Co z Tobą Sony? Przykro patrzeć, jak dział mobilny idzie na dno

mm Adam Lulek Artykuły 2018-08-02

W czasach, gdy Huawei, Apple i Xiaomi biją rekordy sprzedaży i rosną w siłę, inne spółki nie radzą sobie najlepiej na rynku mobilnym. 2 dni temu Sony podało wyniki za drugi kwartał, o których pisał Mariusz. Dział odpowiedzialny za smartfony sprzedał jedynie 2 miliony wszystkich urządzeń (3,4 miliona w poprzednim kwartale). Warto zaznaczyć, że nie chodzi tu o sprzedaż jednego typu lub rodziny flagowców np. Xperii XZ2, ale wszystkich telefonów Sony. Jest to zatem wynik tragiczny. Dla porównania Huawei potrafi sprzedać w kilka miesięcy 6 mln sztuk z serii P20 (nie licząc modelu Lite). Przykre, że niegdyś tak popularna na polskim i zagranicznym rynku spółka tak się stoczyła. Wszystko zaczęło się kilka lat temu, gdy dział mobilny Sony odnosił straty. Japończycy zrestrukturyzowali swoją spółkę i cięli koszty. Dzięki temu od kilku kwartałów wyniki finansowe działu mobilnego Sony są na plusie. Czy jednak był to jedyny i najważniejszy cel? Czy japoński producent nie chce już konkurować na rynku mobilnym i woli być niszową spółką?

Sony

Dodam, że Sony oczekuje, że w roku 2018 sprzeda 9 milionów smartfonów. Tyle samo sprzedał Samsung, ale dotyczy to jednego modelu – Galaxy S9 i w jednym kwartale. Coraz mniejszej sprzedaży urządzeń Japończyków nie można tłumaczyć chwilową stagnacją na rynku. Trend spadkowy w przypadku firmy trwa od dawna, a inni giganci pokazali, że stagnacja ich nie dotyczy.

Zobacz także: Fani wciąż korzystają z Galaxy Note7 i mają problem

Produkty Sony

W 2018 roku Sony było zajęte produkcją i prezentacją nowych urządzeń. Zobaczyliśmy średniaki: Xperię XA2 oraz XA2 Ultra, a także Xperię L2. Ponadto pojawiły się nowe flagowce z rodziny Xperia XZ2. Te telefony nie są „złe”, więc w czym tkwi problem? Warto w tym miejscu przypomnieć, że Sony w maju przyznało, że nie nadąża za rynkiem i nie jest innowacyjne. Spółka wskazała, że czas designu i produkcji urządzeń jest zbyt długi w porównaniu do zmian trendów na rynku. Dobrym przykładem jest zmiana na ekrany o proporcjach 18:9, które pojawiły się u wszystkich producentach i nie tylko we flagowcach. Sony zobaczyło ten trend w momencie wydania Xperii XZ2 – dopiero rok po wejściu wyświetlaczy na rynek.

Marketing i ceny smartfonów Sony

Z uwagi na cięcie kosztów marketing producenta bardzo kuleje. Firma nie jest w stanie wskazać klientom, w czym jej smartfony są najlepsze i dlaczego mieliby je kupić. Ludzi nie przekona ekran 4K oraz duże ramki w Xperii XZ2 Premium, za którą muszą zapłacić $1000. Dziwnym ruchem była też wycena Xperii XZ2 w USA na $800, a w Indiach, które są biednym rynkiem na równowartość $1062. Z kolei Xperie XA2 Ultra można było nabyć za cenę OnePlus 5T czy Honora View 10. Z takimi cenami Sony po prostu nie ma szans z Chińczykami, którzy zdobywają rynek niską ceną.

Przyszłość Sony

Jeżeli spółka nie zmieni swojej polityki i ciągłego uszczuplania biznesu (wychodzenia z kolejnych rynków), to nie wróżę jej sukcesu. Przy trendzie spadkowym sprzedanych urządzeń, można wywnioskować, że w przyszłości będzie jeszcze gorzej, a wynik nad kreską nie będzie trwał wiecznie. Im mniej sprzedanych urządzeń, tym mniejsze przychody dla firmy, a to może mieć konsekwencje w postaci strat. Nadzieją może być Xperia XZ3 z 48 MPx aparatem i zagiętym ze wszystkich stron ekranem. Smartfon naprawdę mi się podoba. Pytanie tylko czy Sony odpowiednio go zareklamuje i wyceni. Obawiam się, że nie…

Źródło: androidauthority






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x