Wygląd czystego Androida na Twoim smartfonie? To proste!

Piotr Andrzejewski Android 2013-06-04

SONY DSC

Czysty Android jest niejednokrotnie obiektem westchnień wielu użytkowników smartfonów, którzy cenią go między innymi za minimalistyczną, acz elegancką oraz schludną stylistykę. Stanowi ona często wyznacznik kierunku, w którym powinni podążać producenci projektujący interfejsy dla swoich urządzeń i mimo że wygląd najnowszego Androida Jelly Bean nie uległ drastycznym zmianom od czasu zaprezentowanego dwa lata temu IceCream Sandwich, to jak dotąd nie stracił on na swojej świeżości i wciąż pozostaje miły dla oka. Wszystko to sprawia, że wiele osób pragnie, by interfejs na ich smartfonach utrzymany był w stylistyce proponowanej przez samo Google.

Najłatwiejszą drogą w takim wypadku jest zakup urządzenia z rodziny Nexus, które poza tym, że wyposażone jest w czystą odmianę Androida, to dodatkowo ma gwarancję regularnego i szybkiego otrzymywania aktualizacji systemu przez dość długi czas. Ilość i wybór Nexusów nie należy jednak do największych, a takie urządzenia wypuszczane są zazwyczaj raz do roku i pełnią rolę modeli referencyjnych, na których wzorować mają się twórcy sprzętu z Androidem. Ograniczony wybór sprzętów z serii Nexus sprawia, że często pod względem popularności pozostają one w tyle za flagowymi modelami producentów.

Ciekawą zmianą w polityce Google, która miała miejsce w ciągu ostatnich tygodni, jest program polegający na adaptacji topowych smartfonów i wypuszczanie ich w specjalnej odmianie, wyposażonej w czystego Androida. Dodatkowo modele te mają też zyskać wsparcie podobne do tego, którym cieszą się Nexusy, w tym między innymi szybkie aktualizacje do najnowszej wersji systemu. Jak do tej pory Google pokazało nam taki wariant popularnego Galaxy S4, jak również cieszącego się dużym zainteresowaniem HTC One. Mimo że plany wprowadzenia tych smartfonów do sprzedaży poza Stanami Zjednoczonymi nie są oficjalnie znane, to zdecydowanie jest to wartościowy trend rozwoju polityki Google, polegającej na promowaniu Androida w czystej postaci i dzieje się to z korzyścią dla konsumenta.

nexus4final

Co jednak w przypadku, gdy nasz obecny smartfon nie cieszy się mocnym zapleczem ze strony Google, a my chcielibyśmy posmakować systemu w nieskalanej postaci? Poza szczególnym wyjątkiem w postaci Motoroli, większość producentów projektuje interfejsy dla swoich urządzeń zachowując jedynie niewielkie elementy łączące je z czystym Androidem – nie ma się temu co dziwić, ani nie zasługuje to na piętnowanie, gdyż wprowadza to jakże cenne zróżnicowanie i daje nam niezwykle szeroki wybór spośród dostępnych na rynku modeli.

Zdecydowanie najpełniejszym sposobem na uzyskanie na naszym smartfonie czystego systemu jest wgranie na niego nieoficjalnego oprogramowania bazującego na AOSP albo na przykład na CyanogenMod, oferującego dodatkowo nowe funkcje. Taka operacja nie należy jednak do najprostszych, a wbrew powszechnie panującej opinii nie jest ona też bardzo rozpowszechniona i tylko nieduża grupa najbardziej zaawansowanych użytkowników decyduje się na takie rozwiązanie. Nieoficjalne oprogramowanie może być mniej stabilne od tego, przygotowanego przez producenta i często zdarza się też, że oferuje gorszy czas pracy na baterii. Dodatkowo może się wiązać z tym, że nie wszystkie elementy naszego urządzenia będą sprawne – zdarza się nieraz tak, że występują błędy w funkcjonowaniu podstawowych rzeczy, jak nagrywanie wideo, czasem też tracimy korzyści płynące z dodatkowych komponentów, jak na przykład portu podczerwieni do sterowania telewizorem, których działania nie wspiera zewnętrzne oprogramowanie.

Istnieją jednak prostsze sposoby uzyskania na naszym smartfonie wyglądu czystego Androida, bez potrzeby skomplikowanej ingerencji w oprogramowanie. Wszystkim, czego potrzebujemy jest dostęp do zasobów sklepu Google Play, z którego pobierzemy wszystkie kluczowe komponenty, zachowując przy tym pełną funkcjonalność urządzenia, a także wartościowe dodatki, w które producent wyposażył naszego smartfona. Za przykład posłużą nam w tym przypadku Samsung Galaxy S4 oraz Sony Xperia L, ale w analogiczny sposób możemy postąpić w przypadku każdego smartfona pracującego co najmniej pod kontrolą Androida 4.0 IceCream Sandwich.

 

Ekran blokady

SONY DSC

Pierwszym elementem, który zastąpimy będzie ekran blokady – w przypadku zewnętrznych producentów niemalże zawsze wygląda on trochę inaczej i działa w odrobinę inny sposób: Samsung postawił na imitację tafli wody, Sony wykorzystuje efekt rozwijanej żaluzji, a jeszcze inaczej wygląda to na smartfonach HTC. W przypadku czystego Androida całość prezentuje się bardzo czytelnie i prosto, a ekran blokady daje nam dostęp do aplikacji aparatu oraz do Google Now.

Holo Locker, to darmowy program, który zastąpi nasz domyślny ekran blokady, nadając mu wygląd taki, jak w czystym Androidzie. Po zainstalowaniu programu wystarczy go tylko włączyć i od tej pory stanie się domyślnym zabezpieczeniem naszego smartfona. Dodatkowo warto wspomnieć, że jest on również dostępny w płatnej wersji, która umożliwia ustawienie alternatywnej tapety dla ekranu blokady, jak również daje możliwość skonfigurowania własnych skrótów szybkiego dostępu.

Screenshot_2013-06-01-18-08-39

W większości przypadków Holo Locker sprawdzał się nienagannie, choć momentami zdarzało się, że po włączeniu urządzenia na ułamek sekundy widoczny był stary ekran blokady, albo też pulpit. Nie jest to więc rozwiązanie stuprocentowo idealne, lecz na dłuższą metę sprawdza się w swojej roli.

Jeżeli mamy ochotę zainwestować odrobinę w ekran blokady, to możemy zakupić WidgetLocker, również dający nam wygląd czystego Androida, lecz oferujący znacznie więcej opcji konfiguracyjnych. Możemy w nim ustawiać przeróżne skróty szybkiego dostępu, czy też w zaawansowany sposób edytować nasz ekran blokady ze strony wizualnej. Aplikacja kosztuje niecałe 10 zł i można ją pobrać stąd.

 

Pulpity

SONY DSC

Kolejnym krokiem będzie nadanie naszym pulpitom wyglądu czystego Androida przez zamianę programu uruchamiającego, czyli tak zwanego launchera. Pod tym względem zdecydowanie jest z czego wybierać w Sklepie Play i wskazać możemy co najmniej kilka aplikacji tego rodzaju godnych uwagi.

Jeżeli zależy nam na maksymalnej prostocie, to możemy sięgnąć po standardowy launcher Google z Androida 4.1 Jelly Bean, który nie posiada żadnych zaawansowanych opcji konfiguracyjnych i pracuje tak, jak należy tego od niego oczekiwać.

Screenshot_2013-06-04-08-58-45

Do najbardziej znanych i cenionych spośród zewnętrznych launcherów należą Nova oraz Apex, z których do gustu najbardziej przypadł mi ten drugi. Nie dość, ze w perfekcyjny sposób oddaje wygląd pulpitów czystego Androida, to jeszcze daje nam do tego szerokie możliwości dostosowywania poszczególnych elementów interfejsu. Zacząć można od edycji ilości ekranów, których maksymalnie możemy mieć dziewięć, zmieniania efektu przejścia między pulpitami, a skończyć na konfiguracji gestów, takich jak podwójne dotknięcie ekranu, czy też przejechanie palcem w dół na pulpicie, do których możemy przypisać dowolne akcje. Do tego w Sklepie Play znajdziemy też przeróżne motywy dla tych launcherów, w tym też nakładki zmieniające wygląd naszych ikon na standardowe ikony Androida Jelly Bean.

 

Pozostałe dodatki

SONY DSC

Mamy już za sobą zmianę podstawowych elementów – czas teraz zająć się mniejszymi dodatkami. Google od jakiegoś czasu udostępnia do pobrania za darmo w Sklepie Play niektóre ze swoich aplikacji stosowanych domyślnie w Androidzie. Znajdziemy wśród nich przyzwoitą przeglądarkę Chrome, jak również standardowy Kalendarz oraz odtwarzacz muzyczny Google Music. Wszystkie te aplikacje utrzymane zostały w charakterystycznej stylistyce Holo i zapewniają też bardzo dobrą funkcjonalność. Mogą więc śmiało służyć jako alternatywa wobec zewnętrznych programów dodawanych do oprogramowania przez producentów.

Screenshot_2013-06-04-10-42-37

Następnie możemy zatroszczyć się też o klawiaturę. O ile w Sklepie Play dostępne są do pobrania za darmo klony domyślnej klawiatury z Jelly Bean z obsługą polskiego słownika, to polecam jednak mimo wszystko zainwestowanie w zewnętrzną propozycję, jak SwiftKey, czy też Swype (obie dostępne w darmowych wersjach próbnych), gdyż przewyższają one użytecznością każdą inną klawiaturę, w tym tą z czystego Androida.

Do obsługi naszych SMSów możemy wykorzystać aplikację znaną z czystego Androida, która w czytelny sposób pozwoli nam zarządzać wieloma wątkami wiadomości. W moim przypadku nie miała ona problemów z uzyskaniem dostępu do wiadomości, które otrzymałem w domyślnym programie do SMSów na smartfonie Sony.

Screenshot_2013-06-04-10-43-09

W następnej kolejności możemy rozważyć instalację darmowej aplikacji aparatu rodem z IceCream Sandwich, która zapewne oferuje uboższą funkcjonalność, niż ta oferowana domyślnie przez naszego producenta, dlatego polecamy ją jedynie skrajnym zwolennikom czystego systemu. Zaraz potem możemy też pobrać standardową Galerię z Androida, która pozwoli na wygodne przeglądanie naszych zdjęć i filmów wideo.

Pozostały nam już tylko kosmetyczne dodatki. Zaliczają się do nich bardzo dobra aplikacja kalkulatora z CyanogenMod, czerpiąca z czystego Androida, jak również program do obsługi zegara, budzika i stopera. Na sam koniec pozostaje nam pobrać jeszcze pakiet tapet z Nexusa 4 i nasz smartfon jest już w pełni gotowy.

 

Jak więc widać uzyskanie wyglądu czystego Androida na dowolnym smartfonie jest jak najbardziej możliwe bez potrzeby zmiany całego oprogramowania. Oczywiście nie jest to rozwiązanie w pełni kompletne, bo wciąż pewna część elementów interfejsu pozostanie niezmieniona, jak na przykład sekcja powiadomień, czy też ustawienia systemowe. Na tyle jednak, na ile to możliwe udało nam się przeobrazić naszego smartfona, nadając mu wygląd czystego Androida

 



x