[SPT #43] Skanery twarzy w 2D są be, my – beta testerzy Windowsa, Pie dla Huawei

mm Adam Lulek Artykuły 2018-12-23

No i jest kolejne SPT, tym razem przedświąteczne. Co w mijającym tygodniu zainteresowało mnie w pozytywny i negatywny sposób? Zapraszam do lektury i korzystając z okazji życzę Wam wszystkim spokojnych Świąt 😉

Pochwała

Niestety w tej sekcji po raz pierwszy w historii SPT nie znajdzie się żadna informacja, a szkoda, bo chwalić też lubię. Tym razem jednak nie było czego.

Krytyka

Głowa w 3D oblokowuje smartfony. Portal Forbes postanowił sprawdzić skanery twarzy w popularnych flagowcach. Czy urządzenia zostaną odblokowane przy pomocy wydrukowanej głowy 3D użytkownika? W szranki stanęły: Galaxy S9, Note9, LG G7, OnePlus 6 oraz iPhone X. W teście poległy wszystkie wymienione smartfony z Androidem. Jedynie skaner w iPhone X nie odblokował urządzenia. Warto jednak dodać, że flagowce z zielonym robotem, które wzięły udział w teście miały skanery twarzy w 2D, iPhone X w 3D. Między innymi dlatego uważam, że czytnik twarzy 3D, czyli w asyście czujników podczerwieni jest bardziej bezpieczny, działa w słabym oświetleniu i odblokowuje urządzenie szybko i bezbłędnie. Szkoda, że w teście nie wziął udział Huawei Mate 20 Pro z czytnikiem w 3D.

Galaxy S10 z funkcją zwrotnego ładowania. Według najnowszych plotek, w Galaxy S10 pojawi się funkcja ładowania zwrotnego, znana z Huawei Mate 20 Pro. Niejednokrotnie wyjaśniałem, że opcja ta jest bardzo nieefektywna i może przydać się jedynie w krytycznych sytuacjach. Korzystałem z niej dwukrotnie, tylko po to, żeby sprawdzić, czy działa… Sądzę jednak, że marketing Samsunga zrobi swoje i część klientów może się złapać na haczyk.

Android Pie dla smartfonów Huawei. No, ale chwileczkę, dlaczego krytyka, a nie pochwała? Ja się pytam – dlaczego tak późno? Huawei szczycił się tym, że jego urządzenia dostają aktualizację szybko, w tym wypadku jednak nie można się z tym zgodzić. Użytkownicy musieli swoje odczekać, aby pobrać update.

Microsoft przyznaje – użytkownicy to beta-testerzy. Na portalach technologicznych tak dużo się pisze na temat bezpieczeństwa systemów operacyjnych i potrzeby ich regularnych aktualizacji. W związku z powyższym wielu użytkowników klika w przycisk „sprawdź aktualizacje”, aby wyszukać i pobrać ewentualne udpate’y. Niestety Microsoft przyznał, że takie osoby, to „użytkownicy zaawansowani” i robią to na własną odpowiedzialność, ponieważ często w ten sposób trafia do nich kod beta aktualizacji, a nie ostateczna jej wersja. Przyznam, że jestem co najmniej zdziwiony, iż Microsoft traktuje użytkowników jako króliki doświadczalne. Często pobieram aktualizację w taki sposób i nie podoba mi się fakt, że nieświadomie mogę testować betę systemu, której nie chcę!

Afera skandalem pogania, czyli Facebook w akcji. To co gigant technologiczny „wyrabia” przez ostatnie miesiące, nie mieści mi się w głowie. Najpierw afera z Cambridhe Analytica, potem dodatkowe ataki hakerskie i wyciek danych użytkowników w tym zdjęć. Teraz z kolei New York Times ujawnił kulisy kolejnego skandalu. Okazuje się, że takie firmy jak Netflix, Spotify, Microsoft czy Amazon miały dostęp do wiadomości użytkowników na Messengerze. Ba, spółki te mogły w wątkach użytkowników pisać nowe teksty lub usuwać istniejące! Jest to wręcz niewyobrażalne. Facebook powinien podjąć konkretne kroki w celu restrukturyzacji zabezpieczeń i zachowania prywatności danych użytkowników. W przeciwnym razie portal straci dużą liczbę użytkowników.



x