Uwaga! Pokemon GO bez pozwolenia przeszukuje pamięć Waszego smartfona!

mm Michał Derej Artykuły 2018-08-18

Pokemon GO to bardzo popularna gra, która nawet po dwóch latach od premiery wciąż zrzesza wokół siebie olbrzymią społeczność. Co ważne, produkcja nadal jest aktualizowana, zatem gracze mogą cieszyć się z nowych funkcji i udogodnień – sprawdźcie, jakie nowości już wkrótce będą na Was czekać w grze. Niestety okazuje się, że Niantic może mieć przed nami coś do ukrycia. Jak wynika z gigantycznej dyskusji, która rozpoczęła się na portalu Reddit, gra Pokemon GO, może na bieżąco przeszukiwać całą pamięć Waszego smartfona. O co dokładnie chodzi i dlaczego produkcja grzebie w prywatnych plikach użytkowników?

Uważajcie na grę Pokemon GO! Może ona przeszukiwać pamięć Waszego smartfona

pokemon go ostrzeżenie pamięć

Jak podają użytkownicy portali XDA-Developers oraz Reddit, najnowsza wersja gry Pokemon GO, która oznaczona została numerem 0.115.2, prawdopodobnie przeszukuje pamięć Waszego smartfona. Po raz pierwszy dziwne zachowanie aplikacji Niantic zauważył użytkownik o nicku NetRolller 3D, któremu gra nie pozwoliła na zabawę na urządzeniu czystym od jakichkolwiek modyfikacji. Autor komentarza poinformował nas, że jego smartfon (Samsung Galaxy Note 4) w przeszłości był zrootowany. Co ciekawe, Pokemon GO nie dopuściło użytkownika do gry nawet po tym, jak specjalnie zainstalował on TWRP, by wyczyścić wszystkie pozostałości na różnych partycjach systemowych. W akcie desperacji autor komentarza zdecydował się nawet na usunięcie wszystkich pustych folderów i plików .zip, które w przeszłości wykorzystywane były przez aplikacje takie jak np. Magisk. Co ciekawe, gra zaczęła działać właśnie po wykonaniu tych czynności…

Zobacz też: Włamał się na serwery Apple’a i wykradł wiele GB danych. Ma 16 lat.

Nie jest to jednak odosobniony przypadek – inni użytkownicy Reddita informują o identycznym problemie, który rozwiązany został dzięki usunięciu pustych folderów (np. po Magisku) i plików .zip różnych modyfikacji. Co najciekawsze dzięki najnowszej aktualizacji możecie sami sprawdzić, czy gra Pokemon GO podgląda pliki zgromadzone w pamięci Waszego urządzenia – w tym celu w pamięci wewnętrznej urządzenia należy stworzyć folder o nazwie „MagiskManager”. Po jego utworzeniu produkcja powinna nie zezwolić Wam na wejście do gry.

Co robić, jak żyć?

Jeżeli gracie w Pokemon GO i nie chcecie usuwać roota ze swojego urządzenia, to istnieje na to pewien sposób – należy ukryć aplikację Magisk poprzez zakładkę ustawień oraz zmienić nazwę folderu z plikami programu. Po tej operacji gra powinna ponownie działać. Warto jednak pamiętać o tym, że aplikacja Niantic pamięć użytkownika przeszukuje bez jego zgody, co jest jawnym pogwałceniem prywatności. Co więcej, niektórzy gracze podają, że na grzebanie w danych nie pomaga nawet odebranie uprawnienia dostępu do pamięci – Pokemon GO w jakiś sposób rzekomo dalej ma mieć możliwość śledzenia plików i folderów użytkownika. Co z tym fantem można zatem zrobić? Osoba bez roota nie zdziała niczego – jeżeli obawiacie się o swoje dane, to najlepszym wyjściem będzie skasowanie gry aż do momentu opublikowania wyjaśnienia przez firmę Niantic. Warto także śledzić wątek na Reddicie poświęcony temu tematowi. Zachowajcie ostrożność!

Źródło: Reddit / XDA-Developers



  • stark2991

    Aplikacja sprawdza czy na telefonie jest root, bo za pomocą roota można ustawić fake GPS. Wielkie mi halo

    • Michał Derej

      Nawet bez roota można to zrobić. Pytanie jednak, czy tak powinny działać systemy weryfikujące graczy? Nie mam praktycznie czasu na granie w cokolwiek, jednak raz na kilka dni siądę sobie do partyjki PUBG-a na komputerze. Tam też jest system zabezpieczający i on nie grzebie w moich plikach, jedynie weryfikuje procesy. Podobnie działa chociażby system zabezpieczeń Battlefielda. Chodzi po prostu o to, że to jest groźne dla użytkowników.

      • stark2991

        Każda aplikacja, która ma uprawnienie dostępu do pamięci telefonu może Cię szpiegować i wykradać pliki. Dlaczego więc tego nie sprawdzisz?

        • Michał Derej

          Wiem, jednak z logów możesz zobaczyć co się dzieje. I do tej pory tak zachowywały się po prostu wirusy.

  • pimpim

    Tym to się GOOGLE powinno zająć. Aplikacja bez przyznanych praw robi coś czego nie powinna. Nie ma komunikatów, informacji, nic. To po co nam „zarządzanie” uprawnieniami? Jak nawet z wyłączonym dostępem robi co chce?
    Ciekawe czy resztę uprawnień też tak obvhodzą inne aplikacje, że nie ma żadnej informacji.
    Pokemon „tylko” pliki sprawdza, ale jak tak się da to ile jest aplikacji które tego używają?
    GOOGLE dało ciała, że tak łatwo cały „pseudo nadzór jaki mamy” został po prostu ominięty

    • Szymon L

      Zgłaszać i zobaczymy jak bardzo Google ma na nasze zgłoszenia wyjebane 😀

      • pimpim

        Zgłosiłem.

  • Tomasz

    Wirus opakowany w uzyteczna aplikacje.



x