Inteligentne głośniki? Jeszcze nie czujemy chęci ich posiadania

Mariusz Nowak Artykuły 2018-05-21

Inteligentne głośniki zadebiutowały stosunkowo niedawno. Są kolejną kategorią produktową, która chce zagościć w naszych domach. Na pewno spore oczekiwania co do nich mają kolejni producenci, choć wydaje się, że minie jeszcze wiele czasu zanim staną się popularne. Wyniki sprzedaży obecnych na rynku głośników pokazują, że długa będzie droga do sukcesu. Produkty te sprzedają się słabo, a większość użytkowników jak na razie nie czuje chęci ich posiadania.

Zobacz także: Przygotuj się na nowe reklamy na Facebooku – czas zarabiać…

Inteligentny głośnik AppleHomePod zadebiutował na początku tego roku. Po raz pierwszy produkt ten pokazano już rok temu, na czerwcowej konferencji WWDC. Opóźnienie było więc duże. W pierwszym kwartale 2018 roku Amerykanie sprzedali około 600 tysięcy swojego najnowszego produktu. Takie dane podała firma analityczna Strategy Analytics. Wyniki sprzedaży są dużo poniżej oczekiwań. Z drugiej strony głośnik jest obecny w sprzedaży tylko w trzech krajach – nie wiadomo, kiedy będzie dostępny w innych. HomePod zdobył jedynie 6% globalnego rynku inteligentnych głośników.

Kto jest liderem?

Prowadzi Amazon. Gigant przewodzi na rynku, zgarniając 43,6% udziałów. Sprzedaż głośników Amazon Echo wyniosła około 4 milionów sztuk. Na drugim miejscu znajduje się Google, z udziałem w rynku w wysokości 26,5% i sprzedażą 2,4 miliona sztuk. Na ostatnim stopniu podium jest Alibaba ze sprzedażą nieco większą od firmy z Cupertino – około 700 tysięcy sztuk.

głośniki q1 2018

Przed Apple długa droga

Nadrobienie zaległości, w stosunku do Amazona i Google będzie niezwykle trudne. Obydwie firmy odnotowały ogromne wzrosty, porównując do analogicznego okresu 2017 roku – odpowiednio o 102% i 709%. Liczba inteligentnych głośników w przypadku Amazon wzrosła o 2 miliony, a u Google o 2,1 miliona sztuk. Mimo tego sam udział w rynku lidera znacznie spadł, z 81,8% do 43,6%. Wynika to oczywiście z pojawienia się na rynku sporej konkurencji. Niemniej w dalszym ciągu nie wydaje się, że ktokolwiek może zagrozić firmom znjadującym się na dwóch najwyższych stopniach podium. Duże znaczenie mogą mieć ceny. Amazon proponuje klientom głośnik Amazon Echo, który kosztuje $99, lub jeszcze tańszy Echo Dot za $49. Podobnie wycenia swoje produkty Google – $49 lub $129. Jedyny głośnik AppleHomePod jest znacznie droższy. Wyceniono go na $349.

Co przeszkadza HomePodowi w sukcesie?

Apple skupiło się przede wszystkim na jakości dźwięku. HomePod zyskuje świetne recenzje pod tym względem. Firma widocznie uważa, że klienci zapłacą więcej za urządzenie które po prostu „dobrze gra”. Produkty Amazonu i Google są pod tym względem bardzo przeciętne. Minusem może też być ograniczenie akcesorium tylko i wyłącznie do usługi Apple Music. Spotify nie jest wspierane. Opinia o asystencie Siri, delikatnie mówiąc – nie jest zbyt dobra. Sprzedaż zwiększy też pojawienie się na innych rynkach. Jednak Apple milczy na ten temat. HomePod jest ewidentnie w pierwszym stadium rozwoju i obecnie nie wydaje się być szczególnie ważnym produktem. Niedawno pojawiły się jednak pierwsze plotki na temat kolejnej jego wersji. Podobno mniejszy brat HomePoda ma kosztować około $199. Nie będzie jednak wypuszczony na rynek pod marką Apple, ale Beats.

Źródło: 9to5mac



  • Comfortably Numb :)

    Ten głośnik to dla mnie zagadka. Apple nigdy nie reklamowało się jako firma dbająca o jakość dźwięku. Earpodsy to lipa, Air pods grają lepiej, ale wciąż znajdę tak samo grające słuchawki za połowę tej ceny, do tego kupili beats, a tam wiadomo – ani dźwięk, ani wygoda, bardziej śmiech. Apple nigdy nie pozycjonowało się jako sprzęt dla melomanów a teraz głośnik BT reklamowany jakby to był jakiś JBL, ciekawe:)
    Gdyby wypuścili swój głośnik BT o dobrych parametrach dźwiękowych – o mołgby być hit.

    • Mariusz Nowak

      EarPods to tanie słuchawki dołączone do telefonu. Jak na tę cenę grają przyzwoicie. AirPodsy są dla mnie znowu totalnie niespodziewanym hitem…
      Co do Beats – zgadzam się z Tobą;)
      Dlatego ciekawi mnie jak gra HomePod. Recenzje, jeśli chodzi o jakość dźwięku są bardzo dobre – to aż dziwne.

  • OnDaReal

    No nieźle… widzę ze się nie spodobało moje zdanie na temat, więc zostało usunięte „jako spam”.

    W skrócie wytknąłem autorowi, że artykuł jest o głownie Homepod, choć nie na to wskazuje tytuł, napisałem iż do tej pory czytałem o tym, ze ten rynek się raczej mocno i szybko rozwija, oraz iż posiadam Google home mini i jestem z niego zadowolony, aczkolwiek uważam że dopiero po wprowadzeniu bardziej naturalnej konwersacji ta kategoria urządzeń pokaże na co ja stać. Obecnie musimy się uczyć tego jak rozmawiać z asystetami a tak nie powinno być. Asystent powinien być dla nas naturalnym rozmówcą, niezależnie od wieku, kraju czy zdolności technicznych.

    No ale lepiej usuwać niż dyskutować 🙂

    • Łukasz Pająk

      W logach nie ma informacji o usunięciu Twojego posta, więc najwidoczniej coś poszło nie tak z Disqusem – czemu tego nie uwzględniłeś?

      • OnDaReal

        Mea culpa. Przepraszam. Strasznie mi głupio, bo rzeczywiście z jakichś przyczyn poszło na spam najprawdopodobniej jednak przez disqusa. Przyznaję się do błędu i zbyt szybko wyciagnietych, zbyt pochopnych wniosków. Po prostu bywało już tak że mój post był usuwany bez większego powodu jednak tym razem faktycznie raczej poszło w spam silnika komentarzy

  • Bart Bart

    Sam posiadam google home mini, bardzo fajny sprzęt i niedrogi, używam głównie do słuchania muzyki i to dość rzadko. Do osiągnięcia sukcesu potrzeba udoskonalenia asystenta głosowego i to w wielu językach nie tylko angielskim, mam nadzieję, że niedługo zawita na tego typu urządzenia język polski.

    • Comfortably Numb :)

      A do czego go używasz, poza słuchaniem muzyki?

      • Bart Bart

        jak to asystenta do uzyskiwania różnych odpowiedzi w najróżniejszej tematyce

        • Comfortably Numb :)

          Czyli jak podejrzewałem, nothing special:)

  • OnDaReal

    80% artykułu o Homepod (bo po co pisać na temat, który się sugerowało w tytule) i konkluzja że sprzedaje się słabo bo jest drogi a jest drogi bo ma dobrą jakość dźwięku… ergo sprzedaje się słabo bo ma dobrą jakość dźwięku. Uwielbiam jak fani Apple zwijają się i napinają by w każdej porażce Apple znaleźć przyczynę w ich „ammejzingu” 😛 Nie! Apple ten jeden raz przesadziło i wypuściło niedopracowany produkt z niedopracowanym asystentem, a i tak się sprzedaje, bo są osoby które i tak sobie to wytłumaczą jak autor 😛 Ale do rzeczy.

    Mam Google Home mini kupione za około 180 zł i to cena, której za niego nie żałuje. Nawet pomimo tego, iż jego główną funkcją aktualnie jest sterowany głosowo budzik i przypominajka. Jakość dźwięku faktycznie nie powala, ale ta mała „pestka” powstała nie po to by robić za głośnik, tylko po to bym mógł rozkazać jej odpalenie Spotify na kolumnach w salonie. Co z tego że któryś z nich ma bardzo dobrą jakość dźwięku jak na swoje rozmiary, skoro i tak w domu nie mam zamiaru z tego korzystać, mając do dyspozycji ZNACZNIE potężniejszy i lepszy sprzęt.

    Obecnie na naszym rynku główną przeszkodą jest język. Znam angielski w stopniu wystarczającym by „Lucky trivia” nie stanowiły dla mnie większego problemu, ale o ile przyjemniej by było pogadać w ojczystym języku. Wśród domowników jestem też aktualnie jedyną osobą umiejącą się z tym urządzeniem dogadać (także z powodu nienaturalności takiej rozmowy, ale o tym potem), dlatego leży sobie u mnie w pokoju a nie w salonie gdzie jego możliwości byłyby znacznie większe (dostęp do dobrego sprzętu grającego i telewizora przez chromecast).

    Poza naszym rynkiem głośniki wcale nie sprzedają się źle i jeśli wierzyć innym artykułom na naprawdę wielu stronach to jest to bardzo dynamicznie i prężnie rozwijający się segment rynku. Samo to, że Apple wypuściło swój o czymś mówi. Myślę, że funkcje zaprezentowane na Google I/O wiele zmienią. Obecnie z Asystentem Google rozmawia się trochę jak z małym, bardzo nieogarniętym dzieckiem. Stale trzeba zwracać na siebie uwagę (ok google) a przy tym nie jest ono w stanie zapamiętać o czym rozmawialiśmy nawet zdanie wcześniej (asystent nie rozumie odwołania się do wcześniejszego pytania np „Jaka będzie pogoda w Krakowie”: a później „a w Rzeszowie”. Na pierwsze odpowie bezbłędnie, na drugie nie znajdzie odpowiedzi). Nadal musimy uczyć się jak z nim rozmawiać, a nie powinno tak być i to na szczęście ma się zmienić.

    Pomimo tego, jako użytkownik „pierwszej fali” widzę dla nich przyszłość bo w przeciwieństwie do smartzegarków, naprawdę mają gdzie się rozwijać a ich domem będzie IOT, który jak wiadomo ma być największym polem marketingowo/technologicznej bitwy następnych lat

  • MrVik

    Jak dla mnie takie głośniki to wyłącznie gadżety, porównywalne użytecznością ze smartwatchami, czyli tak naprawdę zbędne. Dlatego też sprzedają się słabo tak jak smartwatche.