Smartfon Xiaomi jak Switch? Kiepski pomysł, Chińczycy nie rozumieją idei Nintendo

mm Adam Lulek Artykuły 2018-12-11

Smartfony gamingowe są po prostu bez sensu. Producenci mydlą oczy klientom, że ich specjalnie stworzone urządzenia nadają się bardziej do grania, niż zwykłe flagowce. To nie jest do końca prawda, ponieważ flagowce mają te same procesory i również 6-8 GB RAM, więc do grania będą perfekcyjne. Ba, nawet można do nich dokupić specjalne akcesoria, które umożliwią korzystanie z przycisków fizycznych. Smartfon Xiaomi, a właściwie jego akcesorium, jest kolejnym przykładem mydlenia oczu klientom.

Smartfon Xiaomi jak Nintendo Switch

Smartfon Xiaomi Nintendo Switch

Xiaomi zapowiedziało właśnie Gamepada 2.0, który pasuje do urządzenia Black Shark. Akcesorium będzie kosztował 79 euro. Nie byłoby może w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że akcesorium przypomina Joy-Cony od Nintendo Switch. Lewa i prawa część pada są dopinane do smartfona, przez co granie w tytuły mobilne ma stać się łatwiejsze. Owszem z pewnością tak będzie, nie rozumiem jednak, dlaczego firma nie wdrożyła własnego pomysłu, tylko skopiowała ideę Nintendo Switch. Co sprawdza się na Switchu, nie sprawdzi się na smartfonie.

Idea Nintendo Switch

Jako posiadacz Nintendo Switch mogę stwierdzić jedno – ta konsola to świetny sprzęt nastawiony na zabawę wieloosobową w gronie rodziny i przyjaciół. Może ona odbywać się zarówno przed jednym telewizorem, jak i przez Internet. Pod tym względem Switch bije Xboxa czy PS4, które głównie nastawione są na tytuły dla jednego gracza lub multiplayer z nieznajomymi. Idea Nintendo Switch może wydawała się z początku dziwna, ale okazała się trafiona. Klienci otrzymują konsolę z dwoma niewielkimi padami, które przydają się w grach rodzinnych. Ba, mobilność sprzętu umożliwia zabawę w dowolnym miejscu poza domem.

Chińczycy nie rozumieją Switcha

Chińscy producenci przeprowadzają agresywną ekspansję na rynku smartfonów. Nie mogło więc zabraknąć odniesień, czy też produktów skierowanych dla graczy. Jakiś czas temu Huawei zaprezentował model Mate 20 X, który skierowany był do graczy. Podczas konferencji nie zabrakło dziwnych porównań do Nintendo Switch, jak np. czas pracy na jednym ładowaniu czy wielkość ekranu. Można było zobaczyć nawet podobne menu spisu gier stworzone przez Chińczyków. Szerzej na ten temat pisał Łukasz, o czym przeczytacie w wyżej zamieszczonym linku. Dziwi mnie także podejście Xiaomi w tym względzie z akcesorium, które jest totalnie nietrafione. Chińczycy nie rozumieją sukcesu Switcha i tego, co za nim stoi. Oprócz wspomnianej wcześniej zabawy dla rodziny i przyjaciół, nacisk położono na gry. Na konsoli dostępnych jest już ponad 1000 gier, a takie hity jak Mario Kart 8, Pokemon Let’s GO, Splatoon 2, Super Mario Party, Arms sprzedały się w nakładzie kilku milionów egzemplarzy. Pod względem grywalności i zabawy biją one bazę gier dostępnych na platformy: Android i iOS.

Podsumowanie

Rozumiem, że Chińczycy szukają klientów wśród każdej grupy ludzi. Jednak sugerowanie ludziom kitu, że za sprawą akcesorium, smartfon Xiaomi czy też Huawei będzie lepszy od Switcha, jest słabe. Ja się na takie tanie sztuczki nie nabiorę, mam nadzieję, że czytelnicy też nie.

Źródło: własne, androidpit, digitaltrends

 



x