Podobnie jak Adrian, uważam że smartwatch to niezły wynalazek. Jakiś czas temu pisałem, że chcę wymienić smartwatcha. Stwierdziłem wtedy: Czy warto wymienić zegarek na nowy po dwóch latach użytkowania, skoro na rynku niewiele się zmieniło? Odpowiedź jest jasna – nie. Z drugiej strony kusi mnie Google Assistant oraz nowości od Google i Samsunga, które nie mogą się nie udać. Życzyłbym sobie, żeby nadchodzące smartwatche chociaż nie wyglądały jak zabawki za 5 zł i miały nieco większą funkcjonalność, a z pewnością zainteresuję się ich kupnem. Już dzisiaj zostało zaprezentowane urządzenie, które kusi mnie kilkoma cechami. Chodzi o kolejną generację smartwatcha Fossil Q Explorist.

Fossil Q Explorist Gen 4

W czerwcu pojawiły się plotki, że Fossil pracuje nad nową generacją urządzeń ubieralnych. W końcu ujrzały one światło dzienne pod nazwami Fossil Q Explorist HR (4 gen) i Fossil Q Venture HR. Obydwa smartwatche wyposażone są w NFC i GPS, a także w czujnik tętna. Być może zdziwi Was, że w ogóle o tym piszę, ale warto zaznaczyć, że poprzednia generacja nie miała takich funkcji. Miło zatem, że Fossil w końcu postanowił nadrobić zaległości. Za pomocą zegarków będzie można płacić Google Pay. Dodatkowo urządzenia są wodoszczelne. W ich wnętrzu kryje się procesor od Qualcomma, czyli dobrze znany w smartwatchach Snapdragon Wear 2100. Niestety, ale chipset ten można uznać za przestarzały, a nowy procesor od Qualcomma ma się pojawić już jesienią. Czas działania urządzeń jest określony na „24 godziny”. Producent nie podał, jakiej pojemności ogniwo znajdziemy w środku zegarka. W zegarku wciąż znajdzie się 4 GB pamięci wewnętrznej i Bluetooth 4.1 oraz wsparcie dla Wi-Fi b/g/n.

Fossil Q Explorist

Smartwatche różnią się wielkościami. Model Q Venture ma kopertę 40 mm, a Q Explorist 45 mm. Można do nich przytwierdzić paski o szerokości odpowiednio 18 mm i 22 mm. Warto dodać, że smartwatche wyposażone są w standardowe sensory: wysokościomierz, akcelerometr, żyroskop, czujnik światła i mikrofon. Zegarki pojawią się na rynku 26 sierpnia i będą dostępne w kilku wersjach kolorystycznych. Ich ceny w sklepie internetowym to $255 – $275, w zależności od opcji, jaką klient wybierze.

Zobacz także: Co się zmieniło w kwestii pojemności baterii?

Fossil Q Venture

Fossil Q Explorist – to mógłby być mój smartwatch

Mógłby być, ponieważ jego design bardzo mi się podoba. Koperta jest duża, wyświetlacz prawdopodobnie zatem też (producent nie podał jego wymiarów). Oczywiście działa on na Wear OS i ma NFC, a co za tym idzie obsługuje Google Pay. Niestety prawdopodobnie go nie kupię z uwagi na jedną istotną wadę – stary procesor. Sercem smartzegarków jest procesor, który oprócz pojemności baterii odpowiada za czas pracy na jednym ładowaniu. Obawiam się, że wkurzyłby mnie przeskok z 2 dni działania (mój obecny Gear S3) na ledwie jeden dzień. Byłoby trochę niepoważne kupować smartwatcha w momencie, gdy już za 2-3 miesiące pojawi się nowy procesor od Qualcomma, który powstał we współpracy z Google. Według gigantów nadchodzący chipset ma znacząco poprawić wydajność i energooszczędność zegarków. No cóż… zatem czekam dalej.

Źródło: 9to5google

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Adam Lulek

Doktor nauk ekonomicznych w dyscyplinie finanse, wykładowca, maniak GPW, gier strategicznych, smartfonów i nowych technologii. Sympatyk kolejnictwa i muzyki elektronicznej.