[SPT #23] Niesamowity flagowiec Sony, absurdalna cena Note9, porażka Oppo

mm Adam Lulek Artykuły 2018-07-29

SPT to już dobrze znany Wam cykl, w którym co tydzień opisuję najważniejsze dla mnie newsy ze świata technologii. Oczywiście nie byłbym sobą, gdybym nie zrobił tego w sposób subiektywny. Zobaczcie, co zasłużyło na moją pochwałę, a co na krytykę w mijającym tygodniu.

Pochwała

Rendery Xperii XZ3. Przyznam, że nie spodziewałem się, że to napiszę, ale po prostu WOW. Sony w końcu znalazło design, który mnie powala. Co prawda mogę się przyczepić do wciąż dość sporych ramek (górnej i dolnej), jednak zaokrąglenia ze wszystkich czterech stron na przedniej tafli dodają charakteru flagowcowi. Z pewnością wygląda to „premium” i nie zdziwię się, jak Japończycy odpowiednio wycenią urządzenie. Według plotek ma ono mieć najnowszy aparat od Sony o rozdzielczości 48 MPx. Można mieć zarzut, że nie będzie on podwójny, jednak jak pokazuje przykład smartfonów Pixel, nie liczba aparatów ma znaczenie a ich jakość i oprogramowanie. Trzymam kciuki, aby Xperia XZ3 okazała się tak ładna na żywo, jak na obrazkach.

Zobacz także: Fani Galaxy Note7 wciąż korzystają z urządzeń

Krytyka

Smartfon dla graczy od Samsunga. Najnowsze informacje wskazują, że Koreańczycy także szykują urządzenie mobilne skierowane wprost dla graczy. Zatem obok takich urządzeń jak Razer Phone, Nubia Red Magic, Xiaomi BlackShark może pojawić się Galaxy X, bo tak ma się ten smartfon nazywać. Nie widzę w tym jednak żadnego sensu. Różnice względem flagowców są niewielkie, a takie gry jak Fortnite czy PUBG będą bardzo dobrze działały na Galaxy S9+ czy Huawei P20 Pro. Jeżeli chodzi o dodatkowe akcesoria, to również do tych smartfonów można dokupić uchwyty z fizycznymi przyciskami, aby „lepiej się grało”. W związku z powyższym nie widzę sensu wprowadzania specjalnej kategorii, która jedynie mydli oczy potencjalnym klientom.

Tortury Oppo Find X. Smartfon ten charakteryzuje się przednią taflą, niemal w całości pokrytą wyświetlaczem. Jest to możliwe, z uwagi na wysuwane aparaty schowane pod obudową. Przyznam, że takie rozwiązanie bardzo mi się podoba. Jednak czy jest ono trwałe? Wygląda na to, że nie. JerryRigEverything poddał urządzenie torturom i okazało się, że nie przeszło ono tzw. bend testu. Autor zaznaczał, że w dzisiejszych czasach to rzadkość. Szkoda, że tak wspaniałe urządzenie oblało jeden z najważniejszych testów.

Cena Galaxy Note9. Galaxy Note8 w dniu debiutu kosztował 4299 zł, a więc bardzo dużo. Według wcześniejszych informacji, za jego następcę przyszli klienci mieli zapłacić tyle samo. Późniejsze plotki wskazywały na kwotę o 100 zł większą. Ostatnio jednak poznaliśmy europejskie ceny flagowca, które są absurdalne. Za podstawową wersję ze 128 GB pamięci wewnętrznej będzie trzeba zapłacić 1050 euro, a więc około 4500 zł. Tyle pieniędzy, ale za co?! Za nieco bardziej ulepszoną wersję Galaxy Note8? Samsung nie wyciągnął żadnych wniosków i szykuje się kolejna klapa sprzedażowa, jak w przypadku Galaxy S9.





x