Smartfony dla graczy nie mają sensu, to zaprzeczenie idei takich urządzeń

Adrian Celej Artykuły 2018-08-15

Rynek mobilny zmienia się i razem z nim powstają nowe kategorie sprzętu. Czasem jednak niektóre pomysły mijają się z celem, zaliczają się do nich smartfony dla graczy, które nie mają większego sensu. Dlaczego?

Jak wyglądają komputery dla graczy?

Asus ROG

Komputer dla graczy mimo, że działa tak samo jak klasyczny pecet i jest zbudowany z kompatybilnych komponentów, nieco różni się od innych blaszaków. Po pierwsze obudowa – ma wyglądać niczym statek kosmiczny, cała jest oświetlona jak choinka, przez kratki wentylacyjne dostrzeżemy masę wiatraczków. Ma poradzić sobie z ogromnymi ilościami ciepła i cieszyć oko. Patrząc kątem oka na skrzynkę pod biurkiem trzeba widzieć, za co się zapłaciło. Po drugie podzespoły – w obudowie znajdziemy potężne karty graficzne i procesory obłożone ogromnymi radiatorami, często dodatkowo podkręcone. Znanym dodatkiem jest chłodzenie wodne, ponieważ odprowadzenie takich ilości ciepła może być trudne przy użyciu standardowego wentylatora. No niestety, obsługa gier w wysokich rozdzielczościach i przy dużej ilości klatek na sekundę ma swoje wymagania. Po trzecie peryferia – do zestawu konieczne jest dokupienie klawiatury i myszy dla graczy, które bardzo różnią się od takich powszechnie stosowanych w domowych komputerach. Nie zapominajmy o dużym monitorze z najwyższej półki. Można także dorzucić słuchawki i pad, wszystko jest zależne od preferencji gracza. Jeśli zbierzemy to w całość otrzymamy zestaw kompletnie inny niż to, co najczęściej widzi się w domach i biurach. Dotyczy to także laptopów dla graczy, które różnią się podzespołami i obudową.

A jak wyglądają smartfony dla graczy?

razer phone xiaomi black shark

Smartfon dla graczy co najwyżej delikatnie różni się obudową. Parę elementów jest innych, ale bryła nadal ta sama. Co z wydajnością? Owszem, Honor Play wprowadził GPU Turbo, na wybranych grach odczujemy dużą różnicę, ale na tym koniec. Smartfony dla graczy bazują na topowych komponentach, które znajdziemy we wszystkich powszechnie dostępnych flagowcach. Oznacza to, że gracz wcale nie dysponuje większą mocą niż miliony innych użytkowników flagowych smartfonów. Nie ma innej możliwości, ponieważ użytkownicy smartfonów dążą do tego, aby mieć jak najmocniejsze podzespoły, a te są powszechnie dostępne w niewygórowanych cenach. Żaden producent podzespołów nie tworzy mocniejszych układów specjalnie dla graczy. Nie lepiej jest w przypadku peryferiów – Asus stworzył parę dodatkowych akcesoriów na potrzeby swojego telefonu, ale pozostali producenci niechętnie o tym myśleli. Podobnie jest z nietypowymi cechami, których jest garstka. Miałem okazję zapoznać się z nowością na rynku – Honorem Play. To świetny smartfon, nigdy nie testowałem lepszego Honora, w tej cenie nic lepszego nie kupicie. Niestety, podobnie jak w przypadku innych smartfonów z tego segmentu nie dostrzegłem wielu gamingowych cech.

Smartfony nie nadają się do wymagających gier

GTA Vice City

Drugą sprawą jest to, że smartfony nie nadają się do wymagających gier. Komputery mają swój manipulator zwany myszką oraz klawiaturę, na której możemy łatwo wyczuć dany przycisk i wywołać pożądaną akcję. Duża liczba klawiszy i możliwość wciskania wielu na raz sprawia, że mamy pod ręką masę możliwych do wykonania akcji. Telefon może zaoferować nam jedynie ekran dotykowy, który sprawdza się w grach, ale kompletnie innych niż na komputerze. Jakie gry były prawdziwymi hitami na smartfonach? W historii zapisały się tytuły Flappy Birds, 2048 i Angry Birds. Dlaczego? Ponieważ w pełni wykorzystywały zalety ekranu dotykowego, jednocześnie nie sprawdziłyby się na komputerze. Nikt nie próbował oszukać rzeczywistości, były to typowe gry stworzone pod ekran dotykowy. Jakie gry były hitami na komputerach? Najlepiej zapamiętałem GTA San Andreas, uwielbiałem tę grę ogrom możliwość, fizykę i nastawienie na zabawę, a nie udawanie realnego świata. Gdy pojawił się port na Androida szybko stwierdziłem, że w to nie da się grać. Przyciski ekranowe w takich tytułach zwyczajnie nie sprawdzają się, gra nie daje żadnej przyjemności. Ten problem dotyczy wielu gier tego typu, nie wyobrażam sobie np. grania w Counter Strike’a na komórce. Jedynym wyjściem jest kupienie pada, ale po pierwsze częściowo tracimy mobilność, po drugie wolałbym go podłączyć do komputera.

Zobacz też: Xiaomi prezentuje potwora, czyli Black Shark dla graczy

Powstał tylko jeden prawdziwy smartfon dla graczy

sony ericsson xperia play playstation

Jeśli miałbym wskazać prawdziwy smartfon dla graczy, to byłaby to Xperia Play. Sony Ericsson nie bawił się w ładne obudowy (choć konstrukcja jest nietypowa), dał graczom to, czego najbardziej potrzebują – wysuwanego pada. Rozwiązanie było genialne, zamordowały je realia rynku – słabe podzespoły i raczkujący rynek bardziej zaawansowanych gier mobilnych sprawił, że Xperia Play nie cieszyła się zainteresowaniem. Ten smartfon po prostu pojawił się za wcześnie. Dziś byłby to sprzęt bezkonkurencyjny, wtedy stał się jedynie ciekawostką. Pewne jest, że Sony już nie wróci do tego pomysłu – ich dział mobilny powoli przechodzi na tamten świat, fatalna sytuacja finansowa nie pozwoli na taki eksperyment. Poza tym producenci smartfonów odeszli już od tworzenia nietypowych telefonów, wątpię aby ktokolwiek podjął się takiego zadania. Jedynym sensownym rozwiązaniem jest dla mnie pad w postaci modułu Moto Mods do telefonów Motoroli, ale to też gryzie się z mobilnością.





x