Ogromna zmiana w iPhone’ach już w przyszłym roku

mm Mariusz Nowak Artykuły 2018-06-13

Apple zamierza w tym roku nieco przebudować standardowy, dodawany do iPhone’a zestaw. Zniknie z niego choćby przejściówka ze złącza Lightning do jacka 3,5 mm. Obecna była w zestawie od czasu iPhone’a 7 – pierwszego smartfona Apple, pozbawionego wejścia słuchawkowego. Dodawanie jej było w pewnym sensie „nie w stylu Apple”. Jednak ewidentnie był to etap przejściowy. Użytkownicy mieli trochę czasu, żeby przyzwyczaić się do nowego rozwiązania, a w zestawie są przecież słuchawki EarPods ze złączem Lightning.

Zobacz także: Dlaczego nigdy nie kupię smartfona z Androidem?

Apple dołączy do zestawu wyczekiwane akcesorium

Obecnie do każdego iPhone’a otrzymamy dokładnie te same akcesoria. Jedyna różnica to słuchawki. Modele 6, SE, 6s oraz 6s Plus otrzymują te ze złączem jack 3,5 mm, a iPhone’y 7, 7 Plus, 8, 8 Plus oraz X – EarPods ze złączem Lightning. Oprócz tego do dyspozycji mamy wtyczkę sieciową z portem USB-A oraz kabel Lightning do USB-A. Obecność „starego” złącza USB wydaje się dziwna, tym bardziej, że MacBooki i MacBooki Pro, wyposażone są tylko w porty USB-C. Od tego roku ta kuriozalna sytuacja ma się zmienić. Smartfony Apple dostaną dołączony kabel USB-C. Flagowe urządzenia Amerykanów wraz z premierą we wrześniu 2017 otrzymały znaną od lat u konkurencji opcję – szybkie ładowanie. Nie możemy jednak z niej korzystać od razu… Potrzebujemy dodatkowych akcesoriów. Wtyczka sieciowa dołączona do iPhone’a ma moc tylko 5W. W tym roku Apple udostępni jednak zupełnie nową ładowarkę o mocy 18W. Wreszcie iPhone’a X będziemy mogli ładować zdecydowanie szybciej.

iphone-x-usb-c

Czy złącze do ładowania też się zmieni?

Jakiś czas temu pisałem, że Apple powinno usunąć złącze Lightning ze swoich urządzeń. USB-C ma podobne zalety i naprawdę nie będzie po czym płakać. Lightning w momencie premiery był rozwiązaniem genialnym, jednak obecnie USB-C jest po prostu bardziej popularne i wykorzystywane jest nawet w komputerach Apple. Wygląda na to, że jest nadzieja na zmianę. Według serwisu DigiTimes Amerykanie planują dodanie portu USB-C do iPhone’a w 2019 roku. To byłaby ogromna zmiana w całej linii produktów. Według informacji Apple obecnie projektuje całą gamę nowych akcesoriów do ładowania. Może właśnie dlatego już o 9 miesięcy przesunięta jest premiera AirPower? Wciąż nie wiadomo, kiedy akcesorium do ładowania iPhone’ów oraz Apple Watcha pojawi się na rynku. USB-C w smartfonach firmy z nadgryzionym jabłkiem w logo nie zadebiutuje na pewno w tym roku. Stanie się to najwcześniej w 2019 roku. Wymiana portu we wszystkich mobilnych urządzeniach może zająć trochę czasu. The Wall Street Journal już w 2017 roku spekulował, że iPhone X otrzyma port USB-C. Oczywiście okazało się to nieprawdą, a jedyną nowością było wprowadzenie możliwości szybkiego ładowania. Przejście na USB-C może mieć sens, jeżeli Apple chce używać jednego standardu zarówno w MacBookach i iPhone’ach. Jednak wiemy, że firma dąży do bezprzewodowej przyszłości – kiedyś fizyczne złącze pewnie zniknie zupełnie.

Źródło: MacRumors, 9to5mac



x