Po dwóch latach Pokemon GO doczekało się konkurencji. Zobaczcie potencjalne hity

mm Adam Lulek Artykuły 2018-07-13

Pokemon GO było i jest niewątpliwym hitem

Lato 2016 roku było pełne ludzi wpatrzonych w telefony i łapiących pokemony. Dwa lata temu bowiem, Niantic wydał Pokémon GO, a parki i ulice miast wypełniły się graczami, którzy próbowali złapać Squirtle’a lub Pikachu. Od tego czasu popularność gry nieco zmalała, jednak wciąż się w nią bawi wiele milionów fanów. Ciągłe aktualizacje Pokemon GO wprowadziły nowe potwory (druga i trzecia generacja), funkcje takie jak kooperatywne walki z bossami i efekty pogodowe w czasie rzeczywistym, a ostatnio Niantic dodał od dawna oczekiwaną opcję handlu pokemonami.

Według analityków firmy Superdata Research update’y „robią swoje”. Firma twierdzi, że w maju baza graczy Pokémon GO wzrosła do najwyższego poziomu od szczytu w 2016 roku. Jeżeli jakikolwiek tytuł osiąga taki suckes, oznacza to, że wkrótce pojawią się naśladowcy. Jednak Pokemon GO musiało długo czekać na gry bazujące na podobnym schemacie. Dopiero teraz znalazło się dwóch konkurentów, którzy chcą przyciągnąć graczy, wykorzystując rzeczywiste lokalizacje i nakładając na to rzeczywistość rozszerzoną. Chodzi o Jurassic World i The Walking Dead.

Jurassic World Alive

Aplikacja zadebiutowała w zeszłym miesiącu i oferuje… łapanie dinozaurów. Celem gry jest podróżowanie po świecie i zebranie jak największej liczby prehistorycznych stworzeń. Rozgrywka jest bardzo podobna do Pokemon GO. Po otwarciu aplikacji, na mapie pojawiają się dinozaury, a zamiast Poke Stopów, znajdziemy tzw. supply drops, które dostarczają różnych przedmiotów. Sam proces łapania dinozaurów jest trochę dziwny, ponieważ polega na wypuszczeniu igieł w ich stronę i przechwyceniu DNA. Mam na to zaledwie kilka sekund. Jeżeli zbierzemy odpowiednią liczbę próbek DNA, możemy sklonować własnego dinozaura i dodać do kolekcji. Oczywiście dostępny jest także tryb AR, w którym możemy zrobić nawet zdjęcie z tyranozaurem. Niewątpliwym plusem gry jest możliwość zabawy nawet na wsi, gdzie Pokemon GO miało problemy z generowanie stworków.

The Walking Dead: Our World

Najważniejszym wyróżnikiem tej gry, w porównaniu do wyżej wymienionych jest to, iż nie polega ona na zbieraniu, a zabijaniu. Zamiast uroczych stworków, na smartfonie wyświetlą się różnego rodzaju przerażające potwory. Naszym zadaniem jest oczyścić mapę z umarlaków. Do tego celu możemy wykorzystać wiele broni. Należy pamiętać, że skutecznym sposobem zabicia zombie jest celowanie w jego głowę. Także i w tej grze użytkownik ma możliwość przełączyć się w tryb AR, aby zobaczyć potwory np. w swoim pokoju. Plusem gry jest to, iż nie trzeba znaleźć się bezpośrednio obok zombie, aby je zaatakować. Dodatkowo gracz ma możliwość stworzenia schronów na mapie dla ocalonych. Niestety, wielu użytkowników zarzuca, że tytuł za bardzo bazuje na mikropłatnościach. Może właśnie dlatego jego ocena w Google Play to jedynie 3,6?

Co w przyszłości?

Możemy spodziewać się co najmniej dwóch tytułów. Po pierwsze będzie to Harry Potter: Wizards Unite, oficjalna gra od Warner Bros. Po drugie trwają prace nad dobrze znanym tytułem Ghostbusters. Tytuł ma się ukazać jeszcze w tym roku.

Źródło: theverge

 






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x