Lenovo Z5 Pro GT i Z5s oficjalnie – 12 GB RAM i Snapdragon 855!

Łukasz Pająk Artykuły 2018-12-18

Pamiętacie mój wpis odnoszący się do przedpremierowych plakatów Lenovo Z5s? Zaznaczyłem wtedy, że chciałbym się mylić, co do sztucznego marketingu firmy. Połowicznie muszę odwołać swoje słowa, bo Chińczykom faktycznie udało się mnie zaskoczyć, ale nie za sprawą Lenovo Z5s. To Lenovo Z5 Pro GT zgarnia poklask, stanowiąc naprawdę wyjątkowy model. Co z Z5s? Cóż… Oko na aparat w wyświetlaczu zamieniło się w łzę. Czy to źle? Przekonajmy się, poznając bliżej oba smartfony.

Lenovo prezentuje Z5 Pro GT i Z5s – ten pierwszy zdecydowanie się wyróżnia

Lenovo Z5 Pro GT

lenovo z5 pro gt

Lenovo Z5 Pro GT to niewątpliwie niespodzianka. Wcześniej nie pojawiały się żadne plotki o tym smartfonie, a wszystko to, co go dotyczy, łączyliśmy z Lenovo Z5s. Niemniej Chińczykom udało się nas zaskoczyć i ulepszona wersja Lenovo Z5 Pro wygląda naprawdę interesująco. Dlatego tradycyjnie zacznijmy od specyfikacji:

  • 6,39-calowy wyświetlacz Super AMOLED FullHD+ (19,5:9, 403 ppi, 2340×1080, 88,5% wypełnienia frontu)
  • układ Snapdragon 855
  • 6, 8 lub 12 GB RAM
  • 128, 256 lub 512 GB wbudowanej pamięci dla użytkownika (brak MicroSD)
  • aparaty:
    • przód: 16 MPx (f/2.2) + 8 MPx
    • tył:16 MPx (f/1.8, PDAF) + 24 MPx
  • akumulator o pojemności 3350 mAh
  • czytnik linii papilarnych w ekranie, odblokowanie twarzą z użyciem podczerwieni, USB-C, Bluetooth 5, Dolby Atmos, NFC, Dual SIM, brak gniazda słuchawkowego
  • Android 8.1 Oreo (ZUI 10)
  • wymiary: 155,1 x 73 x 9,3 mm
  • waga: 210 g

Tak, mamy do czynienia z wysuwanym aparatem, jak w Z5 Pro, ale ze zdecydowanie lepszym wyposażeniem. Jest to pierwszy, oficjalnie przedstawiony smartfon ze Snapdragonem 855 i 12 GB RAM. Boli jedynie Oreo na pokładzie, choć do momentu premiery rynkowej jest szansa, że pojawi się Android Pie.

 

Lenovo Z5s

lenovo z5s

Teraz przejdźmy do modelu, który… miał być inny, co już jest swego rodzaju niespodzianką, którą można docenić. Tym razem mamy do czynienia z czymś, co wcześniej znaliśmy jako Lenovo Z5 Pro, ale slider został zastąpiony wycięciem w wyświetlaczu. Przynajmniej oba modele oferują taką samą wydajność, o czym świadczy specyfikacja dzisiejszej nowości:

  • 6,3-calowy wyświetlacz LTPS IPS LCD FullHD+ (notch, 19.5:9, 2340×1080, 409 ppi, 83,5% wypełnienia frontu)
  • układ Snapdragon 710
  • 4 lub 6 GB RAM
  • 64 lub 128 GB wbudowanej pamięci dla użytkownika (+MicroSD do 256 GB)
  • aparaty:
    • przód: 16 MPx (f/2.0)
    • tył: 16 MPx (f/1.8, PDAF) + 8 MPx (f/2.4, teleobiektyw) + 5 MPx (f/2.4, czujnik głębi)
  • akumulator o pojemności 3300 mAh
  • USB-C, Bluetooth 5, hybrydowy Dual SIM, czytnik linii papilarnych
  • Android 9 Pie (ZUI 10)
  • wymiary: 156,7 x 74,5 x 7,9 mm
  • waga: 172 g

Czy można się do czegokolwiek przyczepić? Niekoniecznie — jest to w pełni poprawny smartfon, chociaż tak sobie wyobrażam większość modeli z tej półki. Za chwilę Lenovo Z5s nie będzie miało się czym wyróżnić. Niemniej jest jednym z pierwszych.

Zobacz też: Vivo NEX z dwoma wyświetlaczami i nietypowym okręgiem!

Na koniec ceny i terminy premiery. O ile Lenovo Z5 Pro GT jest naprawdę ciekawą propozycją, to firma na razie nie wypowiada się o globalnej sprzedaży. W Chinach smartfon ma być dostępny od 15 stycznia w cenach:

  • 6/128 GB – 390 dolarów (1500 złotych)
  • 8/256 GB – 500 dolarów (1900 złotych)
  • 12/512 GB – 650 dolarów (2450 złotych)

Niewątpliwie brzmi to atrakcyjnie, ale to akurat standard w chińskim wydaniu. Jeśli ten smartfon trafi do Europy, a miejmy nadzieję, że trafi w każdej wersji, to poszczególne kwoty z pewnością pójdą w górę. W takim wypadku pozostaje inne wyjście — skusić się na Lenovo Z5s, którego sprzedaż startuje 24 grudnia, a poszczególne kwoty kształtują się następująco:

  • 4/64 GB – 200 dolarów (750 złotych)
  • 6/128 GB – 230 dolarów (870 złotych)

 

Źródło: GSM Arena





x