Unia Europejska atakuje Apple. To koniec portu Lightning?

Mariusz Nowak Artykuły 2018-08-08

Unia Europejska grozi firmom, które obiecały ujednolicić port do ładowania, jednak tego nie zrobiły. Chodzi przede wszystkim o Apple. Amerykanie byli jedną z szesnastu spółek, które podpisały takie zobowiązanie w 2009 roku. Cel był szczytny. Gdyby wszyscy korzystali z takiego samego portu do ładowania i synchronizacji, konsumenci nie musieliby zmieniać zasilacza przy zmianie telefonu. Łatwiej by nam było też ładować urządzenia. Najważniejszym jednak celem było zmniejszenie szkód dla środowiska. Taki akurat argument do mnie przemawia. W końcu powinniśmy robić wszystko, aby nasza planeta była mniej zaśmiecona. Elektrośmieci generujemy dużo. Według agencji Reuters co roku przybywa 51 tysięcy ton odpadów składających się z wyrzuconych ładowarek do telefonów.

Zobacz także: Android 9 Pie okiem użytkownika Apple – zakalec czy ciastko?

Apple od początku nie miało zamiaru porzucać swojego złącza

Tylko dlaczego firma podpisała dokument? W 2009 roku Apple używało w iPhone’ach oraz iPodach złącza 30-pinowego. Było wielkie, awaryjne i niewygodne. Na podpisanym przez szesnaście firm zobowiązaniu, obiecano przyjąć jeden standard – port microUSB. Był on na pewno lepszy niż rozwiązanie proponowane wtedy przez spółkę z Cupertino. Wszystko jednak zmieniło się trzy lata później.

Lightning

Apple prezentuje złącze Lightning

Port Lightning po raz pierwszy pojawił się w iPhonie 5, który zadebiutował w 2012 roku. Nowy typ zastąpił szerokie 30-pinowe złącze, obecne od początku w smartfonach Apple, pierwszych generacjach iPada, a także iPodach. Lightning był mniejszy, a co się z tym wiąże zabierał mniej miejsca w urządzeniu. W przeciwieństwie do poprzedniego rozwiązania, mogliśmy włożyć go dowolną stroną. Port jest oczywiście obecny we wszystkich obecnie produkowanych smartfonach i tabletach amerykańskiej firmy. Mimo wszystko, złącze tego typu traci obecnie na znaczeniu. iPhone’y 8 czy X możemy ładować bezprzewodowo, a do synchronizacji z komputerem nie potrzebujemy kabli – jak kilka lat temu. Standard ten oczywiście wykorzystuje tylko i wyłącznie Apple. Akcesoria dla urządzeń spółki z Cupertino produkują też inni, wykorzystując licencję. Port jest używany w kablach, stacjach dokujących czy akcesoriach audio. Kilka lat temu był rewelacyjnym rozwiązaniem, szczególnie w porównaniu do microUSB. Jednak stosunkowo niedawno zadebiutował format, który może zastąpić Lightning w iPhone’ach. Tylko czy Tim Cook i jego firma tego chce?

Unia Europejska kontratakuje

Reuters donosi, że UE chciałaby zmienić obecną sytuację. Rozważane są możliwości w zakresie egzekwowania prawa, aby uczynić z jednego standardu wymóg. Poprzednia inicjatywa w teorii miała sens. Pierwotna umowa zezwalała na dwuletni okres przejściowy. Został on jednak przedłużony. W międzyczasie technologia poszła dalej. MicroUSB zostało wyparte przez znacznie lepsze USB-C. Mimo wszystko, czy wysiłki Unii Europejskiej nie są spisane na porażkę? Apple już raz udowodniło, że zmuszenie siłą nie ma sensu. Wydaje się też, że brakuje pewnej świadomości technicznej w Komisji Europejskiej. Standardy się zmieniły. Za kilka lat standardem może być ładowanie bezprzewodowe. Chyba wszystko powoli zmierza w tym kierunku.

Źródło: 9to5mac, Reuters



  • Krzysztof Łoziński

    A co to za problem dla Apple najwyżej dorzucą przejściówkę do pudełka

  • Gabi Q

    zawsze cos unia piepszyc jak chcial odebrac nam internet ,poprostu unia staje coraz znienawidzona przez ludzi oraz firm

  • Tomasz

    Byloby ciekawie zobaczyc jak apple zmuszone wprowadza mikrousb, w czasie gdy caly swiat jest juz na usbc.

  • Piotr Czajkowski

    Nie chce mi się sprawdzać ale jak się ma wprowadzanie USB C zamiast micro USB do tego ujednolicenia?
    To USB C tylko spowodowało, że zamiast jednego kabla muszę mieć dwa.

    • jamaniek

      Ma się tak, że USB-C jest standardem uniwersalnym do którego można „przypiąć” całą masę protokołów o większej przepustowości danych i mocy. Aktualnie koniecznością są dwa kable ponieważ jednak trochę czasu musi upłynąć zanim użytkownicy i rynek przestawią się całkowicie na nowy standard. Ale w przyszłości nic nie będzie stało na przeszkodzie by mieć jeden rodzaj portu do ładowania laptopa, do monitora (już jakiś czas temu pojawiły się pierwsze monitory z jednym portem USB-C do zasilania i obrazu jednocześnie), drukarki, telefonu itd.

      • fckUeve

        ja czekam na słuchawki dokanałowe z aktywnym wygłuszeniem

        • teges

          Dobrze wiedzieć.

    • Pluto

      Właśnie też mnie to zastanawia bo potrzebna jest przejściówka albo inny kabelek. W moim telefonie mam USB-C i jestem z tego zadowolony, ale poza oryginalnym kabelkiem zaopatrzyłem się w dodatkowe, żeby mieć w pracy, samochodzie i w zapasie.

  • Maslo19

    Tak każda ładowarka innym prądem ładuje np. s9 to traci żywotność baterii na nieoryginalnej ładowarce

    • marcinadd

      Nie przesadzajmy już. Telefon ma wbudowany układ i to on reguluje prąd ładowania (oczywiście ten nie będzie wyższy niż na taki jaki pozwoli ładowarka i kabel). Ładowarka też ma układy odpowiadające za obsługę szybkiego ładowania. Od tych tanich, to wiadomo należy się trzymać z daleka, ale telefon też nie musi być ładowany tą z zestawu. Np. jako zamiennik mogę polecić ładowarki firmy Ugreen.

  • Marek

    Jak autor chce ładować telefon bezprzewodowo i rozmawiać jednocześnie przez telefon przy słabej baterii ?

    • marcus1212

      włożyć głowę z telefonem do mikrofalówki?

    • fckUeve

      przywiązać ładorarkę taśmą do telefomu?

    • g_nokia

      A może przełączy się na głośnomówiący?

  • Ole

    Apple ma Nas i Was w czarnej czeluści. UE może sobie go straszyć a one powie – no przecież zgodnie z podpisanym w dokumencie z 2009 mieliśmy zmienić port. No to zmieniliśmy, na swój nowy do niczego i nikogo nie pasujący bo my jesteśmy number one.
    Apple śmieje się z UE i sprzedaje wszędzie swoje klocki bo może. Życzę im aby wypuścili takiego gniota aby nawet amerykanie tego nie łyknęli.

    • Szymon Wilczyński

      Byłem święcie przekonany, że w dokumencie, jak i w artykule tutaj padło słowo „ujednolicić”, a nie „zmienić”. Widocznie mam coś z oczami.

      • Qba

        Było jak byk, że ma być USB w ładowarce i na końcu kabla podłączanym do ładowarki.

        I Apple to wprowadziło.

    • Mariusz Nowak

      W tej chwili działania Unii Europejskiej są chyba już mocno spóźnione. Za kilka lat standardem będzie pewnie bezprzewodowe ładowanie.

      • May Czos

        Nie będzie. Rozpowszechnia się bardzo powoli i dopóki nie będzie możliwe ładowanie telefonu na odległość nie liczył bym na rozpowszechnienie tego rozwiązania.

      • $ROGAL$

        Z Wi-Fi też miało tak być, a jednak dalej kabel rządzi (głównie w firmach). Sam używam kabla wszędzie tam gdzie mam możliwość. Bezprzewodowe ładowanie też napawa mnie wątpliwościami.

        • Qba

          Widziałeś telefon czy tablet z portem RJ45?

          • $ROGAL$

            Widzialem takie obslugujace Ethernet przez USB (w sumie wszystko co ma OTG i odpowiednie sterowniki da rade), ale nie rozumiem do czego zmierzasz. Wzmianka o Wi-Fi nie dotyczyla urzadzen mobilnych, tylko standardu Wi-Fi ogolnie. Takie microUSB czy USB-C to tez nie tylko smartfony czy tablety.
            A wracajac do tematu eliminacji portu ladowania/wymiany danych to mam kolejny argument przeciw: debudowanie aplikacji na zywym urzadzeniu. Poki co nie widze bezpiecznej mozliwosci na zrobienie tego bezprzewodowo.
            A jak juz tak koniecznie przeszkadza producentom sam port, ktory zabiera miejsce i utrudnia zachowanie wodoszczelnosci, to proponuje zrobic zlacze magnetyczne (tak jak kiedys Sony w serii Z lub Motorola ze swoimi modulami).

          • Qba

            Nawet jest taki port w iPadzie

          • $ROGAL$

            Zakonczylem przygode z iPad’ami na pierwszej generacji (mam do dzis) i nie sledzilem nigdy specjalnie ich ewolucji. Mozesz napisac ktory iPad ma magnetyczne zlacze ladowania/wymiany danych? Szybki research w google nic nie pokazal.

          • Qba

            Pro

  • Qba

    Lepiej by się zajęli brakiem aktualizacji Androida co jest postarzaniem produktów i generuje elektrośmieci

    • Chris

      Tak szczerze na co ci te aktualizacje androida ? dla lansu ? w 99% nic to nie zmienia pod względem funkcjonowania telefonu.Rozumiem wymóg łatek bezpieczeństwa ale sam andropid czy to 6, 7, 8 czy 9 w sumie nic nie zmienia poza lansem i paroma zmianami raz na lepsze raz na gorsze. 🙂

      • Qba

        Przecież aktualizacje wnoszą wiele nowych funkcji.

        • Krzepki Harry

          Tylko co z tego, to interesuje głównie geeków technologicznych i nerdów. Dla większości to bez znaczenia. Działa? Działa.
          Dużo gorsza jest absolutnie już powszechna praktyka wbudowanego akumulatora, co oznacza w praktyce brak możliwości samodzielnej wymiany. Jeden z drugim wkurzy się, że smartfon trzyma już pół dnia, zorientuje się, że nie ma jak wymienić aku i ciepnie w kąt…
          UE powinno zająć się więc innym tematem: wprowadzeniem ZAKAZU sprowadzania na rynek UE smartofonów z niewymiennym aku – oczywiście z uwzględnieniem okresu przejściowego, aby producenci mieli czas przystosować się do potrzeb półmiliardowego, bogatego rynku… 🙂
          To samo powinno dotyczyć elektrycznych szczoteczek i innych tego rodzaju urządzeń, które są sztucznie psute i postarzane przez producentów.

          • Chris

            Tylko zrób telefon z wymiennym aku posiadąjcym certyfikat IPxx, ja chcę mieć telefon który jest wodoodporny jak moja stara Xpera Z2 która działa już ze 4-5 lat i aku do tej pory działa bez problemu. A dzięki temu że telefon jest wodoszczelny nie muszę się martwić zalaniem, deszczem itp … telefon działa zawsze, nawet pod wodą w basenie.

          • Krzepki Harry

            Jak sięgam pamięcią były wodoszczelne telefony już -naście lat temu… z jakimiś gumowymi uszczelkami w okolicach klapki i zatyczkami na złączach. Teraz złącza potrafią zrobić wodoodporne, a i szczelną klapkę również bez problemu.

          • Chris

            Telefony dla budowlańców typu HAMMER które są zazwyczaj na mega starych androidach 4.xx, są toporne, ciężkie bo obudowane 2cm gumy na około wyświetlacza, wyświetlacze to też pomyłka, tak można by wymieniać długo..
            Pokaż mi nowoczesny telefon z wymienną baterią i posiadający certyfikat IPxx

          • Krzepki Harry

            Nawet nie chce mi się szukać, może jakiś Chińczyk by się znalazł, ale nie ma to znaczenia, bo mylisz skutek z przyczyną :).
            Nie dlatego nie ma (lub jest bardzo niewiele) nowoczesnych telefonów z wymienną baterią i posiadających certyfikat IPxx bo się NIE DA takich zrobić, tylko po prostu wszyscy robią baterie wbudowane, bo jest taki durny trend. Dowód: zdecydowana większość smartfonów na rynku ma aku wbudowane, a tylko niewielka część z nich ma certyfikat.
            Alternatywa: albo certyfikat szczelności, albo wymienne aku jest po prostu fałszywa.

          • Chris

            Kolego, najpierw podajesz że od 100 lat są telefony wodoszczelne a teraz MOŻE jakieś chińczyki miały, gówno a nie miały bo się nie da technologicznie.
            a wymienne baterie to przeszłość, w telefonach bateria trzyma poziom min 2 lata a to jest standardowy czas użytkowania telefonu, potem i tak większość ludzi wymienia telefony. Pozostaje też już poruszona kwestia ekologi czyli utylizacji baterii po wymianie, 99% weźmie wywali ją do kosza zamiast oddać do specjalnych punktów recyclingu.

          • Krzepki Harry

            Kolego, powiedziałem że 100 lat temu były telefony wodoszczelne i że miały wymienne akumulatory, bo jest to prawda, oczywiście biorąc w cudzysłów to 100 lat. W pierwszej 10-tce XXI wieku były takie modele, już nie pamiętam szczegółów, np. Samsunga czy Siemensa. Domykało się je przekręcając na pleckach coś a’la śrubkę 😉

            Może i wymienne aku to przeszłość, ja zacząłem od tego, że akurat tej kwestii mogłyby się czepić unijne organy Czy ja twierdzę, że widzę trend odwrotny?

            Pozostaje kwestia „ekologii” – tak, teraz wywalają cały smartfon, a nie tylko baterię 😀 Bateria zajechana, wymienić się nie da żeby z czystym sumieniem sprzedać choćby za 50 zł – sru do kosza. Taka to teraz ekologia urządzeń z wymiennym akumulatorem. Mam w domu taką elektroniczną szczoteczkę do zębów. Sprzęt oczywiście w 100% sprawny, tylko że akumulator trzyma 20% tego co na początku. Oczywiście, gnoje chcą żeby wywalił i kupił nowe, ale nie dam się tak łatwo, na YouTube widziałem instrukcję jak to ustrojstwo rozebrać i wymienić akumulator na nowy 😉

            Dobra, masz tu przykład w miarę nowoczesnego smartfona z certyfikatem i wymiennym aku: Samsung Galaxy Xcover 4
            https://www.ceneo.pl/50708051#tab=spec
            Powiadasz, że nie da się technologicznie…? 😀

          • Joe Black

            ja mam do tej pory Galaxy S5 IP67 i nie raz go myłem pod wodą czy zdarzyło się z nim do wody wejść i działa bez zarzutów. Baterie też już wymieniałam bo ma wymienia a nie zamknięta. chodzi o zyski a jak ie o ekologię.

          • Qba

            To są funkcje dla zwykłych użytkownikow.
            Wymienne baterie byłyby nieekologiczne.

          • BlahFFF

            W jakim sensie nieekologiczne? Wymienna od niewymiennej nie rozni sie niczym, poza czesto na stale przytutowana tasma ktora trzeba wpiac w plyte.

          • Qba

            Różni się tym że wymienne są wyrzucane do smietnika

          • BlahFFF

            Nikt nie zabrania oddania do jakiegos punktu ktory albo ja zutylizuje albo przekaze do utylizacji. Nawet wrecz sie do tego zacheca + do tego i tak dochodzi sortowanie smieci jak nie samemu to przez MPO. W przypadku niewymiennej ostatecznie najwyzej wyrzucisz cale urzadzenie wiec nie wiem co lepsze. Tu i tu jest problem.

          • Qba

            No właśnie całe urządzenia są odkupywane i utilizowane.
            Samych baterii nikt nie odkupuje.

          • BlahFFF

            Nikt nie odkupuje bo nie musi. Mozesz je zwyczajnie nieodplatnie zostawic w odpowiednich punktach i sa firmy, ktore zajmuja sie ich utylizacja, bez kosztu dla ciebie jako uzytkownika.

          • Qba

            Kosztem jest stratą czasu i fatygowanie się do takiego punktu

          • BlahFFF

            Telefon przeciez tez gdzies musisz oddac. Sam sie nie zutylizuje.

          • Qba

            Telefon sprzedam jako używany.

          • BlahFFF

            To mow od razu ze sprzedasz komus telefon, ktory wg ciebie nie nadaje sie do uzytku bo ma zuzyty akumulator a nie, ze ktos od ciebie odkupuje urzadzenia i je utylizuje. Gdybys mial mozliwosc wymiany baterii to zamiast sprzedawac go komus dalej po prostu kupilbys nowa baterie i pewnie uzywal dalej jesli funkcje i wydajnosc ci odpowiadala.

            Baterii odsprzedawac nie musisz. Mozesz ja po prostu oddac.

          • Qba

            Nie bo zmieniam telefon co roku.

          • BlahFFF

            Wiec problem i tak by cie nie dotknal. Nie ma sensu tego dalej ciagnac.

        • Chris

          I te nowe funkcje są mi potrzebne do dzwonienia, wysłania sms-ów, fb, messengera, robienia zdjęć ?? nie to tylko kolejne zamulacze systemu i podzespołów. Aaaa i jak pisałem wcześniej DLA LANSU 🙂

          • Qba

            Jak dla mnie są dużym ułatwieniem

          • Chris

            A możesz podać konkrety? czy tylko tak sobie piszesz.

          • Qba

            Artykuły o nowych funkcjach 9 Pie znajdziesz na każdym portalu technologicznym.

        • Karls

          Wnosiły. Teraz już nie wnoszą nic istotnego, ot gadżety dla nerdów. Największa nowość 8.0, czyli PiP – użyłem, żeby zobaczyć jak to działa, mało przydatne kilka apek na krzyż to wspiera, poszło w odstawkę. Android 7.1 – głównie przebudowane powiadomienia, producenci i tak robią po swojemu więc ciężko coś zauważyć. 7.0 – multiwindow, który w nakładkach producentów jest od lat. Ostatnia istotna zmiana to android 6.0 z menadżerem uprawnień. Reszta to są gadżety, które wnoszą funkcjonalności, które na upartego to instalując odpowiednią aplikację można dodać. Na deser co nowego wnosi android 9.0 – dobre pytanie, jakaś tajemnicza sztuczna inteligencja, no i może gesty które w nakładkach producentów nie są niczym nowym. Chyba trzeba czekać na Fuchsia OS, bo android już osiągnął co mógł i kolejne wersje to nie aktualizacje tylko odświeżanie starego.

          • Chris

            Sztuczna inteligencja która wyciągnie jeszcze więcej twoich danych i wyśle na serwery googla …

          • Qba

            Doczytaj co jest nowego w 9 Pie

          • Karls

            No jak to co? Statystyki użytkowania+ostrzeżenia, czyli coś co można zwykłą aplikacją dodać. Dalej gesty – znane na nakładkach producentów jak choćby MIUI już od jakiegoś czasu. Trzecia nowość to sztuczna inteligencja czyli bardziej slogan marketingowy niż coś co się realnie odczuje. Nic w tym odkrywczego, laik jak by dostał androida 8 i 9 to pewnie miał by kłopot by powiedzieć, który jest nowszy i lepszy.

          • Qba

            Ale to chodzi o to by nie instalować dodatkowych aplikacji

          • Karls

            No ale niby czemu? Po to są, żeby je instalować. Jeden potrzebuje takiej funkcji w systemie, drugi nie, więc po co robić śmietnik i uszczęśliwiać ludzi na siłę? Modułowość jest bardzo dobrym rozwiązaniem.

          • Qba

            Nie jest bo komplikuje użytkowanie.

          • Karls

            Ale ja wrzucisz w system za dużo to się śmietnik robi – patrz na softy Samsunga. Co z tego, że tam masz wszystko pod ręką jak na snapdragonie 835 czy lepszym potrafi przyciąć.

          • Qba

            Tnie się właśnie dlatego że nie jest w systemie tylko w nakładce

          • Karls

            Jest na partycji /system więc jest w systemie, tak czy inaczej tam umieszczone ale jest.

          • Qba

            Nakładka to nie system.

          • Karls

            Nie, to integralna część systemu. Gdyby było inaczej to na takie Samsungi dużo łatwiej było by robić custom romy typu AOSP. Jako nakładkę mam na myśli całość modyfikacji i dodatków a nie tylko launcher systemowy.

  • TheDon Kichot

    Lightning to genialna sprawa. Znacznie lepsze konstrukcyjnie od USB C. Jedyna przewaga USB C to powszechność i tyle. Unia ostatnio często się czepia. Niedawno Google, teraz Apple. Oni chyba nie biorą pod uwagę sytuacji osob, które zakupiły akcesoria po Lightning typu: mikrofon, aparat, kable i przejściówki. Zwlaszcze, że Lightning jest w iPhome, ale w ładowarce jest USB A. Przejście na USB C w ładowarce, ale zostawienie Lightning w kablu i iPhone bym zrozumiał. Zamienianie lepszego na gorsze że wzgledu na popularność to wg mnie średni ruch.

    • chomik325

      „Lightning to genialna sprawa. Znacznie lepsze konstrukcyjnie od USB C.”
      Lecę robić popcorn… 😉

    • jamaniek

      „Jedyna przewaga USB C to powszechność i tyle”
      I tyle? Uniwersalność to największa zaleta portu USB.

      Abstrahując od tego który port jest lepszy użytkownicy Apple aktualnie są w sytuacji, której nie mogą do niektórych MacBooków podłączyć swojego iPhona bez dokupienia przejściówki, co jest po prostu niedorzeczne. Albo korzysta się z jednego standardu jak reszta rynku, albo zamyka się swoich użytkowników we własnym, a nie wprowadza się dwa produkty w tym samym ekosystemie, których nie można do się nawzajem podłączyć.

      • Mariusz Nowak

        Ekosystem Apple jest tak zbudowany że nie ma żadnej potrzeby podłączenia iPhone’a do komputera kablem.

        • jamaniek

          To już jest bzdura kompletna. Na pewno jak w każdym innym telefonie jest możliwość wysyłania i synchronizacji plikow/ustawień przez Wi-Fi czy internet, ale nie jest to ani tak szybkie, ani stabilne połączenie. Kabel przydatny też jest do ładowania telefonu (bez konieczności podłączania dwóch ładowarek lub kiedy mam dostępne jedno gniazdko). W przypadku awarii iOS w przeszłości również trzeba było podłączyć telefon do iTunes po kablu.

          • Mariusz Nowak

            Awaria to jakiś ekstremalny przykład. Zresztą przykładem urządzenia którego nie możemy podłączyć do komputera i działa jest Apple Watch. Właśnie działanie w chmurze jest szybsze bardziej stabilne i działa samo – bez ingerencji użytkownika. Ładowanie z portu USB w komputerze to chyba żart? To jest po prostu wolne.

          • jamaniek

            Ekstremalny przykład, ale jednak się wydarzył. Nikt nie powiedział, że nie może się wydarzyć raz jeszcze. I w tym momencie osoby, które miały tylko MacBooka z portami USB-C (a na pewno takie były) musiały iść do Apple Store zamiast naprawić swój sprzęt w domu.

            Działanie w chmurze jest szybsze niż USB 3.0? W którym świecie? Kolekcji muzyki czy zdjęć przez chmurę czy Wi-Fi zgrywać bym raczej nie chciał.

            Oczywiście, że ładowanie przez port w komputerze jest wolniejsze. Ale jeśli chociażby jadę pociągiem czy siedzę na uczelni wykonując na laptopie pracę i mam do dyspozycji jedno gniazdko to jak najbardziej podłącze telefon pod komputer. Wolę zyskać te 25-30% niż mieć padnięty telefon. To nie jest jakiś ekstremalny scenariusz.

          • BlahFFF

            „Ładowanie z portu USB w komputerze to chyba żart? To jest po prostu wolne.” – ale masz swiadomosc, ze sa porty ktore podaja wiecej niz standardowe 0.5A. Ba, sa nawet odpowiednio oznaczone.

          • Qba

            Ale do komputera czy ładowarki nie podłacza się tym końcem kabla do telefonu.

          • jamaniek

            Z tym, że kable od iPhona mają końcówki Lightning USB-A.

          • Qba

            No wiec wszystko jest ok, bo unijna dyrektywa wymaga USB na tym końcu który podłącza się do komputera lub ładowarki.

          • jamaniek

            Z tym, że część modeli MacBooków ma tylko USB-C. Do nich już iPhona nie podłączysz.

          • Qba

            Bo UE wymaga USB-A na końcu kabla do ładowania

          • MarcelloX

            To co zrobi UE w tym roku z Apple i nowym kablem, który będzie miał z jednej strony C, a z drugiej Lightning? Co robi UE z Google na przykład, który od 2015 dodaje do swoich smartfonów kable Typ C – Typ C?

          • Qba

            Nic nie zrobi, bo zanim się zorientuje to minie kilka lat

          • Pluto

            Bez przejściówki nie naładujesz iPhona podłączając go do nowego MacBooka

          • Qba

            Przez UE która wymaga USB-A na końcu kabla do ładowania

    • Szymon L

      Lightning lepsze od USB C? Chyba dla Apple gdy trzeba im zabulić za nowy kabel, bo w starym wtyczka nie łączy. Jakoś nie spotkałem się z takim problemem w przypadku USB C.

      • BlahFFF

        Lightning jest lepszy konstrukcyjnie. Lepiej przeciez zmienic kabel niz wymienic zlacze w telefonie co wiaze sie z rozniorka, utrata wodoszczelnosci, gwarancji na reszte sprzetu itp. Mozna sie czepiac, ze kable Apple sa drogie, jakoscia nie powalaja i latwo je uszkodzic, ale samo zlacze jest solidniejsze.

    • Pluto

      To dlaczego w MacBookach nie ma Lightninga a są USB-C? Trochę mi tu brakuje konsekwencji, ale hajs zapewne się zgadza 😉

  • fckUeve

    Ta unia to taki putin troche, tylko bardziej idiotyczna

    • marcus1212

      Czy Ty właśnie obraziłeś razPutina?

    • Pluto

      Taka inna komuna, tylko trochę ładniejsza, ale bardziej zakłamana bo się tego wypiera 😀