Pierwsi pracownicy Xiaomi zostaną milionerami, wszystko dzięki zaufaniu

Adrian Celej Artykuły 2018-05-23

Początki każdej firmy są trudne. Szczególnie dotyczy to firm produkujących smartfony – trzeba zebrać ekipę odpowiednio wykształconych ludzi, stworzyć własne technologie, zaprojektować sprzęt, stworzyć oprogramowanie i proces produkcyjny. Nie zawsze przyszli producenci mają budżet na takie inwestycje, nie inaczej było w przypadku Xiaomi.

Cofnijmy się do 2010 roku

Xiaomi

Na początku swojej drogi Xiaomi było w niezbyt dobrej sytuacji. Plany były ambitne, jednak brakowało pieniędzy na rozwój. Założyciele nie mając innego wyjścia zaczęli inwestować w niepewny projekt swoje własne oszczędności. Dowiedział się o tym Li Weixing – były pracownik Microsoftu i 12 pracownik Xiaomi. Miał odłożone 80 tysięcy dolarów, pieniądze chciał przeznaczyć na kupienie domu, ale to było za mało, więc postanowił zainwestować je w Xiaomi. Wyobraźcie sobie tą sytuację – pracownik płaci pracodawcy, żeby mógł dalej pracować. Tu trzeba też zaznaczyć, że to nie była łatwa praca. O ile w Polsce obowiązuje 5-dniowy tydzień pracy, tak w Chinach już to nie działa. W każdej chwili pracodawca może ogłosić, że pracownicy mają pojawiać się każdego dnia tygodnia i nikt z tym nie dyskutuje.

Chętnych było więcej

Zaraz po tym jak Li zainwestował w raczkującą firmę, pojawili się kolejni chętni. W efekcie 56 pierwszych pracowników zainwestowało wszelkie swoje oszczędności. Nie każdy jednak mógł pochwalić się oszczędnościami, niektórzy w celu zdobycia pieniędzy zapożyczali się. Z tego powodu CEO Xiaomi – Lei Jun ograniczył maksymalną wpłatę do 300 tysięcy juanów. Dziś to około 171 tysięcy złotych, jednak trzeba pamiętać, że od tej pory kurs juana mocno poszedł do góry i 8 lat temu było to około 120 tysięcy złotych. CEO Xiaomi wprowadził te ograniczenia z myślą o pracownikach – nie chciał, żeby w razie porażki firmy pracownicy zostali z ogromnymi długami.

Zobacz też: Oficjalnie nadchodzi Xiaomi Mi 8 – co o nim wiemy? Na deser Mi Band 3!

Było warto

Ile zyskali pracownicy? Jako, że Xiaomi niedługo wejdzie na giełdę, przyszedł czas na konkretne szacunki. Wspomina się o historii recepcjonistki i zarazem 14 pracownicy Xiaomi. 8 lat temu wpłaciła równowartość swojego posagu tj. 25 tysięcy dolarów. Po wejściu Xiaomi na giełdę jej udziały będą warte około 5 milionów dolarów. Trzeba przyznać, że pracownicy mieli wiele szczęścia. Równie dobrze Xiaomi mogło zbankrutować po roku lub założyciele mogli oszukać niedoświadczonych inwestorów. Wtedy nigdy byśmy nie usłyszeli o pracownikach pozostawionych z długami, cała ta historia mogła się skończyć inaczej. Z drugiej strony gdyby to nie były chiny, to żaden pracownik nie zainwestowałby w raczkujący projekt. Chińczycy mają duży szacunek do pracy i pracodawców, co w tej sytuacji miało ogromne znaczenie. Wspominam o tym, ponieważ wielu mogłoby nie uwierzyć w tą historię, a jest jak najbardziej realna.






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x