Pocophone? To proste – Xiaomi chce zniszczyć OnePlus

Łukasz Pająk Artykuły 2018-08-11

Marka POCO nie jest już tajemnicą. Doskonale wiemy, że Xiaomi chce stworzyć coś nowego, ale nie do końca wiemy po co… Pocophone – ta nazwa nigdy nie zostanie „normalnie” przyjęta w Polsce. Czego by się nie zrobiło, po co telefon zawsze będzie naturalnym przywołaniem do POCO. W takim razie raz, na dobre wyjaśnijmy sobie – po co stworzono POCO i Pocophone? Wszystko zaczęło się od… Google

POCO to marka Xiaomi, na której czele stoi były pracownik Google

Jai Mani, którego tweet widzicie powyżej, pracuje w Xiaomi od 2014 roku. Zajmował stanowisko Lead Product Managera, aby teraz stanąć na czele POCO. Z powyższej wypowiedzi możemy wiele ciekawego się dowiedzieć. Z racji, że Xiaomi, a właściwie Mi, ma już wyrobioną markę, to nie może sobie pozwolić na ryzykowne ruchy. W tym celu tworzy się osobną „firmę”, która może już testować różnorakie wizje rynku. Brzmi znajomo? Oczywiście…

POCO dla Xiaomi jest tym, czym OnePlus dla Oppo

oneplus oppo iphone

Dokładnie w takim samym celu powstał OnePlus. Chciał pokazać firmom, że można tworzyć tańsze smartfony, ale równie wydajne, co flagowe. Co prawda jeszcze nie padło stwierdzenie „Flagship killer”, ale poczekajmy do premiery Pocophone F1. Czytając powyższe oświadczenie miałem wrażenie, że ktoś pomylił grafiki i przedstawia wizję OnePlusa. Oppo dokładnie w tym samym celu stworzyło matematyczną markę – równie dobrze, a taniej. Specyfikacja Pocophone F1 będzie topowa – Snapdragon 845, co najmniej 6 GB RAM, akumulator o pojemności 4000 mAh i wiele innych istotnych kwestii. Razem z wycięciem w wyświetlaczu. od podstaw ten model wygląda zdecydowanie lepiej, niż OnePlus 6. Jednak wybranie najlepszych podzespołów to nie wszystko.

Pocophone F1 nie wygra z OnePlus 6, jeśli pojawi się MIUI

Xiaomi nową marką celuje głównie w takie rynki, jak Indie. To tam OnePlus dominuje, a użytkownicy tych smartfonów wychwalają głównie oprogramowanie, czyli Oxygen OS. W przypadku Pocophone kompletnie nic nie wiemy na temat systemu. Czy pojawi się MIUI? Coś czuję, że nie. Tu potrzeba mocnej artylerii – szybkich aktualizacji z błyskawicznym oprogramowaniem, ciekawymi dodatkami, a do tego zbliżonym wyglądem do czystego Androida. Nie może też zabraknąć budowania bliskich interakcji z fanami, co akurat w przypadku Xiaomi nie będzie trudne.

Zobacz też: Zagraj w klasyczne gry z MS-DOSa na smartfonie… prosto z dyskietki!

To właśnie oprogramowanie będzie największą zagadką. Jeśli Chińczykom uda się pobić Oxygen OS i nie ujrzymy wad innych modeli Xiaomi, to… wróżę ogromny sukces. Może wygląd Pocophone F1 nie powala na kolana i przypomina stare, smutne i toporne modele, ale OnePlus też małymi krokami się rozwijał. Innymi słowy – kibicuję mocno, bo matematyczna marka momentami zaczyna za bardzo „gwiazdorzyć”. Kubeł zimnej wody w postaci bliskiej konkurencji nie zaszkodzi. Co prawda jest Honor, ale mam wrażenie, że to jednak nie to samo. Doskonale możecie to zauważyć w moim porównaniu Honora 10 i OnePlus 6. Ok, ale co z premierą Pocophone F1? Flagowy smartfon za około 1800 złotych może namieszać, ale wciąż nie usłyszeliśmy oficjalnego terminu premiery. Przewiduje się, że ten nastąpi na przełomie września i października.



  • Tomasz

    „To proste – Xiaomi chce zniszczyć OnePlus”
    No nie wiem czy to sie uda, za to wykosi rynek sredniakow na soc od 636 do 710 .

  • lucyfer

    raczej chce odwrócić uwagę od tego że nazwa Xiaomi zaczęła być kojarzona z biedronką…

  • Kamil Mieszczanek

    No nie jest za ładny ale jakby wrzucili tam w miarę czystego androida to można byłoby rozważyć zakup tego smartfona

  • disqus_aQHW8oflEB

    Czytam artykuł i aż się dłonie poco 🙂

  • stark2991

    Tylko POCO? Xiaomi samo w sobie jest tanie, więc nie tworzy tej marki po to, żeby sprzedawać jeszcze taniej.

    • Łukasz Pająk

      Teraz Xiaomi będzie mogło być droższe.