Koniec iPhone’a SE to kres kompaktowych smartfonów

Mariusz Nowak Artykuły 2018-10-11

Po raz pierwszy czterocalowego smartfona Apple zobaczyliśmy w 2012 roku. Amerykanie długo opierali się przed większymi urządzeniami. Nieco zmienił to debiut iPhone’a 5. W kolejnym roku prawie taką samą formę przybrał jego następca – iPhone 5s. Obok niego zobaczyliśmy też nieco tańszy telefon, czyli model 5c. Premiera zdecydowanie większych telefonów, czyli 6 i 6 Plus to gigantyczny sukces firmy Tima Cooka. Tak naprawdę to wtedy rozpoczęła się, trwająca do dziś epoka największych sukcesów. Wbrew temu co mówił kiedyś Steve Jobs, okazało się, że klienci uwielbiają duże ekrany. Wydawało się wtedy, że w ofercie nie ma już miejsca na mniejsze smartfony. Wtedy zadebiutował iPhone SE.

Zobacz także: Nowy iPad ma zdeklasować konkurencję

Niespodziewany debiut iPhone SE

Urządzenie dość niespodziewanie pojawiło się na rynku w 2016 roku. Apple wykorzystało wtedy konstrukcję iPhone’a 5s i w jego obudowie umieściło procesor z modelu 6s – najnowszego wtedy urządzenia w gamie. Z uwagi na dość mocne podzespoły i atrakcyjną cenę SE stał się popularny. Choć nigdy nie dorównał flagowym modelom. Stanowił jednak pewną niszę na rynku i znalazł sporą grupę fanów. Przez dwa lata produkcji mocno spadła też jego cena. Od kilku miesięcy pojawiały się różne plotki na temat jego następcy. Apple nie miało jednak tego w planach i zakończyło produkcję 4 calowego smartfona. iPhone SE okazał się „jednorazowym wybrykiem”. Miał czasowo wypełnić pewną lukę, a nie stanowić pełnoprawne urządzenie w ofercie – na to wskazywała choćby jego nazwa.

iphone se

Chcesz kompaktowego smartfona? Kup go teraz

Więcej szans nie będzie. iPhone SE świetnie sobie radzi z najnowszą wersją iOS. Poradzi sobie pewnie tak samo z kolejną. Na stronie firmy z Cupertino najtańszy telefon to obecnie iPhone 7. Niemniej SE jest cały czas do kupienia w elektromarketach czy u Autoryzowanych Sprzedawców Apple. Ceny są bardzo niskie. Nigdy w swojej historii Apple nie miało tak dobrze działającego smartfona w tak niskiej cenie. To koniec epoki. Sprzęty mobilne stają się coraz większe. Zniknął nawet termin „phablet” – nie oznaczamy już tak dużych smartfonów.

Jak to się zaczęło?

Początkiem był Samsung Galaxy Note. Trzy lata po jego premierze Apple w końcu odpowiedziało – iPhone 6 Plus był fizycznie większy od konkurenta, ale z nieco mniejszym ekranem. 5,5 calowy smartfon i jego mniejszy brat, czyli iPhone 6 sprzedawały się niesamowicie, pomimo pewnych obaw i afery z wyginaniem. Rok później zaprezentowano następców – 6s oraz 6s Plus. Pół roku po nich zadebiutował iPhone SE. Apple nauczyło się na błędach popełnionych przy 5c i zaoferowało zupełnie inaczej zbudowane urządzenie. Jaka była popularność? Wielkość sprzedaży iPhone’ów to rzecz bardzo trudna do zdobycia. Wystarczy jednak spojrzeć na raport z kwietnia 2016 roku. Liczba sprzedanych w pierwszym kwartale roku egzemplarzy spadła z roku na rok, mimo, że rok wcześniej nie zadebiutował żaden model! Pokazuje to, że SE nie był żadnym sprzedażowym sukcesem, a jedynie pewnym wypełnieniem oferty. Mała popularność nie uzasadniała stworzenia następcy.

Nie zwalajmy całej winy na Apple

Firma nawet teraz nie ma zbyt różnorodnej oferty. Choć sprzedaje więcej sprzętu niż kiedykolwiek wcześniej. Mamy trzy nowe iPhone’y, z których jeden zadebiutuje dopiero za dwa tygodnie., cztery różne iPady, kilka komputerów, dwie generacje Apple Watch, HomePoda itd. Własnie dlatego trzeba odrzucić jakiś starszy produkt. Utrzymanie iPhone’a SE oznaczałoby obniżenie marży do poziomu niezadowalającego dla spółki. Tim Cook może mówić, że Apple chce „służyć wszystkim”, ale firma robi zupełnie inaczej. To wcale nie jest krytyka, ale ocena tego niezwykle udanego modelu biznesowego. A pozostali producenci? Już dawno dali sobie spokój. Ostatnia wersja „mini” flagowego Samsunga zadebiutowała cztery lata temu, a wydane niedawno „średniaki” są ogromne. Zostało jeszcze Sony… Xperia XZ2 Compact jest wyposażona w 5 calowy ekran – a to tylko 0,3 cala mniej niż pierwszy Galaxy Note.

Źródło: PhoneArena



  • Bastian

    Używam tego malucha od ponad roku i oprócz baterii nie mogę na niego złego słowa powiedzieć, ale przyszedł czas żeby już zmienić telefon. Myślę nad LG v30 bo wygląda interesująco, ale serio brakuje czegoś w granicach 5-5,5 cala. Myślę, że kompakty by znalazły swoich odbiorców bardzo szybko w dobie smartfonów gdzie 99% z nich ma ekran powyżej 5,9 cala. Jest Sony, ale ich ostatni compact w ogóle mi się nie podoba a do najtańszych też nie należy

  • Dawid 343434

    iPhone Se to byl jedyny telefon od Apple ktory bym kupil. WLasnie przez jego kompaktowosc, ale tez stabilnosc. W tym momencie nie maja juz na swojej polce nic interesujacego.

  • Marucins

    Jak to koniec?
    Nie tak dawno jeszcze każdy ajfonowiec wmawiał androidowcowi że 4″ w zupełności wystarczą, a wszystko ponad to to paletki do pingponga, pace do gipsu i inne takie. A tu taka hipokryzja… Kto by się spodziewał po elycie.

    • sirrah777

      No są hipokrytami, i to bardzo zazdrosnymi, że inni mają a oni nie. Więc krytyka im zostaje, że tak naprawdę to oni nie potrzebują. A jak już po kilku latach dostaną, to cieszą się jak małe dzieci 😉

    • Nie mam srajfona (miałem) ale takie komentarze uważam za jakieś absurdy. Primo – jaka „elyta”? W USA iPhone to niemal 50% rynku, co druga osoba na ulicy to ma.. sprzęt użytkowy jak każdy inny. Druga sprawa, kto wmawiał? Internetowi waleczni? Tak samo jak po stronie srajfonów, tak samo androida to tylko jakiś promil, nic nie znaczących userów-krzykaczy. Reszta po prostu korzysta z tego, co ma. A często nawet nie wie co ma.

      Inna sprawa, że obecne rozmiary telefonów to JEST PRZESADA. I do kitu, że nie ma wyboru mniejszych. Sam używam OP 5T ale nie pogardziłbym czymś, co miałoby przy takich małych ramkach np. 5,2″. Aż się przypomina stary, ale designowo nadal świetny LG G2 – duży ekran, a telefon aż tak wielki nie był.

      • Marucins

        Wystarczyło śledzić mainpappfel (myapple), makowe abc, ipod.info….
        Komentarze aż ociekały od podobnych bzdur.

        Ja tam wiem jedno. iOS to państwo komunistyczne. Ciesze się że udało mi się od niego uwolnić. Ale szkoda że tak późno.

  • A ja się tak faktycznie zastanawiam, czy naprawdę nie znalazłoby się wystarczająco dużo konsumentów aby opłacalne stałoby się wypuszczenie małego smartfona. Takie Xiaomi, które obecnie wypuszcza serie klonów różniących się w zasadzie niczym mogłoby się pokusić również o stworzenie średniopółkowego malucha:

    5 cali 18:9 IPS
    4/32 GB
    Snap 636
    tak ze 3000mAh

    Nawet ustawić cenę na ponad 1000zł, a i tak byłby telefon bezkonkurencyjny, bo nikt inny takiego nie robi. Firma w ten sposób sprawdziłaby rynek i kto wie, może okazałoby się, że wciąż są ludzie, którzy lubią małe słuchawki. A wtedy można by się nawet pokusić o małego flagowca.

    • AdamK

      Sony nie ma jakiegoś małego compacta? Jakoś rynku nie wojują.

      • Ja tu mówię o nowoczesnym bezramkowcu w okolicach 1000zł a nie o flagowcu za ponad 2 tysiące (tyle kosztował na premierze) z pokryciem ekranu na poziomie 50%*.

        (*) tak, wiem, że przesadzam, ale co do designu telefonów od Sony to trzeba mieć dość specyficzny gust