko rozwiązanie dla Windowsa.
    Artykuł śmieszny…

  • BCV

    Posiadam Asus T100. Wydajnościowa porażka niestety. Od jakiegoś czasu używam jednak Huawei MediaPad M5 i w domu używa się go znacznie przyjemniej niż smartfona.

  • Tomasz

    Gdzie trafily w 2018? Dwa do mnie. W tym samym roku nie kupilem zadnego smartfona.

  • Maciej Grygo

    Według mnie zastosowanie tabletu jest jedno. Kiedy chcesz obejrzeć film ale nie masz przy sobie telewizora.

  • Ole

    Mój tablet nigdzie się nie podział. Kupiony rok temu Huawei T3 ma się świetnie. A rynek faktycznie zepsuły miliony tanich chinoli z biedry i aledrogo sprzedawanych za 99,99 Januszom i Bożenom. Potem lament że nawet przeglądarka nie działa.

  • Zdzisław Dyrman

    Tablety zostały wyparte przez duże telefony.

  • Mariusz Martinus

    Tak się składa że na ten moment posiadam trzy tablety, jeden z Windows 10, dwa z Androidem 8.0. Czekam na rozwinięcie tabletow z Chrome OS.

  • tom15225

    Jak zwykle bardzo dobrze się czyta. W zasadzie informacje znane i oczywiste, a jednak przy większości artykułów skopiowanych i nieudolnie przetłumaczonych z zagranicznych serwisów, teksty p. Celeja się wybijają, mocno na +.

  • Szamajama_Okutasi

    Mam tableta, ale hybrydowego, takiego z dołączaną, fizyczną klawiaturą z touchpadem i działającego na Windows 10. Moim zdaniem tylko coś takiego miało jakiś sens, bo ma klawiaturę, normalny system i w dołączanej klawiaturze są także dwa pełnowymiarowe porty USB, więc możne podłączyć np myszkę, a jak nie ma dostępu do wifi, to np modem na USB, który ze względu na obecność systemu Windows zainstaluje się bez problemu. Służy mi zamiast laptopa podczas wyjazdów, bo jest mniejszy, lżejszy i wygodniejszy w transporcie, a także bateria trzyma dłużej niż w laptopie. Wydajność dość dobra, do typowych, laptopowych zastosowań w zupełności mi wystarczy. Typowego tableta z Androidem nigdy nie miałem i nie odczuwałem potrzeby go mieć, dla mnie to bezsensu, bo to samo co na nim zrobię na smartfonie, którego zawsze mam w kieszeni.

  • RS2_15237_THE_END

    O ile 2-in-1 się nadaje, to reszta to szmelc, lepiej używać telefonu który jest tak samo wygodny bez klawiatury…..

  • skowtom

    Pierwszy raz z tabletami spotkałem się na targach w Poznaniu w latach 90. Nazywało się to „Windows for pen” na bazie Windows 3.1.
    Te brednie o tabletach czytam co miesiąc na tym forum. Oczywiście czytam na tablecie.

  • haVoc vulTure

    Do mojego od 5 lat sprawnego lg g pad 8.3 dolaczylem ostanio chromebook asus flip c302ca.

    • Bart

      U mnie LG G pad 8.3 robi za ekran w samochodzie do świnki Peppa dla córeczki 😉

    • Bart

      U mnie LG G pad 8.3 robi za ekran w samochodzie do świnki Peppa dla córeczki 😉

      • haVoc vulTure

        U mnie dzieci tez na nim szaleja. Wgralem crdroid 8.1 ale pie juz chyba nie bedzie.

  • U mnie ma się całkiem dobrze w samochodzie 😀 jeździ półtora roku, mróz, upał a on dzielnie to znosi lenovo tab3-7, myślę czy by nie kupić jakiegoś lepszego za miesiąc dla dziecka do sterowania robotem bo na telefonie trochę mały ekran 🙂 https://uploads.disquscdn.com/images/1238577a5cea5d7f7eb38ec6b20b9215262ac347988ef9387044033e7398614f.jpg

    • Rockus

      Czy ja dobrze widze… tablet robi za budzik? 😀

      • Eeeee nie. Tablet robi za zegary w samochodzie. Dokładniejsze statystki niż w standardowym 😅

        • Rockus

          No wlasnie o to mi chodzi… Jak to zrobiles?

          • Topoll113

            Ulysse speedometer app jeżeli się nie myle

        • Topoll113

          Dołaczam się do pytania jak to zrobiłeś i w jakim samochodzie 😏

  • Martina Neumayer
  • Martina Neumayer

    Jaki małomiękki? Hee? Historia się kłania.. pierwszym był Intel kochany panie ze swoim projektem nazwanym.. I-Pad, którego powstanie (pierwsze zarysy projektowe) datuje się na rok 1994. Prototypy testowe dostały firmy współpracujące na przełomie lat 98/99, a oficjalna premiera już wersji sprzedażowej miała miejsce w 2000 na pokazach CES, wraz ze sławną powtórką w roku następnym z okazji „A Space Odyssey 2001”, w której to po raz pierwszy koncept takich urządzenia ujrzał światło dzienne. Stąd też i taki swoisty hołd dla S. Kubrick’a. Tablecik obsługiwało się rysikiem, a kontakt ze światem miał poprzez PC za pomocą intelowskiego Anypoint Home Networking. Napędzał go również intelowski klocek StrongARM, a systemem był Wind River i co ciekawe był to pingwinek, niestety mocno zabłędowany.. no ale takie były czasy 😉

  • Rav-X

    Od zawsze twierdziłem, że ten wynalazek zginie w czeluściach piekła.

  • Grzmotoruchacz2000

    „Czy kogoś dziś interesują tablety? Nie,” wypowiadanie się za ogół jest śmieszne… https://uploads.disquscdn.com/images/d161eb92967df14d8694a5981e73248413b250c3383dedbe10e08d0604e97df4.png napisane z Huaweii MediaPad M3 Lite

  • sirrah777

    Ja niedawno kupiłem Tab S4, po tym jak Tab S się już całkowicie wyeksploatował i mam nadzieję, że wystarczy na kolejne 4 lata lub więcej.

    • Mariusz

      Pytanie na serio co robisz na tym tablecie?. Bo miałem do czynienia z każdym tabem od Samsunga.,nadawały się do dwóch rzeczy ,do szafy albo jako ramka do zdjęć 😉. Teraz mam iPada pro 2018 i dopiero czuje moc 120 hz ekran i procesor rodem z peceta robi robotę!

      • Grzmotoruchacz2000

        Jakim cudem iPad pro ma procesor rodem z PC, skoro to zwykły ARM, którego nawet Intel M3 zjada na śniadanie, a to konstrukcja z UMPC, Środków HDMI i bardzo małych laptopów?

        • Bart

          Akurat Intel M3 to całkiem dobry procesor i proszę nie przyrównuj go do procka z iPad. Na moim lapku 2in1 dotykowym 13,3 cała obrabiam nawet zdjęcia RAW z lustrzanki w Lightroom.

          • Grzmotoruchacz2000

            Przecież napisałem, że go zjada na śniadanie. Co nie zmienia faktu, że to konstrukcja z UMPC, małych laptopów i sticków i nawet najbardziej budżetowy współczesny układ PC-towy czyli Athlon 200GE jest od niego o jakieś 50% szybszy.

        • Procesor nie jest z PC, fakt, ale pisanie, że ARM w iPadzie to konstrukcja z UMPC czy sticków to kompletny brak wiedzy. A12X z nowego iPada Pro ma wydajność na poziomie 6-rdzeniowego i5-8400 z komputerów stacjonarnych. Zobacz wyniki choćby w Geekbench. To jest naprawdę potężny procesor i w niektórych zastosowaniach, jak obróbka filmów, pod względem szybkości deklasuje stacjonarne komputery z i7. I to nie są bajki, wystarczy trochę poczytać lub pooglądać testy użytkowników na YT.

          • Grzmotoruchacz2000

            To są bajki. Pokaż mi kompletne testy tego procesora, wiesz szukanie liczb pierwszych, ploperacje zmiennoprzecinkowe, kompresja i dekompresja dużych paczek małych plików, takie rzeczy. Widzisz, tak mocna jednostka we współczesnych czasach musi generować dużo ciepła. Ot, fizyka. Czy Apple sprowadza układy z przyszłości? Nie.
            Czy iPad ma chłodzenie aktywne? No nie.
            Czy ma rozbudowany układ chłodzenia pasywnego? No nie.
            Jestem w stanie uwierzyć, że osiąga to wyniki podobne np. do i5-7300u albo jakiejś innej, niskonapięciowej jednostki małej mocy, ale porównywanie do pełnoprawnego układu z PC powołując się przy tym na testy syntetyczne gdzie dla i5 8400 jest TYLKO liczba punktów bez dokładnego opisu przebiegu testów jest śmieszne. No sam popatrz: https://browser.geekbench.com/processors/2066 tylko cyferki. Do ich testu układu Apple faktycznie trudno się przyczepić: https://browser.geekbench.com/v4/cpu/11353373 wypisane operacje, wyniki czasowe a nie puntowe poza wynikiem zbiorczym rzecz jasna… Ale testy i5? Kpina… I Ty wiedząc to, jak te testy wyglądają dla i5 – w końcu skoro się na nie powołujesz to musisz wiedzieć – używasz tego jako argumentu? Poważnie?

          • Nie, taka jednostka nie musi generować dużo ciepła, właśnie dlatego że to ARM. Geekbench to tylko przykład. Najważniejsze są zwykle zastosowania, a tutaj a12x pokazuje pazura, szczególnie przy pracy z filmami bo np. eksport z iMovie tego samego filmu 4k na MacBooku z i9 trwa 20% dłużej niż na nowym iPadzie. Nie, nie pomyliłem się. Jest w takich zastosowaniach szybszy od najmocniejszej mobilnej jednostki Intela. Ja Ci podaję fakty, a Ty jak na razie nie poparłeś swoich założeń niczym.

          • Grzmotoruchacz2000

            Najważniejsze są TESTY ogólne. Więcej osób kompresuje/dekompresuje pliki niż montuje wideo. Serio. Powołuję aż się tylko na montaż wideo i testy gdzie dla jednostki Intela jest tylko wynik cyfrowy, który nie mówi nic. Ty twierdzisz, że w testach wypada tak samo – to podaj te testy. Ale jakieś poważne testy gdzie wszystko widać a nie wynik punktowy i sprawa załatwiona.

          • „Wiecej osób kompresuje/dekompresuje pliki niż montuje wideo.” – poprosze o fakty czyli jakies badanie które to potwierdza. A co do wyników czasowych.. Eksport filmu 4k o długości 12m10s na i9 trwał równe 15 minut, na iPadzie Pro 12:39 sekund. To jest fakt. Eksport zdjęcia z 50 warstwami w Affinity Photo na i9 i iPadzie trwał tyle samo. To są testy praktyczne przy rzeczywistych zastosowaniach

          • Grzmotoruchacz2000

            Ale wiesz, że wystarczy używać zwykłego instalatora żeby dekompresować pliki? Znaczy wymagasz badań potwierdzających, że więcej ludzi kiedykolwiek cokolwiek zainstalowało na komputerze niż montowało filmy…? Dobrze rozumiem? A co do metodologii już ci napisałem jak to wygląda w praktyce. Chcę konkretnych testów a ty twierdzisz, że one istnieją ale mu ich nie dasz, zamiast tego powołujesz się na montaż filmów co jak już wyżej opisałem nie ma sensu. Widzę, że bardzo musisz komuś udowodnić, że Twój tablet jest lepszy od PC. Nie wiem tylko komu? Mi czy samemu sobie?

          • Nie mam tableta. Nie mam nawet sprzętu Appla 🙂 I tyle, jeśli chodzi o twoje umiejętności wyciągania wniosków. Powodzenia 🙂

          • Grzmotoruchacz2000

            Powoli. Zapomniałeś mi odpowiedzieć na pytanie, które ci zadałem: czy naprawdę oczekujesz, że będę szukał statystyk udowadniających, że mniej ludzi montuje wideo niż instaluje aplikacje na komputerze. Ogólnie dość wybiórczo odpowiadasz na moje komentarze. Jest tyle kwestii, na które nie odpowiedziałeś a uważasz temat za zamknięty przy tym masz co do mnie sporo oczekiwań. Zmiana ról: teraz to ty masz mi odpowiedzieć na wszystko to co pominąłeś.

          • Grzmotoruchacz2000

            A co do iMovie – jeśli testujemy procesory w aplikacjach użytkowych to:
            1. Na takiej samej platformie testowej/najbardziej zbliżonej platformie testowej.
            2. Z tym samym system operacyjnym w dokładnie tej samej wersji.
            3. W tej samej wersji danej aplikacji.
            W tym przypadku ŻADNE założenie nie jest spełnione. Dlatego test na bazie iMovie dla tych procesorów nie ma sensu. Możesz tak porównać Maca do iPada jako sprzęty ale nie ich procesory. Jedyne testy jakie tu mają sens to te, o których wyżej wspomniałem: liczby pierwsze, operacje zmiennoprzecinkowe i kompresja i dekompresja. A i tu będzie problem w postaci platformy testowej więc i te testy nie będą do końca miarodajne. Po prostu będą lepsze. Chyba nie do końca znasz się na procesorach, co? Żaden wstyd, ja na przykład nie mam pojęcia o fotografii. Tyle, że ja nie wypowiadam się na temat aparatów czy obiektywów.

      • sirrah777

        Czytam e-booki, czasem mangi, oglądam Youtube, Netflixa, czy inne portale streamingowe, w domu czasem przeglądam strony internetowe jak nie chce mi się przy komputerze siedzieć. A odkąd mam Tab S4 z s-penem to ćwiczę pismo japońskie, ponieważ hobbystycznie trochę interesuje się językami azjatyckim. I zdarza się też skorzystać z Dexa i Excela jeśli nie jest konieczny pełnowymiarowy pakiet Office.

    • Grzmotoruchacz2000

      Też wymieniam tablety co kilka lat, dopiero jak poprzedni padnie. Obecnie mam swój 4 tablet w zyciu, a zaczynałem w 2008 roku