Ten rok rozczarowuje. Które smartfony zaskoczą nas w najbliższym czasie?

mm Mariusz Nowak Artykuły 2018-06-23

2018 to rok nudnych smartfonów i bezmyślnego kopiowania notcha. Kilku producentów szumnie zapowiadało swoje nowości, ale trudno powiedzieć, żeby zostały zrealizowane. Największy producent – Samsung pokazał Galaxy S9. Rok temu zachwycał nas jego poprzednik. W tym zobaczyliśmy ten sam design i brak jakichkolwiek nowych funkcji. Ewolucja w tym wypadku to za mało. Sony, aby utrzymać się na rynku musiało pokazać urządzenia ze zmienionym wyglądem. Xperie wyglądały już niestety archaicznie. Ponownie – rozczarowanie. Nowe modele porzuciły charakterystyczny dla Japończyków design. Zamiast tego wyglądają jak zlepek pomysłów kilku innych producentów. Zaskoczył na pewno Huawei. P20 Pro raczej nie oszałamia wizualnie, ale dysponuje zdecydowanie najlepszym na rynku aparatem. Xiaomi zapatrzyło na sukces iPhone’a X zbyt mocno. Po co nam kolejna kopia smartfona Apple? Na szczęście miłą odmianą są OnePlus 6 oraz Honor 10. Pierwszy powala wydajnością i rewelacyjną ceną. Drugi jest jeszcze tańszy, a co ciekawe jest jednym z lepiej prezentujących się urządzeń na rynku. Jest jeszcze HTC U12+. Jego premiera przeszła raczej bez echa… Nie wiem czym Tajwańczycy chcą zachęcić nowych klientów.

smartfony 2018

Co nas jeszcze czeka w tym roku? Którzy producenci zaskoczą – przede wszystkim pozytywnie?

Zobacz także: Krótka historia znienawidzonego notcha, czyli kto kogo kopiował

Sony Xperia XZ3

Czy Sony nie popełnia błędu tak często wydając telefony? Na rynek dopiero weszła Xperia XZ2. Kolejny model, nazwany Xperia XZ3 zaoferuje nam przede wszystkim podwójny aparat z tyłu. Największą nowością ma być jednak zupełnie nowy interfejs, zgodny z Androidem P. Podstawą jego obsługi będą gesty. Trudno oczekiwać kolejnych nowych funkcji wydając smartfony co pół roku…

Nokia 9

Zeszłoroczna Nokia 8 nas nieco rozczarowała. Urządzenie nie powalało designem, a z tego marka była kiedyś znana. Sporo nadziei daje nam za to, tegoroczna Nokia 8 Sirocco. Wygląda po prostu kapitalnie. Napędzana jest jednak przez zeszłoroczny procesor Snapdragon 835. Czekamy na prawdziwego flagowca z najnowszymi dostępnymi podzespołami. Pierwsze sygnały mówią, że Nokia znowu postawi na aparat z optyką Zeiss.

nokia 8 scirocco

Huawei Mate 20 Pro

Trzeci producent smartfonów na świecie ma coraz większe ambicje. Spodziewamy się, że największy model w gamie będzie czerpał wiele z Huawei P20 Pro. Może od niego przejąć przede wszystkim najlepszy na rynku zestaw kamer. Większy ma być też ekran urządzenia i bateria. W nowej generacji Mate’a zadebiutuje też kolejny układ Huawei z serii Kirin.

LG V40

Tradycyjnie, LG w tym roku wyda na rynek jeszcze jeden flagowy smartfon. Premiera LG G7 ThinQ wywołała mieszane uczucia. Wydaje się, że modelem na który wszyscy czekają będzie następca LG V30. Zaoferuje on zapewne zdecydowanie lepszy ekran, aparat fotograficzny czy baterię.

LG V30

Samsung Galaxy Note9

Nie oczekujmy rewolucji. Ta kwestia zarezerwowana jest dla Galaxy S10. Nowy model pójdzie drogą ewolucji, podobnie jak Samsung Galaxy S9. Być może pojawi się zmodernizowany ekran i nieco lepsza bateria.

OnePlus 6T

Podobnie jak w 2017, tak obecnie oczekujemy na ulepszoną wersję flagowca od OnePlus. Nie wiemy jak ten telefon mógłby wyglądać. Pewne światło mogą dawać nam ostatnio zaprezentowane Vivo Nex i OPPO Find X. W końcu firmy mają tego samego właściciela. To bezkompromisowe projekty. Z drugiej strony podobne rozwiązania możemy zobaczyć dopiero w przyszłorocznym modelu, a OnePlus 6T zaoferuje nam tylko nieco zmienioną specyfikację.

OnePlus 6

Google Pixel 3

Ponownie zobaczymy dwie wersje, różniące się przekątną ekranu. Muszą zatrzeć niekorzystne wrażenie po problemach z wyświetlaczami w obecnym modelu. Kilku rzeczy możemy jednak być pewni: genialnego aparatu, płynności działania oraz postępu w zastosowaniu SI. Czy Pixel 3 będzie wreszcie dostępny na większej liczbie rynków?

Apple iPhone (?)

Nie wiemy jaką nazwę przyjmie kolejna generacja iPhone’ów. Na pewno kierunek designu wyznaczył zeszłoroczny przebój – iPhone X. We wrześniu ujrzymy jego następcę, o niezmienionym wyglądzie. Zadebiutuje też większa 6,5-calowa wersja – również z ekranem OLED. Największą nowością i najpopularniejszym modelem może okazać się smartfon z 6,1-calowym ekranem LCD. Nie czekajcie na następcę iPhone’a SE.

Źródło: PhoneArena, własne






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x