[SPT #36] Kontrowersyjne Sony, Galaxy S10 bez świetnej funkcji, nocne zdjęcia

Adam Lulek Artykuły 2018-11-04

Kończy się kolejny tydzień, a więc zapraszam na kolejne subiektywne podsumowanie tygodnia. Tradycyjnie newsy i artykuły zostały podzielone na te pozytywne i wywołujące negatywne emocje. Które wpisy przykuły moją uwagę tym razem?

Pochwała

Pixel, Mate 20 Pro i OnePlus 6T – prawdziwy tryb nocny. Coraz więcej smartfonów jest wyposażonych w prawdziwy tryb nocny robienia zdjęć. Jego prekursorem, który ma odpowiednio dostosowane algorytmy był Huawei z modelem P20 Pro. Dzięki naświetlaniu, które trwa 5 sekund, urządzenie to robiło najlepsze zdjęcia nocne na rynku, funkcja ta również znajduje się w modelu Mate 20 Pro. Co ciekawe, w Pixelach również ją znajdziemy i nazywa się Night Sight. Trzeba przyznać, że rezultat jest bardzo podobny i fotografie wychodzą równie dobre jak w Mate 20 Pro. Podobną funkcję wprowadził OnePlus w modelu 6T. Tutaj jednak (wnioskując po pierwszych samplach) efekt nie jest aż tak zachwycający… Pozytywne jest jednak to, że coraz więcej producentów wzięło się za ulepszenia zdjęć wykonywanych w nocy.

Nubia X. Co prawda nie jest to pierwszy smartfon z dwoma aparatami, ponieważ podobne urządzenie widzieliśmy od Meizu, jednak dopiero Nubia zrobiła na mnie wrażenie. Przede wszystkim jest ona bardziej dopracowana pod każdym względem. Z przodu znajduje się bezramkowy ekran, który robi piorunujące wrażenie. Z tyłu z kolei znajduje się drugi ukryty w obudowie wyświetlacz, który na materiałach, wręcz zlewa się z obudową. Takie rozwiązanie nie wymaga zamontowania aparatu do selfie, ponieważ autoportrety można robić jedynym aparatem zamontowanym z tyłu urządzenia, patrząc się na drugi ekran. Brzmi praktycznie, jednak niewielkim minusem będzie tu brak Face ID, więc obawiam się, że takie urządzenie nie wylądowałoby w mojej kieszeni. Tak czy owak chwalę za oryginalny pomysł, który z pewnością przypadnie wielu klientom do gustu.

Krytyka

Dział mobilny Sony umiera. Wpis ten wywołał prawdziwą burzę w komentarzach. Rozumiem, że dla fanów Sony być może tytuł był zbyt szokujący, jednak należy spojrzeć prawdzie w oczy. Dział mobilny Sony sprzedaje z kwartału na kwartał coraz mniej urządzeń stając się marką niszową dla klientów smartfonów. Prognoza spółki – 7 mln sprzedanych smartfonów w rok brzmi jak żart. Wystarczy porównać to z wynikami Samsunga – ponad 30 milionów jeden serii! (Galaxy S) urządzeń w rok czy Huawei ponad 10 mln sztuk linii P w kilka miesięcy. Do tego należy dodać straty, jakie generuje dział mobilny Sony i każdy logicznie myślący osobnik, zastanowi się, czy dalsza produkcja smartfonów ma w tej spółce sens. Dodam jeszcze, że Sony prognozuje, że dział mobilny może być zyskowny dopiero w 2020 roku! Zatem przed firmą co najmniej kilkan kwartałów strat. Z ekonomicznego punktu widzenia, ta działalność nie ma sensu i nie zdziwię się, jak Sony sprzeda dział mobilny innej firmie, która chciałaby wejść na rynek europejski lub do USA.

FlexPai – pierwszy elastyczny smartfon. Firma krzak, która chciała, żeby było o niej głośno i się udało. Obejrzałem już wiele materiałów na temat tego smartfona przyszłości i muszę przyznać, że urządzenie wygląda wyjątkowo paskudnie. Ponadto widać, że interfejs nie przełącza się płynnie pomiędzy różnymi trybami. Dodatkowo flagowiec jest duży, toporny i nieporęczny. Mam nadzieję, że Samsung, Huawei i LG zaprezentują znacznie bardziej dopracowane składane smartfony. Jeżeli to będzie podobne wydanie, to jestem zdecydowanie na nie.

Galaxy S10 bez Face ID. Wszystkie portale zachwycają się bezmyślnie wyglądem Galaxy S10. Urządzenie ma pojawić się jedynie z „dziurką” w ekranie na aparat. Wiąże się to z eliminacją skanera tęczówki, który zresztą działał beznadziejnie. Jednak mało kto pomyślał, że takie rozwiązanie oznacza również brak Face ID w 3D. Jest to dla mnie duży minus. Takie rozwiązanie działa wyśmienicie w iPhone’ach X, XS, XS Max czy nawet w Huawei Mate 20 Pro. Odblokowywanie smartfona to bajka. Dziwi mnie to, że numer jeden na rynku smartfonów nie da takiej alternatywy fanom urządzeń mobilnych i zostawi ich jedynie z ultrasonicznym skanerem linii papilarnych w ekranie. Jest to może i bajeranckie, ale wybaczcie – według mnie skanery linii papilarnych odchodzą do lamusa i nie są tak wygodne jak skanery twarzy w 3D.



  • Nałogowy komentujący

    Jeżeli odblokowanie przez faceid autor nazywa bajką to ja nie mam pytań. Podnieś telefon, wybudź ekran, spójrz na niego i przeciągnij w górę. No ku..wa bajka. Gdzie tam czytnik linii papilarnych gdzie telefon jest już odblokowany i gotowy do pracy zanim go zobaczymy.

    • Oj, ktoś tu nie wie, jak to działa. W Mate 20 Pro – podnieś telefon, a sam się wybudzi i koniec. Nie trzeba go wybudzać i nie trzeba przeciągnąć w górę. Proponuję najpierw dowiedzieć się jak to działa, a potem marudzić 😉

      • Nałogowy komentujący

        Widziałem jak to działa w iPhonie X i to na nim się skupiłem w mojej wypowiedzi. Nie wiem czy dostał jakąś aktualizację żeby nie trzeba było nic przeciągać. Co do mate 20 Pro to faktycznie lepiej to działa w końcu to Android hehe, ale mimo to odblokowanie dalej jest najszybsze. Faceid to chyba tylko po to potrzebne jeśli chcesz się popisać przed znajomymi lub mamą albo ktoś jest nałogowcem jeśli chodzi o selfie i jego ręka ma już pamięć mięśniową do takiego ruchu 🙂

        • Gagman

          Zimą, w rękawiczkach nie trzeba hala wklepywać ani rękawic zdejmować.

          • Nałogowy komentujący

            No i to jest realny plus

        • Lukas

          W IP xs jak wezmę telefon do ręki to już się wybudza

  • KepleRPL

    Czy czasem Samsungowe „Face ID” oparte na skanerze tęczówki nie różni się diametralnie od rozwiązania Huaweia i Apple’a opartego o chmurę punktów? Usunięcie skanera tęczówki, działającego swoją drogą tak średnio na jeża, nie musi wcale oznaczać zupełnego odejścia od odblokowywania urządzenia twarzą tylko na przykład zmianę metody.

    • Oczywiście, że się różni. Obecnie Samsung ma skanowanie twarz w 2D, Huawei i Apple w 3D. Skanowanie twarzy jak i tęczówki oka w Galaxy S8 i S9 działa fatalnie, dlatego dziwię się, że Samsung pozostanie jedynie przy skanowaniu w 2D, bo o 3D z jednym „oczkiem” można jedynie pomarzyć.

      • Pabliell

        Tylko co jest dobrego w tym „skanowaniu 3D” poza efektem „wow”? Trudniej ją przechytrzyć, ale jednocześnie nie potrafi odróżnić od siebie podobnych z wyglądu osób. Dodatkowo aparatura potrzebna do tego ustrojstwa zajmuje sporą część górnej ramki, przez co powstał notch. Już nie wspominając o potrzebie „kłaniania się” do smartfona, by go odblokować…

        • Bynajmniej nie kłaniam się do smartfona. Skanowanie twarzy w 2D nie potrafi odróżnić podobnych osób, mój brat mógł odblokować mój smartfon, teraz nie może 😉

      • maxprzemo83

        Android ma jakieś API do wykorzystania tego skanera 3D? Można nim na przykład autoryzować zakupy w sklepie Google Play? Bo czytnikiem linii papilarnych się da. Można tym skanerem 3D logować się do aplikacji bankowych? Autoryzować zakupy Google Pay? Jest jakaś funkcjonalność tego rozwiązania poza efektem wow?

        • Kwestia czasu

        • Lukas

          W IP tak jest i np w takim ing działa taka autoryzacja

      • Adramel

        Skaner tęczówka faktycznie jest słaby. Trzeba wytrzeszczać gały i trzymać blisko twarzy telefon.
        Ale zwykły aparat działa dobrze. Szybko i pewnie jak w OnePlus. Używam tego na zamiennie z czytnikiem palucha.

  • Dzony

    Trzeba poczekać jeszcze kilkanaście tygodni na dobre doniesienia