[SPT #13] Współczuję użytkownikom Samsungów, nie poczekałem na OnePlus 6

mm Adam Lulek Artykuły 2018-05-20

SPT to cykl autorski, pod którym kryje się subiektywne podsumowanie tygodnia. Możecie więc w tym wpisie liczyć na 100% własnego zdania autora oraz jego przemyśleń na temat wydarzeń, newsów czy artykułów w mijającym tygodniu. Wpis jest podzielony na dwie części: krytyka i pochwała, bo w ten sposób łatwiej się go będzie czytało.

Pochwała

OnePlus 6 to naprawdę świetny smartfon. Przynajmniej na papierze znajdziemy tu najlepsze podzespoły dostępne obecnie na rynku np. procesor Snapdragon 845, 6 lub aż 8 GB RAM i ekran OLED. Jedyne zastrzeżenie mogę mieć do pojemności baterii, która znów wynosi 3300 mAh, jednak model 5T dobrze radził sobie w testach czasu pracy na jednym ładowaniu, więc śmiem twierdzić, że tu będzie mimo wszystko lepiej. Potencjalnych nabywców z pewnością ucieszy także ulepszony aparat z OIS oraz odporność urządzenia na zachlapania i deszcz. OnePlus chwali się, że jego flagowiec jest niesamowicie szybki w działaniu, co oprócz podzespołów ma zapewnić Android z nakładką OxygenOS. Urządzenie można będzie zakupić już 22 maja od 519 euro. Jest to naprawdę świetna relacja jakości do ceny. Jeżeli chodzi o mnie, to nie żałuję, że nie poczekałem na ten model. Skaner linii papilarnych umieszczony z tyłu, niezbyt pojemna bateria i z pewnością gorszy aparat w OnePlus 6 to cechy, które przemawiają zdecydowanie za Huawei P20 Pro.

Świetne ceny Honora 10 i Asusa Zenfone 5. Honor 10 jest flagowcem dla mas i właściwie niczego mu nie brakuje. Znajdziemy tu najnowszy procesor od HuaweiaKirin 970, 4 GB RAM i 64 lub 128 GB pamięci wewnętrznej. Ceny urządzenia zaczynają się od 1999 zł. Jak na urządzenie podobne do Huawei P20 to cena zachwyca. Podobnie można napisać o Asus Zenfone 5 (ZE620KL) z tym, że smartfon zasilany jest Snapdragonem 636. Jednak cena urządzenia kształtuje się odpowiednio niżej. Klienci zapłacją za niego 1699 zł.

Zobacz także: Ślepy test aparatów – Huawei P20 Pro vs iPhone X. Który robi lepsze zdjęcia? Wy decydujecie!

Krytyka

Co ze skanerami linii papilarnych w ekranie? Producenci podobno od kilku miesięcy pracują nad ich wdrożeniem, a do tej pory udało się to zrobić firmie Vivo, której smartfony nie są dostępne w Europie. Ponadto znajdziemy go w Huawei Mate RS Porsche Design. W tym tygodniu pojawiły się plotki o Apple, które podobno nadal rozważa wprowadzenie takiego rozwiązania. W to jednak nie wierzę. Firma z Cupertino nie po to zrezygnowała całkowicie z Touch ID, aby teraz do niego wracać w innej formie. Od dłuższego czasu mówi się o skanerze linii papilarnych w ekranie w Galaxy Note9. Najnowsze informacje po raz kolejny przesuwają jego premierę dopiero na początek następnego roku, a więc na debiut Galaxy S10. Całkiem możliwe, że technologia nie jest jeszcze na tyle szybka i sprawna, dlatego producenci tak się „ociągają” z jej wprowadzeniem. Mam nadzieję, że kiedyś się jej doczekam…

Galaxy S7 i Oreo. Znowu o tym piszę, ponieważ nie sposób skrytykować postępowania Samsunga. Według niektórych źródeł aktualizacja się pojawiła kilka dni temu, jednak została wstrzymana. Co innego twierdzi rzecznik prasowy Samsunga, który podał informację, że update nie był w ogóle wydany w Polsce. No cóż, tak czy owak wkurzył bym się na miejscu posiadaczy Galaxy S7. W końcu ile można czekać na obiecywaną aktualizację?






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x