Składany Galaxy F będzie flagowcem pełną gębą. To dopiero początek

mm Adam Lulek Artykuły 2018-12-16

Od momentu, kiedy w Internecie pojawiły się pierwsze informacje na temat składanego smartfonu Samsunga, mija kilka lat. Project Valley – tak się nazywał innowacyjny projekt Koreańczyków, który miał zrewolucjonizować rynek. Niestety fani mogli czuć się zawiedzeni, ponieważ ujawnienie urządzenia było przekładane z roku na rok. W listopadzie jednak mogliśmy zobaczyć, jak wygląda składany ekran Infinity od Samsunga. Na początku 2019 roku składany Galaxy F powinien ujrzeć w końcu światło dzienne.

Składany Galaxy F będzie mocarny

Według firmy analitycznej CGS-CIMB Group z Korei, parametry Galaxy F będą iście flagowe. Wcale mnie to nie dziwi, ponieważ urządzenie, które ma kosztować $1800, musi mieć najlepsze podzespoły na rynku. W smartfonie znajdziemy procesor Snapdragon 8150 lub Exynos 9820 – w zależności od obszaru sprzedaży. W urządzeniu ma znaleźć się 8 GB RAM, które w 2019 będzie stawało się standardem. Na pokładzie zobaczymy także 128 GB pamięci wewnętrznej. Całe urządzenie ma być zasilane przez dwie baterie, których suma pojemności powinna dać między 5000, a 6000 mAh. Na tylnym panelu zobaczymy podwójny aparat 12 MPx, a z przodu kamerę 8 MPx do selfie. Przypomnę, że wewnętrzny wyświetlacz po rozłożeniu ma mieć 7,3-cala, natomiast dodatkowy zewnętrzny ekran będzie 4,5-calowy.

Składany Galaxy F początkiem rewolucji

Składany Galaxy F

Według analityków, Samsung będzie pierwszym popularnym graczem na rynku smartfonów, który wyda na rynek składanego smartfona. Przypomnę, że pierwszym urządzeniem tego typu jest FlexPai pokazany w październiku. W ślad za Koreańczykami niedługo potem pójdą: Huawei, LG i Oppo. Wymienione firmy mają wprowadzić telefony ze zginanymi ekranami w pierwszej połowie 2019 roku. Następnie przyjdzie kolej na Xiaomi, Vivo i Motorolę. Urządzenia tych firm pojawią się prawdopodobnie w drugiej połowie następnego roku. Dopiero w 2020 roku swoje składane smartfony pokażą Microsoft i Apple. Wiemy, że firma z Cupertino pracuje nad składanym iPhonem. Sądzę, jednak, że obaj producenci zaprezentują sprzęt kompletny, przemyślany i mający niespotykane wcześniej funkcje. Wystarczy spojrzeć na linię Surface u Microsoftu, czy produkty Apple, które dba o detale i doświadczenie użytkownika.

Zobacz także: To koniec Tumblra, jakiego znamy?

Jak będą wyglądały składane smartfony?

W zależności od producenta, nowe produkty tego typu mogą się różnić pod względem wariantów składania ekranu. Przykładowo, wyświetlacz może być zginany do wewnątrz albo na zewnątrz. Dodatkowo, może mieć on jeszcze drugi zawias, przez co po pełnym rozłożeniu, jego wielkość wyniesie nawet 12 cali! Z biegiem czasu firmy z pewnością będą starały się sprostać wymaganiom klientów. Z pewnością producenci zaczną konkurować w tym obszarze i pokażą nam coraz lepsze pomysły, które możecie zobaczyć na przedstawionych obrazkach.

Składane smartfony będą drogie w produkcji i na półkach sklepowych

Składany Galaxy F

Warto dodać, że skaładane smartfony to także nowy obszar zysków producentów urządzeń mobilnych. Przykładowo, jeżeli składany Galaxy F będzie kosztował 1800 USD, to przy tej cenie marża brutto wyniesie aż 65% i będzie równa tej dla iPhone’a XS Max. Na załączonym rysunku możecie zobaczyć koszty produkcji Galaxy F, jakie zostały oszacowane przez analityków z CGS-CIMB. Trzeba przyznać, że urządzenie będzie prawie dwa razy droższe w produkcji, aniżeli Galaxy S9+. Analitycy jednak prognozują, że w ciągu trzech lat cena tego typu urządzeń spadnie do $1300 z uwagi na ich dużą liczbę na rynku. W 2022 roku w sklepach ma się znaleźć aż 39 mln sztuk składanych smartfonów! Dla przykładu w 2019 roku będzie to ledwie 4 mln.

Źródło: phonearena



  • TwójStaryPijany

    Adam Lulek to jest równy gość. Widzicie jaki ładny artykuł napisał?

  • Sławek

    W te potrójne zwijanie ciężko mi uwierzyć (jakie to urządzenie musiałoby być grube), zaś przy podwójnym otrzymujemy bezsensowny kwadratowy ekran.

    Wspomnicie moje słowa – to się nie przyjmie 🙂

  • Siekiera

    1800 $…co na to fani produktów Apple? Czyżby elitarność, teraz będzie kojarzyła się z Samsungiem, a Apple z tanim sprzętem dla motłochu?



x