Chcesz kupić tani smartfon? Przemyśl to!

Adrian Celej Artykuły 2018-11-01

Jedną z zalet Androida jest duża różnorodność na rynku telefonów. Możemy kupić urządzenie flagowe, budżetowe, znanego producenta, B-bradna czy no-name’a z Aliexpress. Ostatnią opcję akurat odradzam. Generalnie minęły już czasy smartfonów, które zawieszały się bez powodu, jednak nadal niektórzy skarżą się na niestabilną pracę telefonu. Po części jesteśmy sami sobie winni.

Kierujemy się ceną

najlepsze smartfony

Od zawsze kupując coś kierujemy się ceną. Jeśli szukamy oszczędności na danym, upatrzonym wcześniej modelu to jest to jak najbardziej pozytywne zjawisko. Problem zaczyna się w momencie, gdy szukamy jak najtańszego smartfona. Owszem, wielu tak robi, ale zazwyczaj przyjmuje się w takiej sytuacji jakieś kryteria, np. ilość pamięci RAM nie mniejsza niż 2 GB. Niestety, dla wielu osób głównym kryterium są kwestie wizualne, wielkość wyświetlacza, a nie podzespoły. W efekcie taki człowiek staje się nieszczęśliwym posiadaczem smartfona, który w żaden sposób nie spełnia jego oczekiwań.

Co się dzieje po zakupie taniego smartfona?

Postawmy się na miejscu nieszczęśliwego posiadacza takiego urządzenia. Jest kilka możliwości jego dalszych działań. Może być mu wstyd z powodu złego zakupu, nie powie nic na temat telefonu lub postara się go sprzedać. Inny użytkownik będzie próbował ograniczać aplikacje, być może zastąpi parę aplikacji wersjami lite, co jest najlepszym rozwiązaniem. Niestety, trzeci użytkownik będzie krzyczał jaka ta marka jest zła, jakie to ścierwo, dlaczego na jego nowym smartfonie za 200 zł nie działa Facebook, Messenger, Snapchat, Instagram i PUBG jednocześnie oraz będzie wysyłał go 15 razy na reklamację za każdym razem żądając zwrotu pieniędzy lub wymiany na nowy. A może trzeba było zastanowić się wcześniej nad zakupem i dostosować półkę cenową do swoich wymagań?

Takich historii jest wiele

Parę lat temu pracownik pewnego salonu operatora komórkowego opowiedział mi, jak to wszystko wygląda z jego perspektywy. Dla przykładu – klient wziął jeden z najtańszych abonamentów i dobierał telefon. Na co padł wybór? Na najtańszą Xperię, wtedy ta firma miała jeszcze w ofercie urządzenia budżetowe. W każdym razie telefon kupił za złotówkę lub z małą dopłatą, sam już dobrze nie pamiętam. Klient po pewnym czasie wrócił, twierdził że telefon nie nadaje się do użytku. Powodem problemów było jednak nie samo urządzenie, a zapchanie całej pamięci dziesiątkami aplikacji i gier. Sam jakiś czas temu też musiałem zająć się pewnym telefonem, który według użytkownika cały czas zacinał się. Odblokowałem go, a moim oczom ukazało się 5 dymków chatu z Messengera i wszystkie możliwe aplikacje społecznościowe. Telefon miał MediaTeka z Cortexami A7 i 1 GB RAM. Jak to miało działać?

Zobacz też: Honor 6X za 4zł? Wish bezczelnie naciąga kupujących, mamy dowody!

Tanie telefony nie są złe, ale kupujcie je z głową

Jakie parametry powinien mieć smartfon, aby poradził sobie z np. aplikacjami społecznościowymi? Pakiet Facebook + Messenger wymaga minimum 2 GB RAM. Sprawdziłem oferty najpopularniejszych polskich B-brandów, każdy ma takie urządzenia w ofercie. Owszem, większość urządzeń od takich firm raczej zajmuje się sprzedażą telefonów ze skrajnie budżetowej półki, znalazłem nawet telefon z 512 MB RAM. Niewiele jest droższych urządzeń, o ile jak wspomniałem telefony z 2 GB RAM ma każdy, tak jeszcze lepsze sprzedaje chyba tylko myPhone oraz Kruger&Matz. Jeśli ktoś jednak uparł się na smartfon za 200 zł to warto pamiętać o ograniczeniu swoich wymagań – konieczne jest zrezygnowanie z pełnych wersji aplikacji na rzecz uproszczonych lite (dotyczy to głównie Facebooka) oraz ograniczenie ilości aplikacji społecznościowych działających w tle. Nie ma to sensu, bo takie urządzenia tworzone są dla niewymagających (użytkownik aplikacji społecznościowych jest użytkownikiem wymagającym), ale zawsze to jakieś rozwiązanie.



x