Winamp powraca, tym razem jako aplikacja mobilna!

Adrian Celej Artykuły 2018-10-16

W ostatnim czasie coraz częściej słyszymy o reaktywacjach starych marek. Dopiero co powrócił Palm, a już mamy kolejną reaktywowaną gwiazdę – odtwarzacz Winamp.

Winamp zapisał się w historii

Dawno temu, w czasach kiedy prawie nikt nie miał dostępu do internetu, w zasadzie nie istniało coś takiego jak streaming muzyki. Z tego powodu muzyki na komputerach słuchało się z płyt CD lub plików MP3. Prawie każdy miał na komputerze kolekcję pirackiej muzyki, z tego powodu na rynku królowały odtwarzacze tychże plików. Owszem, istniał wbudowany Windows Media Player, jednak prawie każdy i tak instalował program Winamp. Przez wielu był on uważany za najlepszy odtwarzacz muzyki, zapracował sobie na to prostą obsługą (tak przynajmniej uważali jego fani) i wieloma skórkami. Winamp jednak przepadł, wygryzł go YouTube i usługi streamingowe, klasyczny odtwarzacz nie jest już nikomu potrzebny. Z tego powodu rozwój programu został porzucony 20 grudnia 2013 roku na wydaniu 5.666.

Przejęcie Winampa

W 2014 roku Winamp został przejęty przez firmę Radionomy. Pojawiły się wtedy oficjalne informacje zapowiadające wielki powrót odtwarzacza. Niestety, przez lata nic się nie działo. Wiele zmieniło się około miesiąc temu, kiedy to wyciekła nieukończona wersja 5.8 Winampa. Nie da się też ukryć, że była bardzo nieaktualna, ponieważ pochodziła z 2016 roku. Oznacza to, że już wtedy trwały jakieś prace nad przywróceniem legendarnego odtwarzacza. Dziś mamy parę oficjalnych informacji.

Nadchodzi współczesny Winamp 6

CEO Radionomy (obecnego właściciela Winampa) zapowiedział, że już w przyszłym roku wydana zostanie wersja 6 tego odtwarzacza. To nadal będzie Winamp, ale z funkcjami wykorzystywanymi współcześnie. Poza muzyką przechowywaną lokalnie posłuchamy także takiej z chmury, podcastów, streamów stacji radiowych a nawet playlist z usług streamingowych. Nie wiemy jak miałoby działać to ostatnie, w zasadzie jest to praktycznie nierealne. Ponad to priorytetem będzie rynek mobilny. Nie da się ukryć, że komputery są już raczej w odwrocie i tam nowy Winamp nic by już nie zdziałał. W tej chwili nie wiemy czy Winamp 6 zostanie wydany na PC. Jeśli nie, to ostatnim wydaniem na tę platformę będzie wspomniane wcześniej 5.8, które zadebiutuje 18 października tego roku.

Zobacz też: Pamiętacie Winampa? Teraz możecie uruchomić go w przeglądarce!

Czy Winamp ma szanse wrócić do gry?

Cóż, od czasu uśmiercenia odtwarzacza minęło już 5 lat. Przez te 5 lat można było rozwijać usługę i dostosowywać do panujących trendów. Zamiast tego projekt leżał i tracił na popularności. Owszem, na komputerach wielu nadal korzysta z tego wiekowego programu, jednak użytkownicy smartfonów zdążyli nabrać już nowych nawyków. To właśnie te nawyki będą największym problemem dla legendarnego odtwarzacza – po co mam korzystać z Winampa na telefonie, skoro od zawsze używam Muzyki Play lub od dawna subskrybuję Spotify? Nie wiem jak Winamp chciałby zintegrować się np. ze Spotify, ale to także będzie trudne lub niemożliwe. Winamp ze swoją marką mógłby uruchomić własną usługę streamingu muzyki, jednak na takie kroki jest już chyba za późno, ten rynek bardzo mocno się zabetonował.



  • Martina Neumayer
  • mhmm

    Winamp nie przegrał z YouTube, tylko pogrzebali go twórcy robiąc z niego ociężały kombajn.

    • gumis

      Dokładnie. Początkowo winamp był lekki. Otwierał się i działał błyskawicznie. Później było już tylko gorzej…

  • Nałogowy komentujący

    Teraz to chyba głowie spotify, Tidal itp

    • Maxik

      W sumie tak, bo już mało kto trzyma pliki mp3 na telefonie 🙂 Ja posiadam jedną piosenkę w mp3, aby móc ustawić na dzwonek i tyle.

      • Sosna

        To chyba ja jestem jednym z tych dinozaurów, które trzymają swoje pliki mp3 na karcie pamięci w telefonie i kolekcja ta regularnie się powiększa o kolejne. Z siłą przyzwyczajenia ciężko jest wygrać niestety 🙂

        • Maxik

          Sam na komputerze posiadam ogrom piosenek ale ich nie zrzucam na telefon. Mi w zupełności wystarcza streaming jak i jego jakość. I ja nie uważam, że jesteś dinozaurem w tej kwestii, gdyż każdy ma swobodę wyboru 🙂

      • TheDon Kichot

        Ja w ogóle nie używam Spotify, Tidala ani Apple Music, a całą muzykę mam w ALAC 48/24 lub 48/16 oraz M4A AAC 320kbps. Posiadanie muzyki na własność to ogromna wygoda. Zwłaszcza, że nie trzeba za nic płacić. Wychodzi taniej, a i jakość muzyki dużo lepsza.

        • Adrian Celej

          Sam też preferuję muzykę zgraną na telefon, ale z innych powodów – na żadnej platformie streamingowej nie znajdę polskiego hip-hopu z lat 90. Nie ma i koniec. Jakość muzyki zgrywanej z kaset i tak nie powala, ale jak już mam coś współczesnego, to na pewno w lepszej jakości niż ze streamingu.

      • haVoc vulTure

        To zalezy, ja mam np. kolekcje ponad 300 cd, wiele z nich kupionych na koncertach z autografami i nie widze sensu placic za nie ponownie, a wielu z nich nie znajde na spotify itp. O oryginalnych kasetach (cos okolo 500) juz nie wspomne.

    • Karls

      Ale gdyby z winampa zrobili agregator platform? To był by świetny prezent dla fanów mniej polarnych gatunków/wykonawców, których ani Spotify ani Tidal ani Muzyka Play nie ma w komplecie. Teraz są skazani na skakanie między źródłami a tak – jeden program, i wybór źródła ukryty pod maską, żeby specjalnie nie rzucał się w oczy. To mogło by chwycić.

  • Flaqs

    Od około 15 lat na Windowsie tylko foobar2000 🙂 na telefonie poza Tidalem zresztą też.



x