Aukcje i ogłoszenia internetowe to siedlisko oszustów!

Adrian Celej Artykuły 2018-08-19

Czasem zdarza mi się kupić przez internet przedmiot używany. Powodów jest mnóstwo, czasem chcę zaoszczędzić, czasem danego przedmiotu nie można już kupić. Idea aukcji i ogłoszeń internetowych jest genialna, możemy tam kupić niemal każdą rzecz, w tym także kompletnie zapomnianą. Niestety, są ludzie, którzy tę ideę psują.

Oszustwa na Allegro

Allegro

Allegro to dość hermetyczne środowisko, rejestracja nie jest całkowicie otwarta, łatwo także wyrwać blokadę konta. O ile sklepy działające na tej platformie przeważnie trzymają przyzwoity poziom, tak ze zwykłymi użytkownikami jest znacznie gorzej. Minęły już czasy, kiedy to towaru po prostu się nie wysyłało, oszustwa przybrały inną postać. Popularną praktyką są oszustwa w opisie. Jest tego tak dużo, że postanowiłem zrobić listę.

  • Sprzedawane jest zdjęcie produktu – jedna z bardziej bezczelnych metod. Ostatnio głośno było o podszywaniu się pod promocję Honora. Ktoś stworzył podobną ofertę z tą samą ceną, ale zamiast telefonu oferował jego zdjęcie. Jako, że w oryginalnej promocji dostępnych było tylko 100 telefonów, to nikt nie czytał opisu (nie było na to czasu) i zdjęcie kupiło wiele osób.
  • Sprzęt nietestowany z powodu braku ładowarki – takie aukcje dotyczą głównie laptopów. Oczywiście należy liczyć się z tym, że taki produkt to kompletny trup. Zazwyczaj składa się go z kilku uszkodzonych części i powstałe zwłoki wystawia na Allegro. Kiedyś u tego samego sprzedawcy znalazłem wystawiony laptop nietestowany z powodu braku ładowarki, oraz na innej jego aukcji pasującą ładowarkę.
  • Niespodzianka – kupujemy przedmiot, wszystko jest OK do czasu otwarcia paczki i ewentualnie uruchomienia. Sprzedawcom zdarza się wysyłać np. uszkodzone telefony, a późniejszą winę zrzucić na kupującego lub przewoźnika.
  • Liczenie na brak czasu kupującego – czasem sprzedawcy wystawiają niedziałające urządzenia w śmiesznie niskich cenach. No bo komu chciałoby się bawić w reklamację karty pamięci 128 GB za 30 zł?

Oszustwa na OLX

Nie ukrywam, że to ta platforma skłoniła mnie do napisania tego tekstu. Na OLX panuje istna samowolka – masa oszustów wystawia tam swoje oferty, a kontakt najczęściej urywa się po wysłaniu pieniędzy. Bardzo poruszył mnie film, który zobaczyłem dziś na YouTube’ie:

W skrócie: nastolatek pracował w wakacje, aby kupić sobie wymarzony telefon. Sprzedawca wysłał mu… 3 czekolady. Tego typu zachowanie jest po prostu podłe, mimo wszystko masa osób zrobiła sobie z takiej działalności główne źródło dochodu. Zainteresowałem się tematem, takich sytuacji jest mnóstwo, w zasadzie lepiej nawet nie myśleć o zakupach na tym portalu bez odbioru osobistego. W tej konkretnej sytuacji można powiedzieć, że kupujący był sam sobie winny, niska cena powinna dać do myślenia. Nie jest to jednak żadne wytłumaczenie dla oszusta.

Oszustwa na Aliexpress

Aliexpress

Choć nagłówek może wydawać się jednoznaczny, to w tym wypadku dotyczy on nie sprzedawców, a naszych polskich oszustów. Jak wiadomo na Aliexpress zawsze możemy zażądać zwrotu pieniędzy, trochę tak jak w słynnej promocji w Lidlu. Sam skorzystałem z tej opcji 2 razy, a mam na koncie ponad 100 kupionych przedmiotów. Byłyby 3, ale w jednym przypadku paczka nie opuściła Chin, sprzedawca wysłał zamówienie drugi raz. Jak można się domyśleć są tacy, którzy nadużywają tej możliwości. Jakiś czas temu pewien użytkownik Wykopu pochwalił się swoim patentem na darmowe zakupy z Aliexpress Jak można się domyśleć skończyło się to ogromną krytyką ze strony innych użytkowników. Wydało się też, że Chińczycy mają swoją bazę nierzetelnych kupujących vkvan.com. Po próbie przetłumaczenia paru wpisów okazało się, że jest pełna bluzgów i danych nierzetelnych kupujących, także z Polski. Znajdziemy tam imię, nazwisko, zwykle przybliżony adres i opis. Warto mieć to na uwadze. Mimo wszystko to przykre, że tzw. cebule obrały sobie za cel także zagraniczne platformy i próbują zniszczyć ich największą zaletę, jaką jest szacunek do klienta.

Czy zostałem kiedyś oszukany?

k770

Nie byłoby tego tekstu gdyby nie fakt, że sam wiele razy dałem się oszukać. Historii było kilka, postanowiłem w skrócie je opisać:

Sony Ericsson k770 – według sprzedającego miał mieć zbity wyświetlacz. Po otrzymaniu paczki zająłem się wymianą, miałem taki pod ręką. Okazało się, że w środku urwany jest włącznik, uszkodzone były także filtry LCD na płycie głównej, czego nie mogłem naprawić sam. Kontakt się urwał, nie mogłem zwrócić telefonu.

Drugi Sony Ericsson k770 – działał, wszystko było OK. Po pół roku zaczęły przerywać słuchawki, postanowiłem wymienić gniazdo FastPort. Po rozkręceniu telefonu okazało się, że cały się lepił, prawdopodobnie został zalany jakimś słodkim płynem.

Sony Ericsson Xperia X10 mini pro – pierwszy smartfon okazał się dla mnie porażką. Sprzedawca przez 2-3 tygodnie nie chciał wysłać telefonu i nie odpowiadał na wiadomości. Dzwoniłem pod podany numer telefonu, odbierała kobieta, która twierdziła, że nie wie nic o żadnym telefonie. Ostatecznie otrzymałem swoją xperię, jednak pojawił się problem z zasięgiem, którego nie było. Winę za to ponosiła uszkodzona końcówka mocy, tak przynajmniej twierdził serwisant.

HTC HD2 – telefon działał, ale zawieszał się po kilku minutach użytkowania. Winę za to ponosiła uszkodzona płyta główna. Miałem kontakt ze sprzedającym, zgodził się na zwrot, ale ostatecznie przestał odpisywać.

Radio samochodowe Pioneer KEH-P8400R – w wypadku tego starego (ale dość drogiego) radia sprawa nie jest taka oczywista. Radio zepsuło się podczas montażu, urwał się kabel od dołączonej przejściówki i zrobił zwarcie. To jeszcze nie jest oszustwo, ale podczas naprawy w środku widoczne były ewidentne ślady zalania, o czym nie zostałem poinformowany.

Raz zostałem także oszukany na platformie Gumtree, po prostu nie otrzymałem zamówionego urządzenia. Po roku do moich drzwi zapukała policja, odnaleźli oszusta, przy okazji dotarli do setek innych poszkodowanych, w tym mnie. Oczywiście nie od razu mnie znaleźli, najpierw zapukali do moich sąsiadów, przedstawili się i pytali gdzie mieszkam. Wieść o tym, że szuka mnie policja sama się rozeszła. Od przesłuchania minęło kilka lat, nie wiem co dzieje się dalej z tą sprawą, nie dostałem żadnych informacji.

Zobacz też: Honor 6X za 4zł? Wish bezczelnie naciąga kupujących, mamy dowody!

Zostałem oszukany, co robić?

Jedynym wyjściem jest zgłoszenie sprawy na policję. Niestety, jeśli kwota transakcji była niska, to prawdopodobnie nic nie zdziałamy, policja niechętnie przykłada się do takich spraw. Jest to jednak jedyna metoda, i w takich przypadkach jak ten na filmie nie ma innego wyjścia. Warto też mieć na uwadze to, że nie ma nic za darmo. Jeśli ktoś wystawia jakiś przedmiot zbyt tanio, to prawdopodobnie mamy do czynienia z oszustwem pod jedną z wymienionych wyżej postaci. Ogólnie lepiej przemyśleć zdalne zakupy od osób prywatnych, ponieważ w razie problemu ciężko będzie coś wywalczyć. Internet daje ogromne możliwości zarówno nam, jak i oszustom, warto o tym pamiętać.



  • Taedium Vitae

    Zamówiłem na allegro etui do smartfona starego typu był to bardziej pokrowiec z plastikowymi uchwytami. Po otwarciu przesyłki plastiki były ułamane napisałem o tym do sprzedawcy przyznając że to wina kuriera bardzo miła rozmowa. Jakież było moje zdziwienie gdy po kilku dniach zjawił się kurier z paczką w którym było etui(nie uszkodzone).Sprzedawca nie chciał żadnych pieniędzy mimo to zrobiłem przelew mógłbym nawet przepłacić propsuje takich ludzi.

  • RafalR20

    Ja na allegro kupuję minimum dobre 10lat. Wszystko od etui na telefon za 20zł po telefony i laptopy. Nigdy nie miałem problemu.

  • marcus1212

    Jeśli OLX lub coś droższego na allegro to tylko odbiór osobisty.

  • Maxik

    Olx omijam szerooookim łukiem (dwa razy się naciąłem na oszustów), natomiast na Aliexpress nigdy nie zamówię np. telefonu, laptopa czy też innego sprzętu. Aliexpress jest spoko do zamawiania akcesorii typu pokrowiec na telefon, choć zdaję sobie sprawę, że są osoby które zamawiają na Ali telefony i nie mają z nimi problemu. Ja wolę nie ryzykować 🙂
    Allegro póki co jest dla mnie najlepsze, (jeszcze) nigdy mnie nie oszukano.

  • Grzmotoruchacz2000

    Wiele lat temu dałem się oszukać na Sherlocku (późniejszej tablicy, obecnym OLX) kupując Nokię E63. Na szczęście obyło się bez policji, wystarczyło napisać do brata cwaniaczka na naszej klasie, że ma w rodzinie złodzieja.

  • Polish Onion

    Policja w tym kraju to tylko parodia, dla nich włamanie i okradzenie samochodu to czyn mało szkodliwy.

  • Si3wc4

    Właśnie dlatego, kiedy szukam używanego towaru, rozglądam się w niewielkiej odległości od miejsca zamieszkania żeby móc odebrać go osobiście. Wiadomo, że nie rozbierzemy przy sprzedającym telefonu, czy innego urządzenia, jednak często po wyglądzie zewnętrznym można stwierdzić w jaki dany przedmiot był traktowany…



x