Polska cena Huawei Mate 20 i Mate 20 Pro – warto poczekać!

Łukasz Pająk Artykuły 2018-10-10

Obecnie przygotowuję dla Was recenzję Huawei Mate 20 Lite, czyli pierwszego reprezentanta najnowszej serii firmy. Mały spoiler? Lite osiągnął zdecydowanie wyższy poziom i ponownie ma szansę zyskać czołowe miejsca w polskich rankingach sprzedaży. Niemniej to dwa modele, które poznamy 16 października, wzbudzają najwięcej emocji. Nie ma się czemu dziwić – w końcu Mate 20, jak i Mate 20 Pro mają ogromne szanse zdobyć miano najlepszych smartfonów roku. Jednak czy tak się ostatecznie stanie, to jeszcze nie wiemy. Z pewnością potencjał jest. Mimo wszystko to cena może się okazać kluczowa.

Polska cena Huawei Mate 20 i Mate 20 Pro – trzymamy kciuki!

Huawei Mate 20 Pro

W dobie coraz to droższych smartfonów, utrzymywanie takich samych cen w danej klasie robi wrażenie. Doskonale w tym roku pokazał to Honor 10, który nawet stał się tańszy, niż poprzednik. Czy Huawei też to zauważa? Okazuje się, że nie do końca. W ramach przypomnienia, tegoroczny hit w postaci P20 Pro na dzień dobry kosztował 3499 złotych, podczas gdy „zwykły” P20 stanowił wydatek 2699 złotych. Jednak to z poprzednikiem powinniśmy porównywać Mate 20 Pro. Otóż Mate 10 Pro został na początku wyceniony na 3499 złotych i był oferowany w przedsprzedaży z kamerą 360 stopni EnVizion 360 o wartości 600 złotych. W takim razie przejdźmy do nadchodzących nowości. Otóż polskie cena Huawei Mate 20 i Mate 20 Pro mają się kształtować następująco:

W porównaniu do cen zagranicznych, tradycyjnie w grę weszły polskie podatki, jak i samo Euro. Powyższe kwoty pochodzą od jednego z operatorów – Plusa. Przedsprzedaż rozpocznie się tuż po wtorkowej premierze, podczas gdy egzemplarze trafią do pierwszych użytkowników na początku listopada. Nie zabraknie też gratisów. W przypadku Mate 20 Pro należy spodziewać się ładowarki indukcyjnej, co też zdradza nową funkcję w serii. Do tego dowiedzieliśmy się, że Mate 20 Pro zostanie wyposażony w nowinki technologiczne, których nie spotkamy w innych modelach. Niestety, szczegółów nie poznaliśmy, choć mogłoby się wydawać, że samego smartfona poznaliśmy już od każdej strony. Niemniej szykujmy się na niespodzianki, co dodatkowo zachęca do śledzenia ruchów Huawei i poniekąd może tłumaczyć taką, a nie inną wycenę.

Mate 20 render

O ile Mate 20 Pro spodziewaliśmy się ze 100% pewnością w Polsce, to Mate 20 dla niektórych może wydawać się zaskoczeniem. W końcu w zeszłym roku Mate 10 nie trafił na nasz rynek. Skąd ta zmiana? Przede wszystkim pojawiło się cenowe miejsce dla tego urządzenia, a i rynek przez ten rok na tyle się rozrósł, że technologicznie taki model ma szansę się sprzedawać. Skoro o technologii mowa – udało nam się też dowiedzieć, że Mate 20 Pro ma mieć inny zestaw aparatów, niż P20 Pro – pojawi się szerokokątny obiektyw!

Zobacz też: Samsung pnie się w górę, a HTC się nie zmienia.

Cena idzie w górę, ale też nowej technologii będzie więcej – chociażby czytnik linii papilarnych w ekranie. Niemniej czy to dużo? „Podwyżka” zawsze boli, ale w porównaniu do konkurencji zawsze mogło być gorzej. Choć też nie do końca, bo tak naprawdę iPhone Xs Max to wydatek co najmniej 4970 złotych. Jednak już Samsung Galaxy Note9 w podstawowej wersji kosztował na początku… tyle samo, co przewidywana cena Mate 20 Pro, ale dzisiaj można już wypatrywać ofert za poniżej 4000 złotych. Zagadką pozostaję Mate 20X.

 

źródło: własne






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x