Fizyczne przyciski – dzisiaj zdają się znikać ze smartfonów, co pokazuje HTC U12+ oraz wizje smartfonów przyszłości. Jednak pojawiają się też patenty, które łączą nową technologię i tradycyjne rozwiązania. Taki właśnie jest patent Samsunga. Można też przypomnieć projekt Soli od Google, którego zadaniem jest sterowanie gestami w powietrzu. Cóż, możliwości jest naprawdę wiele, ale czy dzisiaj chcielibyśmy, aby fizyczne przyciski odeszły w niepamięć? Takie pytanie zadałem Wam tydzień temu, a dzisiaj poznajmy wyniki.

Fizyczne przyciski są potrzebne, ale w określonych przypadkach

wyniki ankiety fizyczne przyciski

Ogólnie rzecz biorąc klawisze spod wyświetlacza mogą zniknąć i faktycznie znikają wraz z nabieraniem popularności bezramkowych urządzeń. Odpowiedniki na wyświetlaczach okazują się wystarczające. Szczególnie teraz, kiedy mamy do czynienia z gestami w ich miejscu – czy to producenckie czy też systemowe czy też za pomocą zewnętrznych aplikacji.

wyniki ankiety fizyczne przyciski

Jednak nie chcemy się w ogóle pozbywać fizycznych przycisków. To – w mojej opinii – jak najbardziej zrozumiałe. Nie wyobrażam sobie urządzenia bez fizycznych przycisków na krawędziach, którymi bez patrzenia wyłączę budzik czy też wyciszę przychodzące połączenie. Jednak w komentarzach pojawił się też bardzo ciekawy przykład Sony, które od lat jako jedyny producent stosuje dodatkowy klawisz – dwustopniowy spust aparatu. Ten element powinien być obowiązkowy we wszystkich urządzeniach mobilnych, które aspirują o miano najlepszego aparatu do zdjęć.

Zobacz też: Xiaomi Mi Mix 3 jednym z pierwszych do 5G!

O ile dzisiaj coraz rzadziej korzystamy z fizycznych przycisków, to w wyjątkowych sytuacjach są one niezbędne. Jednak pamiętajmy, że kilkanaście lat temu nie wyobrażaliśmy sobie telefonu bez klawiatury alfanumerycznej. Być może za 5 lat zapytam się Was, czy potrzebujecie jeszcze złącza do przewodowego ładowania akumulatora?

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.