[SPT #17] „Pamiętliwy” Galaxy S10, dziwne Sony i gigantyczny Mate 20 Pro

mm Adam Lulek Artykuły 2018-06-17

Tydzień się kończy, a więc przyszedł czas na kolejne subiektywne podsumowanie tygodnia. Sprawdzam, co ciekawego wydarzyło się przez ostatnie siedem dni. Standardowo wpis został podzielony na dwie sekcje: pochwałe i krytykę. Zapraszam do lektury i udziału w komentarzach.

Pochwała

Huawei Mate 20 Pro. Być może smartfon ten zadebiutuje z ekranem o wielkości aż 6,9-cala. Prawdopodobnie firma pozbędzie się w urządzeniu dolnej ramki, a tym samym odróżni także serię Mate od linii P. Co ciekawe flagowiec ma być wyposażony w wyświetlacz AMOLED od Samsunga. Jeżeli te informacje okażą się prawdziwe, to będzie to świetny ruch Chińczyków.

Huawei P20 oraz OnePlus 6 biją rekordy. Smartfony P20 i P20 Pro sprzedały się bowiem w liczbie ponad 6 mln sztuk od premiery na rynku. Nie jest to co prawda tak spektakularny wynik jak sprzedaż iPhone’ów X czy Galaxy S9, ale firma ze swoimi flagowcami będzie okupowała trzecią pozycję pod względem najpopularniejszych topowych urządzeń. Warto dodać, że w wyniku tym nie jest brany pod uwagę model P20 Lite. Całkiem nieźle sprzedaje się także OnePlus 6. Jak na niszową firmę, której reklam nie widać w telewizji, smartfon radzi sobie wyjątkowo dobrze. W zaledwie 22 dni znalazł on już ponad milion nabywców stając się najszybciej sprzedającym się urządzeniem firmy. Stosunek jakości do ceny telefonu jest tu rewelacyjny, dlatego wcale nie dziwi mnie jego sukces na rynku.

Samsung Galaxy Note9 z większą baterią. Ogniwo w serii Note będzie w końcu bardziej pojemne. Po katastrofie z Galaxy Note7, Koreańczycy wyraźnie bali się eksperymentować z dużymi bateriami. Stąd w zeszłorocznym flagowcu znalazło się ogniwo o pojemności 3300 mAh. W tym roku Note9 ma otrzymać baterię z 4000 mAh. Trzymam kciuki, żeby to była prawda!

Galaxy S10 z nową pamięcią. Według doniesień Ice Universe, który niejednokrotnie podawał sprawdzone informacje, nadchodzący flagowiec z linii S ma być wyposażony w pamięci UFS 3.0 i LPDDR5. Oznacza to, że zapisy w pamięci wewnętrznej będą szybsze, a RAM zużyje mniej energii podczas pracy. Byłoby to miłe udogodnienie dla przyszłych użytkowników urządzenia.

Zobacz także: Ustaw nowe funkcje dla klawiszy głośności i włącznika

Krytyka

Czy to koniec smartfonów Sony? Firma traktuje dział mobilny po macoszemu. Najpierw oficjalnie przyznała, że nie nadąża za rynkiem, a teraz kończy wsparcie dla programów takich jak Xperia Home, czy aplikacja Pogody. Cięcie kosztów w taki sposób nie wyjdzie firmie na dobre, ponieważ straci najwierniejszych fanów, którzy kupują jej urządzenia mobilne. W ostatnich dniach dowiedzieliśmy się też, że Sony pracuje nad nowym launcherem.

Obiektywność testów DxOmark. Firma przyznała, że niejednokrotnie producenci kładli pieniądze na stół w zamian za przetestowanie konkretnego urządzenia. Oczywiście nie oznacza to, że spółka te pieniądze przyjmowała, ale rzuca po raz kolejny negatywne światło na obiektywność recenzji aparatów w smartfonach wykonywanych przez portal.





x