Czy warto wybrać Internet mobilny do domu?

Łukasz Pająk Artykuły 2018-05-26

Wielu z Was uważa, że abonamenty to największe zło u operatorów. Wiązanie się z nim umową na najczęściej 2 lata uniemożliwia nam… oszczędzanie. W końcu w każdej chwili możemy przejść do innego dostawcy, gdy uznamy, że oferuje on nam lepsze warunki. Jednak, czy komuś chciałoby się przechodzić, co miesiąc do innego operatora, bo zaoszczędzi 3 złote? Oczywiście, pomnożone przez X da już ciekawszą liczbę, ale tak się najczęściej tylko mówi. Fakt, faktem już nie raz udowadnialiśmy, że oferty prepaid z natury są bardziej opłacalne od abonamentów. Postpaid to po prostu wygoda. Mimo wszystko mógłbym się zgodzić z inną kwestią, która staje się coraz bardziej popularna – po co brać Internet od Vectry, UPC, Orange, Netii i innych, gdy ten mamy w telefonie?

W końcu możemy w domu podłączyć telefon do ładowania i włączyć „hotspota” – nie wyjdzie na to samo? Niewątpliwie od groma oszczędzimy pieniędzy – w końcu odchodzi nam kilkadziesiąt złotych, które trzeba byłoby przeznaczyć na dodatkowy rachunek. Jednak ma to też od groma wad zależnych od różnorakich scenariuszy.

 

Kto może w domu korzystać z Internetu z telefonu, jako główne źródło Sieci?

internet mobilny domowy

Przede wszystkim osoby, które nie narzekają na zasięg w okolicy, a tym bardziej w domu lub mieszkaniu. Do tego nie przeszkadzałby im fakt, że trzeba ręcznie uruchamiać funkcję routera w telefonie i/lub przekładać kartę do zewnętrznego urządzenia. Poza tym ich użytkowanie Internetu nie może być wymagające – przeglądanie Internetu, filmy w FullHD lub proste gry, w których latencja nie odgrywa kluczowej roli. Wspomniałem o przekładaniu karty – warto też zwrócić uwagę, że wybrani operatorzy oferują dodatkową kartę, która współdzieli dany pakiet, przypadający na jedno konto, więc wachlowanie SIMem odpada. Też eliminuje to ewentualny problem z korzystaniem ze smart domów, które jednak muszą być stale podłączone do Sieci.

 

Kto powinien postawić na osobny abonament?

razer phone zapowiedz

Nie trudno wskazać graczy – oni nie dadzą sobie radzi z parametrami łącz, które oferują sieci mobilne. Do tego dochodzą osoby, które przesyłają lub odbierają duże pliki. O ile w tym wypadku bezprzewodowe rozwiązania sobie poradzą, to często jest to kwestia różnić sięgających kilkudziesięciu rzędów jedności. Zamiast pobrać krótki filmik od kolegi w sekundę, to będziesz musiał poczekać na niego przez pół minuty. Jednak w przypadku chociażby nagrania z wesela, które chcesz jak najszybciej zobaczyć, żeby sprawdzić, jak wypadłeś, to już kwestia minuty kontra… godziny? Coraz częściej możemy też spotkać nagrania w 4K – te wymagają już dużej przepustowości, co w przypadku mobilnej infrastruktury często może być niewystarczające. Ostatecznie i najważniejsze, czyli limity. W przypadku dostawców kablowych ograniczamy maksymalne prędkości wysyłania i pobierania. Najczęściej najniższe oferty są i tak szybsze od tego, co dostaniemy u Wielkiej Czwórki. Do tego u nich dochodzą limity na transfer, więc to kolejny argument, który trzeba uwzględnić w swoim wyborze.

Zobacz też: Darmowy roaming to już przeszłość – również w przypadku T-Mobile’a.

Jak Wy się na to zapatrujecie? Być może pominąłem kilka kwestii, ale niewątpliwie Internet mobilny ma ciekawą przyszłość. Z czasem w Polsce pojawią się oferty w postaci prawdziwego no-limit, a technologicznie poznamy 5G. To z pewnością będzie krok milowy w wahaniu się, czy nie zrezygnować z domowych dostawców kablowych. Jednak to jest przyszłość, a dzisiaj zapewne wielu z Was stawia na osobny rachunek.





x