Ninja SMS urywa głowy

Mateusz Gadzina Aplikacje 2013-05-27

ninjasmsQ

Przez mojego smartfona przewija się masa różnych programów. Część z nich była bardziej, a część mniej przydatna. Pomyślałem, że może warto by się z Wami podzielić moimi wrażeniami związanymi z niektórymi z nich. Czasem będzie to jedna aplikacja, czasem kilka – w zależności od „ciężaru gatunkowego” oprogramowania. Na dobry początek naprawdę funkcjonalny program związany z obsługą wiadomości SMS. Ale nie uprzedzajmy faktów. Przed Państwem Ninja SMS.

Zacznijmy od tego, że Facebook Home i związana z nim aktualizacja do Messengera spopularyzowała modę na powiadomienia w stylu „latających” głów. Na takie rozwiązanie możemy natknąć się np. w ParanoidAndroid czy też właśnie w naszym Ninja SMS. Jeśli uiścimy opłatę, ściągniemy niewielką (niecałe 2 MB) aplikację, poczekamy aż się zainstaluje i uruchomi, naszym oczom ukaże się taki widok:

Screenshot_2013-05-21-17-50-491

Od razu wyjaśnię pierwsze wątpliwości, które mnie naszły po zobaczeniu Ninja SMS. Nie chcę dostawać takich powiadomień po SMSie od sieci komórkowej, jakiegoś reklamodawcy czy nielubianego kolegi. Oni mogą zaczekać. Dlatego z dużym uśmiechem przyjąłem fakt, iż twórcy pozwolili wybrać, które kontakty mają zostać obsługiwane przez ich program. Oczywiście, możemy u góry wybrać opcję „wszystkie”, ale jak pewnie widzicie, nawet deweloperzy uważają takie rozwiązanie za wybór tylko dla prawdziwych Ninja.

Na screenie powyżej możecie także już zobaczyć jak wygląda „głowa” osoby, od której otrzymaliśmy SMSa, jeśli kontakt jest obsługiwany przez naszą aplikację. Przy okazji zasłoniła ona opcję wyłączenia całkowitego programu Ninja SMS – jeśli nam się znudzi nie musimy go odinstalowywać, a możemy po prostu przesunąć opcję na „wyłączone”.

Z ikon, które możemy zobaczyć na dole interesuje nas głównie ta ostatnia, odpowiadająca za ustawienia. Oprócz standardowych opcji dotyczących wibracji, dźwięku powiadomień itp. możemy także wybrać kolor, który pasować nam będzie do aktualnego motywu znajdującego się na telefonie.

Screenshot_2013-05-21-18-04-59

Kombinacji nie specjalnie dużo, ale każdy powinien znaleźć coś dla siebie. Oprócz tego możemy jeszcze ustalić jak aplikacja zachowa się po wysłaniu SMSa (nic się nie stanie, zminimalizuje się do widoku samej „głowy” czy też wszystko zniknie z ekranu). Dzięki temu, że aplikacja umożliwia dobranie własnego dźwięku powiadomienia dla wszystkich obsługiwanych przez nią kontaktów, możemy w prosty sposób wybrać ważne dla nas osoby i przypisać im inny sygnał nadejścia wiadomości. Oczywiście, możemy to także zrobić z panelu kontaktów w naszym telefonie, ale warto zasygnalizować posiadanie tej opcji w naszej aplikacji. Oprócz tego możemy także ustawić, by Ninja SMS podświetlał ekran w momencie otrzymania nowego powiadomienia.

Ok, widzieliście już jak wygląda sama „głowa” (pierwszy screen). Oczywiście umiejscowienie tego powiadomienia możemy dowolnie zmieniać. Wystarczy przytrzymać na nim palec i przesunąć w dowolne miejsce. Brakuje mi tylko opcji „rzucenia” kontaktu w dół ekranu – w Messengerze w ten sposób zamykaliśmy powiadomienie. Tutaj musimy kliknąć na zdjęcie i następnie na krzyżyk zamykający okienko.

Screenshot_2013-05-21-17-53-04Tak wygląda nasze powiadomienie po rozwinięciu. Oprócz treści ostatnich SMSów mamy także trzy opcje po lewej stronie oraz miejsce na wprowadzenie naszej odpowiedzi i przycisk wyślij na dole. Jeśli klikniemy w pole podpisane jako „tekst wiadomości” naszym oczom ukaże się taki widok:

Screenshot_2013-05-21-17-53-29Nie zostaniemy nigdzie przeniesieni – aplikacja umożliwi nam odpisanie na wiadomość, wyświetlając klawiaturę i przeładowując aplikacji działającej w tle. Tutaj akurat mieliśmy pulpit Androida, ale tak to wygląda w trakcie ładowania gry Iron Man 3:

Screenshot_2013-05-21-17-54-22

A tak w trakcie gry w Subway Surfers:

Screenshot_2013-05-21-17-56-00W pierwszym przypadku odpisane w trybie, kiedy nasze urządzenie jest w położeniu pionowym jest niestety ciężkie. Klawiatura zasłania nam miejsce gdzie wpisujemy tekst i musimy go wpisywać trochę „po omacku”. Jednak w przypadku smartfonów (a przynajmniej mojej S3) jest to dość częsta przypadłość  w wielu aplikacjach. Sprawę w większości przypadków rozwiązuje odwrócenie urządzenia.

Wspomniałem wcześniej o trzech opcjach dostępnych z lewej strony. Pierwsza z nich, „kółeczko”, umożliwia nam włączenie/wyłączenie przezroczystości w okienku rozmowy. Na screenach jest ona ustawiona w różnych pozycjach – sami możecie sprawdzić czym różnią się oba stany. Druga opcja, a więc „strzałeczki” umożliwia nam rozciągnięcie rozmowy na cały ekran, coś jak przycisk maksymalizuj. Po jego wciśnięciu nasze powiadomienie robi się troszkę większe i wygląda tak:

Screenshot_2013-05-21-17-53-54

Oczywiście ponowne wciśnięcie strzałeczek przywraca poprzedni widok. Ostatnio opcja umożliwia nam zwinięcie powiadomienia do widoku samej „głowy”. Możemy więc odczytać wiadomości i zostawić sobie opcje odpisania na później, zostawiając na widoku zdjęcie kontaktu z którym mamy się skontaktować.

W momencie otrzymania wiadomości SMS na pasku powiadomień pojawi się ikonka Ninja SMS a nie zwykłej wiadomości.

Screenshot_2013-05-21-17-52-44

Jak widzicie, po rozwinięciu mamy aż dwie ikony programu – ta pierwsza jednak, przy zwiniętej belce powiadomień nie jest wyświetlana, a pojawia się tylko wtedy, gdy mamy aktywną jakąś „główkę” na ekranie głównym.

W każdej beczce miodu musi znaleźć oczywiście łyżka dziegciu. Jeśli odpiszemy na wiadomość z domyślnej aplikacji telefonu, często aplikacja się gubi i pokazuje, że wciąż mamy nieprzeczytaną wiadomość. Mimo włączonej opcji „raporty doręczeń” w ustawieniach telefonu, aplikacja ignoruje to i nie dostarcza potwierdzeń. Natomiast odebrany raport doręczenia z aplikacji systemowej czasami jest wyświetlany jako nowa wiadomość. Także w wypadku wiadomości od dwóch osób aplikacja pokazuje dwie różne „głowy”, zamiast ułożyć je ładnie na zakładkach.

U mnie aplikacja (jako jedyna wśród wszystkich związanych z SMSami które testowałem) zostanie na telefonie na dłużej. Jest bardzo funkcjonalna, ułatwia szybki kontakt i nie wymusza na nas np. zrzucania przeglądarki by odpisać na wiadomość tekstową. Z mojej strony może iść tylko jedno słowo: „Polecam!”.

ninjaappsOcenaQ2Jeśli znalazłeś jakiś błąd, proszę o skorzystanie z opcji „zgłoś błąd” znajdującej się poniżej. Dzięki temu dostanę powiadomienie email i będę mógł szybciej zareagować. Dziękuje!

 






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x