Polska bardziej cyfrowa od Francji? Wirtualne legitymacje nadchodzą

mm Michał Derej Artykuły 2018-08-08

Nasze smartfony zabieramy ze sobą praktycznie wszędzie. Są to bardzo wygodne gadżety – dzięki nim możemy zapłacić w sklepie czy wejść na koncert dzięki wirtualnemu biletowi. Od pewnego czasu trwają również prace nad cyfryzacją dowodów osobistych – jakiś czas temu Łukasz informował Was o projekcie mDokumenty, z którym warto się zapoznać. Teraz przyszła pora na udogodnienia dla uczniów – już wkrótce nie będą oni musieli nosić ze sobą papierowej legitymacji, by korzystać z udogodnień. Wystarczy aplikacja na smartfonie. 

Legitymacja w aplikacji. Czy Polska jest bardziej innowacyjna od Francji?

Tytuł tego akapitu zrozumieją osoby, które na bieżąco czytają treści zamieszczane na naszym portalu. Jakiś czas temu pisałem dla Was o tym, że we francuskich szkołach zakazano używania smartfonów i urządzeń, które mogą łączyć się z Internetem. Co ciekawe, w Polsce rozwój idzie w kompletnie inną stronę – dzięki projektowi mLegitymacja uczniowie nie będą musieli nosić już swojej papierowej lub plastikowej legitymacji w celu weryfikacji swoich danych i korzystania ze zniżek na przejazdy różnymi środkami transportu. Wystarczy aplikacja, do której dostęp uczeń otrzyma poprzez szkolny sekretariat – pracownicy placówki oświatowej za pomocą Zaufanego Profilu do systemu wprowadzą wszystkie dane ucznia, a on będzie musiał jedynie założyć konto za pomocą specjalnego kodu otrzymanego od szkoły.

Kto będzie mógł skorzystać z wirtualnej legitymacji?

Z legitymacji w smartfonie będzie mógł skorzystać każdy uczeń szkoły podstawowej i ponadpodstawowej. Oznacza to, że zyskają również studenci. Na ten moment szacuje się, że beneficjentów nowego projektu może być prawie pięć milionów. Co najważniejsze, nie ma żadnego znaczenia, czy uczeń uczęszcza do szkoły publicznej, czy prywatnej – każdy będzie mógł skorzystać z wirtualnej legitymacji. Oczywiście nie będzie żadnego obowiązku wykorzystywania nowego systemu. Dokumenty papierowe oraz plastikowe dalej będą uznawane. Nowy system dostępny będzie wkrótce, w nieokreślonej bliżej przyszłości.

Dokumenty na ekranie smartfona? Czy to w ogóle bezpieczne?

Okazuje się, że wirtualne dokumenty są znacznie bezpieczniejsze niż ich fizyczne odpowiedniki. Aplikacja wszystkie wyświetlane informacje zabezpiecza na trzy sposoby – za pomocą hologramu, certyfikatu i animowanej polskiej flagi. W przypadku wątpliwości co do autentyczności dokumentu kontroler może skorzystać z programu mWeryfikator, dzięki któremu bezproblemowo sprawdzić można prawdziwość wyświetlanych danych. Co jednak najważniejsze, w przypadku kradzieży smartfona nie oddajemy złodziejowi naszych informacji – są one przechowywane na serwerach Ministerstwa Cyfryzacji, a każdorazowe skorzystanie z programu wymaga podania bezpiecznego hasła.

Zobacz także: Android 9 Pie oficjalnie! Co nowego możemy spotkać w systemie?

Przyznam szczerze, że bardzo podoba mi się wizja cyfryzacji dokumentów. Z wirtualnego dowodu osobistego już korzystam, a teraz z niecierpliwością czekać będę na możliwość dodania legitymacji studenckiej – przyda się to w niedalekiej przyszłości. A czy Wy korzystacie z takich nowinek od Ministerstwa Cyfryzacji? Dajcie znać!

Źródło: Ministerstwo Cyfryzacji, Rzeczpospolita 



  • Vatrax

    ja używam mObywatela, jak muszę potwierdzić tożsamość. Mimo, że nie jest to dowód osobisty to w większości przypadków jest akceptowany (nie mówię tutaj o urzędach).

  • cwaniak

    Ładnie się mówi o tych innowacjach tylko jakoś mało kto wspomina o minusach tej cyfryzacji. To wszystko powoduje tylko coraz większe uzależnienie od komórek, a do tego co jeśli padnie bateria albo co gorsza serwery? Tak czy siak na wszelki wypadek lepiej mieć ze sobą te dokumenty. A zresztą i tak sobie poczekamy… Takie obiecanki, a ciekawe co z tego wyjdzie.