Weekendowa Porcja Gier i Aplikacji [21.04.13]

Krzysztof Czerwiec Aplikacje 2013-04-23

Witam w kolejnej, nieco Weekendowej Porcji Gier i Aplikacji. Z racji chwilowej niedyspozycji prowadzącego serię Cezarego Zapały, to mi w tym tygodniu przypadło wyzwanie zastąpienia go. Jest to mój debiut w tym cyklu, więc mam nadzieję, że wybrane przeze mnie programy będą dobrze zrecenzowane oraz przypadną Wam do gustu.

Na dziś przygotowałem 7 gier oraz 5 aplikacji, które wydają mi się być ciekawe i dość różnorodne. W przypadku pierwszej kategorii nie zabraknie propozycji dla fanów czarnego sportu, a także szalonych zmagań zręcznościowych, wyścigów samochodowych i łamigłówek. W kwestii aplikacji zaprezentuję Wam program pozwalający na nietypową modyfikację wyglądu telefonu, ulepszenie powiadomień, zoptymalizowanie smartfona oraz zajęcie Waszych pociech.

Tradycyjnie prosimy o komentarze – dajcie znać, co powinno zostać poprawione, jakie są pozytywne aspekty WPGiA oraz przesyłajcie własne pomysły dotyczące serii. Możecie to robić zarówno publikując komentarze pod artykułem, jak również wysyłając maile do Czarka czy pisząc posty na forum (w odpowiednim temacie), Facebook-u czy Google+. Ponadto poprzez system komentarzy pod artykułem lub poprzez pisanie w komentarzach na profilu Czarka w Google+ możecie składać propozycje aplikacji, które chcielibyście ujrzeć w kolejnych wydaniach WPGiA.

Dla przypomnienia: w przypadku znalezienia jakichkolwiek błędów ortograficznych, stylistycznych, interpunkcyjnych czy technicznych proszę o korzystanie z przycisku „Zgłoś Błąd”, który znajduje się pod artykułem (a dokładnie to pod dolnym menu), gdyż dzięki temu każde zgłoszenie o błędzie otrzymuję bezpośrednio na swój adres e-mailowy i mogę odpowiednio szybko zareagować i poprawić artykuł, a pisząc w komentarzach ewentualne poprawki uzależnione są od tego kiedy je przeczytam.

Życzę miłej lektury!

 

 

[strona=”Gra: CSR Racing”]

 

CSR Racing

W Sklepie Play nie brakuje propozycji związanych z samochodowymi wyścigami równoległymi. Jest tam mnóstwo tandetnych gier 2D o tej tematyce, ale są także takie perełki jak CSR Racing. Tytuł ten został zaprezentowany już jakiś czas temu dla urządzeń z nadgryzionym jabłkiem w logo, gdzie odniósł niewątpliwie duży sukces. Od ubiegłego tygodnia CSR jest dostępne również dla urządzeń pracujących pod kontrolą zielonego robocika.

Zaprezentowany model rozgrywki jest bardzo prosty i niemal identycznych jak we wszystkich grach tego typu. Naszym zadaniem jest pokonanie rywala, który będzie prowadził swój samochód na torze obok. Poprzez dobry start, zmienianie biegów w odpowiednim momencie, a w dalszym ciągu kariery używanie podtlenku azotu, ma się nam to udać. Za zdobyte w ten sposób pieniądze, dostaniemy możliwość powiększenia ilość naszych pojazdów w garażu, ulepszenia ich, a także zmiany ich wyglądu. I to właśnie tutaj zaczyna się pierwszy zgrzyt. Niestety, ciężko będzie się nam rozwijać bez dofinansowania konta deweloperów. To, że dzięki mikropłatnościom staniemy się mistrzami prostej, jest widoczne niemal wszędzie. Po kilkunastu minutach rywalizacji kończy się nam paliwo, na regenerację którego, przyjdzie nam dość długo poczekać. Analogicznie jest w sklepie z autami czy częściami. Oczywiście, za niewielką opłatą wszystko zmienia się o 180 stopni.

Co tu więcej napisać? Oprawę graficzna oraz audiowizualna prezentuje się niesamowicie. Dopracowane menu, szczegółowe modele aut, świetna muzyka i ten ryk z rury wydechowej oddają w fenomenalny sposób klimat tej „ścigałki”. Wielkim plusem jest kilkadziesiąt licencjonowanych modeli samochodów, wśród których znajdziemy Audi R8, Pagani Zonda R, czy Forda GT.

CSR Racing jest dostępne za darmo w Google Play. Dość rozbudowane mikropłatności psują nieco rozgrywkę, gdyż ich ceny, jak na nasze polskie warunki, są wysokie. Osobiście wolałbym zapłacić kilka złotych przy kupnie i nie myśleć o tym, że nawet w grze będę musiał płacić prawdziwymi pieniędzmi za paliwo. Niemniej jednak, gra prezentuje się doskonale i zachęcam wszystkich do jej wypróbowania.

https://play.google.com/store/apps/details?id=com.naturalmotion.csrracing

Ocena: 4

Plusy:

  • świetna oprawa
  • licencjonowane auta

Minusy:

  • wysokie stawki w mikropłatnościach

[strona=”Gra: They Need To Be Fed 2″]

They Need To Be Fed 2

Yoyo Games należy do nielicznych firm, których każdy tytuł zdobywa sporą popularność wśród graczy. W ubiegłym tygodniu do Sieci trafiła kolejna ich propozycja. To kolejna cześć przygód małego bohatera z bujnym loczkiem, w której po udanej misji zostaniemy… zjedzeni. Wszystko to zostało zapakowane w wręcz dziecięco wyglądającą oprawę.

They Need To Be Fed 2 jest sequelem bardzo popularnej zręcznościówki, która swoją premierę miała już jakiś czas temu. Tym, którzy nie mieli przyjemności zagrać w ten tytuł, przybliżę teraz, o co tak na prawdę w nim chodzi. W krótkich słowach otrzymujemy mieszankę słodkości z masochizmem. Twórcy stawiają przed nami zadanie przedostania się przez całą mapę, aby posłużyć jako pokarm. Oczywiście nie jest to takie łatwe, jak mogłoby się wydawać. Na naszej drodze staje wiele przeszkód, które będą próbowały odebrać nam tą możliwość. Dodatkowo, naszym sprzymierzeńcem ma być dziwaczna grawitacja, ściągająca nas zawsze do najbliższej platformy i nie dająca nam możliwości wypadnięcia z planszy. Twórcy zrozumieli błąd pierwszej części i tym razem już na początku uraczyli nas równą setką poziomów, podzielonych na 7 światów.

Pod względem udźwiękowienia i grafiki They Need To Be Fed 2 nie można nic zarzucić. Muzyka świetnie oddaje klimat tytułu, zaś sama grafika to minimalizm, prostota oraz słodkie kolory, co w połączeniu daje nam naprawdę kawał dobrej roboty. Wszystko to, komponuje się w wyśmienity sposób. a wraz z ceną sześciu złotych, przychyla nas do nadania grze tytułu niemal pozycji obowiązkowej.

https://play.google.com/store/apps/details?id=com.venbrux.tntbf2

Ocena: 5

Plusy:

  • ciekawa rozgrywka
  • bardzo dobre wykonanie

Minusy:

  • brak

[strona=”Gra: Dungeon Hunter 4″]

 

Dungeon Hunter 4

Niewątpliwie seria Diablo jest protoplastą dla wielu tytułów, które są prezentowane co jakiś czas. Gameloft już na początku tego roku informował o kolejnym wydaniu swojej kultowej gry – Dungeon Hunter. Z lekkim poślizgiem nareszcie pojawiła się ona na urządzenia z systemem Android.

Jak to bywa w grach typu action RPG i hack’n’slash, ktoś niechcący uwolnił straszliwe demony, niosące ze sobą śmierć oraz zniszczenie. I to właśnie nam przypada walka z nimi, w imieniu całego świata. Tradycyjnie będziemy plądrować podziemia, zabijać hordy przeciwników i targać ze sobą mnóstwo sprzętu. Ja osobiście nie jestem fanem tego typu gier i nie chciałbym nikogo obrazić, ale całą fabułę można by umieścić w jednym zdaniu. A mianowicie: „Gra ta jest typową rozgrywką, w której przyjdzie nam wykosić wszystko co się rusza, a następnie robić to samo i tak w kółko.”

Jak na francuskie studio przystało, oprawa graficzna stoi na bardzo wysokim poziomie. Dla urządzeń ze słabszymi podzespołami, twórca udostępnił nawet możliwość zmiany ustawień graficznych. Oczywiście, najwięcej zabawy daje możliwość rozgrywki online. Jeśli więc znudzicie się wycinaniem przeciwników ze sztuczną inteligencją, producent oddaje w Wasze ręce dwa tryby gry wieloosobowej: kooperacja oraz gracz konta gracz.

Oceniając sprawiedliwie, po kilkudziesięciu minutach spędzonych z DH4, wydaje mi się, że nie jest on tak złą grą, jak wydawałoby się, czytając opinie w Internecie. Ciężko nie zgodzić mi się też z komentarzem, że udostępnienie Dungeon Hunter 4 w modelu freemium jest sporym minusem. Zapaleni gracze napewno dadzą sobie jednak radę bez zasilania konta Gameloft Coins’ami.

https://play.google.com/store/apps/details?id=com.gameloft.android.ANMP.GloftD4HM

Ocena: 4

Plusy:

  • grafika i wykonanie
  • gra wieloosobowa

Minusy:

  • bugi graficzne

[strona=”Gra: Official Speedway GP 2013″]

 

Official Speedway GP 2013

Całkiem niedawno rozpoczął się nowy sezon żużla na naszym rodzimym podwórku. Nieco wcześniej bydgoskie studio Vivid Games zaprezentowało światu kolejną część oficjalnej gry Speedway Grand Prix 2013. Poprzednia wersja doczekała się ponad 0,5 miliona pobrań w sklepach z aplikacjami Androida i iOS. Jak będzie z tą? Czas pokaże.

W SGP będziemy mogli wcielić się w jednego z zawodników mistrzostw świata. Najprościej rzecz ujmując, naszym zadaniem będzie zostawienie wszystkich w tyle, podczas czterech okrążeń na stadionie. Jako, że gra jest oficjalnym licencjonowanym produktem FIM (Międzynarodowej Fedaracji Motocyklowej), znajdziemy tu motocyklistów biorących udział w tegorocznej edycji oraz wszystkie tory żużlowe cyklu. Szeregi zawodników uzupełnia nasz najbardziej utytułowany rodak w czarnym sporcie – Tomasz Gollob. Wracając do samej gry, zapytacie pewnie jakie zmiany niesie ze sobą tegoroczna aplikacja? Mówiąc krótko: niestety, bardzo niewielkie. Do gry został dodana kamera z kasku, która jest dość fajnym udogodnieniem. Z Speedway Grand Prix nie spędziłem zbyt dużo czasu, gdyż wydaje mi się, że cała reszta to wydanie z 2012 roku ze zmienionymi teksturami.

Oceniając jednak Official Speedway Grand Prix 2013 jako nową grę, nie mogę się przyczepić do jej wykonania. Wszystko stoi na przyzwoitym poziomie, a sama rozgrywka oferuje w miarę realną fizykę i nienaganną grafikę. SGP 2013 jest przy tym jedyną produkcją na Androida, która nie dość, że oddaje klimat czarnego sportu, to jeszcze pochodzi z zakątku naszego kraju, w którym temat żużla niemal nie schodzi z ust mieszkańców. Za niecałe sześć złotych, możecie poczuć się więc niczym T. Gollob, zdobywający wicemistrzostwo globu.

https://play.google.com/store/apps/details?id=com.vividgames.speedwaygp2013

Ocena: 4

Plusy:

  • fajna fizyka
  • nowa kamera z kasku

Minusy:

  • małe zmiany względem poprzedniej edycji

[strona=”Gra: Lazors”]

Lazors

Nie od dziś wiadomo, że gry logiczne na rynku mobilnym mają się świetnie, czego przykładem mogą być tytuły typu „Where’s My Water?” czy „Cut The Rope”. Niewątpliwe  takie produkcje świetnie zabijają czas i momentami zmuszają nas do sporego wytężenia szarych komórek. Ostatnia gra studia Pyrosphe, ma zadbać o to, aby nasze półkule mózgowe nie przestały myśleć, od nadmiaru głupot krążących po Internecie i telewizji.

Lazors jest typową, prostą grą logiczną, w której naszym zadaniem będzie doprowadzić promień lasera, do określonych punktów. W dokonaniu tego mają nam pomóc różnorakie przedmioty, które będą odbijały lub załamywały światło. O ile początkowe etapy są naprawdę łatwe, to te późniejsze, z elementami zatrzymującymi wiązkę, robi się coraz trudniej. W grze dostępne jest aż 150 poziomów, które zostały podzielone w 15 kategoriach. Z każdym kolejnym levelem trudność łamigłówek rośnie. Udało mi się dojść do przedostatniej sekcji, gdzie naprawdę trzeba się namęczyć, aby dobrze poustawiać przedmioty odbijające wiązkę lasera. W przypadku braku pomysłu, producent udostępnia system podpowiedzi. Pokazują one jak sukcesywnie poprzestawiać lustra, lecz nie ma ich zbyt wiele. W przypadku, gdy się skończą, zawsze pozostaje nam metoda na chybił-trafił, gdyż twórca nie ograniczył liczby dostępnych ruchów. W niektórych przypadkach, ułatwia to dość znacząco rozgrywkę, a zarazem obniża poziom trudności wszystkich poziomów.

Słowem podsumowania, warto zaznaczyć, że gra dostępna jest za darmo, a przy tym bez reklam. Zastosowana oprawa graficzna jest na średnim poziomie, ale przecież nie o to chodzi w tytułach tego typu. Ciężko mi ocenić Lazor, bo choć powinien przypaść on do gustu osobom lubiącym łamigłówki, to niestety dość szybko się nudzi. Niemniej jednak, zmusza do myślenia, dając spory wycisk szarym komórkom i w kolejce do lekarza może okazać się dość przydatny.

https://play.google.com/store/apps/details?id=net.pyrosphere.lazors&hl=pl

Ocena: 3

Plusy:

  • duża ilość łamigłówek

Minusy:

  • szybko się nudzi
  • brak ograniczenia ilości ruchów

[strona=”Gra: Fat Jump”]

Fat Jump

W Doodle Jump grał chyba każdy fan mobilnych gier zręcznościowych, gdyż jest ona dostępny na wszystkie możliwe platformy. Ten kultowy tytuł doczekał się tylu konkurentów, że nie sposób ich zliczyć. Kolejnym z nich, jest produkcja naszego rodzimego studia Sid On, pod tytułem Fat Jump.

Głównym bohaterem gry jest stworek, którego ciężko z czymkolwiek skojarzyć. Prowadzi on beztroskie życie, polegające na skakaniu po platformach i zjadaniu napotkanych po drodze rzeczy. Nasz stworek lubuje się we wszystkim, co można zjeść. Uwielbia słodziutkie łakocie, lecz jedząc je naraża brzuszek na nadmierne rozrastanie, przez co skacze coraz niżej. Aby zredukować powiększoną tkankę tłuszczową musi on zjadać zauważone jabłka, gruszki i marchewki. Wszystkie zjedzone produkty, nie tylko działają na jego brzuszek, ale i na powiększanie dorobku punktowego. Nasz bohater posiada w zanadrzu też rakiety, dzięki którym zwalczy napotkane po drodze złe postacie oraz w awaryjnych sytuacjach odbije się do góry. Hasając po platformach napotka on też masę narzędzi, które ułatwią mu życie. Wśród nich są między innymi sprężyny, czapki ze śmigiełkiem oraz skrzydełka. Za zarobione w czasie rozgrywki pieniądze, nasz stworek będzie mógł przebierać w nowych ubrankach oraz dokupić masę suplementów, powodujących wzrost mocy wyskoku lub większą odporność.

Sama rozgrywka wydaje się być dość dobrze dopracowana, a zastosowane cukierkowe kolory dają dość fajny klimat. Względem Doodle Jump, gra jest dużo ciekawsza oraz trudniejsza. Nie skupiamy się tu wyłącznie tylko na skakaniu, ale na walce ze złymi potworkami i bombami kalorycznymi. Przez Fat Jump straciłem trochę czasu, który miał być poświęcony pisaniu WPGiA. Naprawdę warto spróbować tego tytułu, choćby z racji tego, że jest dostępny za darmo.

https://play.google.com/store/apps/details?id=pl.sidgroup.fatjumplite

Ocena: 4

Plusy:

  • wciągająca rozgrywka
  • sporo poziomów

Minusy:

  • brak języka polskiego, mimo iż gra pochodzi z rodzimego studia

[strona=”Gra: iBomber”]

 

iBomber

Za sprawą ostatnich działań Korei Północnej, widmo wojny powraca do nas częściej niż kiedykolwiek wcześniej. Pewne studio spod znaku kobry, udostępniło w zeszłym tygodniu grę akcji (a może raczej zręcznościową), która pozwoli powrócić nam do miejsc gdzie kilkadziesiąt lat temu toczyły się potworne bitwy o kawałek lądu.

iBomber jest grą o tematyce stricte wojennej. W tytule przyjdzie nam się wcielić w pilota wojennego bombowca, który będzie musiał zniszczyć określone punkty. Krążące po morzu statki oraz stacjonujące wojska lądowe z działkami, nie ułatwią nam tego zadania. Przez cały czas będą ostrzeliwać nasz samolot, mający oczywiście określoną wytrzymałość. Wraz ze zwalczaniem kolejnych wrogów, będzie nas stać jednak na ulepszenie naszej floty. Samą rozgrywkę rozpoczynamy w miejscu przesiąkniętym wojenną historią – Pearl Harbor. Do zbombardowanie bazy wojskowej USA, posłuży nam średnio opancerzony samolot, który jest niezbyt zwrotny. Im dalej w las, tym bardziej gra się rozkręca. Wraz z rosnącą ilością obiektów do zniszczenia, pojawiają się nowe rodzaje bomb oraz apteczki, naprawiające nasz samolot.

Grafika zastosowana w grze prezentuje się dość średnio. Nie znajdziemy tutaj żadnych wizualnych fajerwerków. Identycznie sprawa prezentuje się w kwestii oprawy dźwiękowej. Dość innowacyjne sterowanie za pomocą akcelerometru, nieco podnosi moją ocenę tego tytułu.  Niestety, prawdy nie da się oszukać i dla niektórych osób, w tym dla mnie, po kilkunastu minutach zabawy, rozgrywka stanie się bardzo nużąca. Komu można polecić więc iBomber’a? Może fani gier wojennych i zręcznościówek znajdą w nim coś, co przykuje ich do ekranu smartfona na dłużej niż 10 minut…

https://play.google.com/store/apps/details?id=com.cobra.ibomber

Ocena: 4

Plusy:

  • ciekawe sterowanie

Minusy:

  • po kilku minutach zaczyna wiać nudą

[strona=”Aplikacja: Knock2+”]

 

Knock2+ 

Nie wyobrażam sobie mojego smartfona bez diody powiadomień. W szybki sposób mogę zobaczyć, że ktoś próbował się ze mną skontaktować. Niestety, niektórzy producenci wpadli przez pewien czas, w nawyk pozbawiania swoich urządzeń tego udogodnienia. Między innymi z myślą o takich osobach został stworzony Knock2+.

Kiedy nasz telefon będzie leżał spokojnie na biurku, a akurat w tym czasie wydarzy się coś, o czym będzie on chciał nas poinformować, to Knock2+ podświetli nasz ekran, wyświetli ikonę programu odpowiedzialnego za aktywność oraz przekaże najważniejsze informacje. Niewątpliwie wielkim plusem jest zastosowana oprawa graficzna. Minimalistyczny styl, schludna czcionka i ładne animacje „rzucają” się w oczy, dając świetne wrażenia estetyczne.

Twórca wycenił swoje działo na nieco ponad 6 złotych. Za te pieniądze, zaoferuje on nam częste aktualizacje i stałe rozwijanie swojego produktu. Już teraz lista wspieranych aplikacji jest dość obszerna. Oprócz systemowych programów, znajdziemy obsługę m.in. Facebooka, WhatsAppa, Twittera, czy Google+.

Knock2+ pragnie nas przekonać, że dzięki niemu dioda powiadomień odejdzie do przeszłości. Nie trudno się jednak domyślić, że wyświetlanie obrazu na całym ekranie (no może poza AMOLED’ami) będzie dla baterii także nie lada wyzwaniem. Na pewno aplikacja wpadnie w gusta osobom znudzonym sztampową diodą oraz tym, dla których samo światełko to zdecydowanie za mało.

https://play.google.com/store/apps/details?id=com.knock.knock.plus

Ocena: 4

Plusy:

  • oprawa wizualna
  • spora lista obsługiwanych programów

Minusy:

  • prądożerność

[strona=”Aplikacja: AVG TuneUp”]

 

AVG TuneUp

Na co dzień firma AVG znana jest głównie z dostarczania rozwiązań dla komputerów osobistych. Producent poczyna sobie jednak coraz odważniej w sektorze mobilnym i całkiem niedawno wydał zestaw narzędzi optymalizacyjnych dla Androida, które ukrył pod prostą nazwą TuneUp.

Głównym założeniem programu jest optymalizacja naszego telefonu pod kątem wydłużenia żywotności baterii. Producent dostarcza nam do tego celu cztery funkcje, znane z innych aplikacji z Google Play. Pierwszą z nich jest Menadżer Zadań, czyli typowy taskkiller. Za jego pomocą możemy posortować działające aplikacje według ilości zajmowanej pamięci, a następnie wszystkie niepotrzebne zamknąć. Druga zakładka wyświetla informacje na temat zużycia baterii. Tutaj TuneUp wyliczy nam ile nasz telefon będzie jeszcze w stanie działać przy określonych zadaniach. Twórcy oddają nam także możliwość sprawdzenia zajmowanej pamięci na karcie microSD oraz pamięci wewnętrznej. Najprzydatniejszą, w moim mniemaniu,  częścią pakietu AVG jest licznik danych pakietowych. Po przekroczeniu ustalonego limitu TuneUp poinformuje nas o tym zdarzeniu stosownym komunikatem.

Jeśli chcielibyście zoptymalizować swojego Androida i nie wiecie jakim programem się posłużyć, to AVG oddaje Wam swoje dzieło do dyspozycji za darmo. Każde narzędzie z dostarczonego pakietu, zostało profesjonalnie opracowane, aby dać użytkownikom jak najlepsze doświadczenia. Mi wydaje się jednak, że o ile dla starszych urządzeń TuneUp może być jakimś rozwiązaniem, to po za przelicznikiem pozostałego czasu baterii i licznikiem zużytego transferu, nie ma on żadnego zastosowania w smartfonach z obecnej średniej półki, nie wspominając już o flagowcach.

https://play.google.com/store/apps/details?id=com.avg.tuneup

Ocena: 3

Plusy:

  • przeliczanie pozostałego czasu pracy na baterii
  • licznik danych mobilnych

Minusy:

  • wątpliwa przydatność na nowszych urządzeniach

[strona=”Aplikacja: RoundR”]

 

RoundR

Na łamach naszego portalu już nieraz opisywaliśmy aplikacje, które w mniejszym, bądź większym stopniu pozwalały zmienić wygląd naszego systemu. Jeden z developerów z xda, całkiem niedawno udostępnił program, który upiększa naszego Androida w bardzo nietypowy sposób.

Działanie RoundR polega na bardzo prostym zabiegu. Zaokrąglą on wszystkie rogi powierzchni użytkowej naszego ekranu, dając tym samym dość ciekawy efekt. Same ustawienia nie oferują zbyt dużych możliwości konfiguracji. Możemy określić jedynie promień zakrzywienia rogów, skonfigurować autostart oraz wyświetlanie ikony programu na pasku powiadomień.

  

Aplikacja jest dostępna w Google Play za darmo, a co najważniejsze nie wymaga uprawnień administratora. Dlatego RoundR będziecie mogli zainstalować, na każdym urządzeniu wyposażonego w Androida minimum 2.1. Sam projekt jest ciągle rozwijany, a jego kod źródłowy został już publicznie udostępniony.

W mojej ocenie appka daje dość specyficzny wygląd. Jednym może on się spodobać, innym niekoniecznie. Na pewno problemem pozostaje pasek powiadomień oraz ekran blokady, z którymi program w żaden sposób nie współpracuje. RoundR jest jednak nieskazitelnym dowodem na potęgę systemu z Mountain View w kwestii personalizacji i dlatego ludzie lubiący się wyróżniać powinni go spróbować.

https://play.google.com/store/apps/details?id=mohammad.adib.roundr

Ocena: 4

Plusy:

  • nie potrzebuje uprawnień root
  • pozwala uzyskać niecodzienny wygląd

Minusy:

  • brak współpracy z lockscreenem oraz paskiem powiadomień
[strona=”Aplikacja: Ninja SMS”]

 

 

Ninja SMS

Bardzo spodobała mi się funkcja Chat Heads, która został zastosowana w najnowszej wersji facebook’owego komunikatora. Wyskakujące na wierzch dymki ze zdjęciami znajomych w innych aplikacjach, to na prawdę strzał w dziesiątkę  Najwyraźniej studio Ninja Apps pozazdrościło Zuckenbergowi tego rozwiązania i postanowiło je zastosować w swojej aplikacji do odbierania krótkich wiadomości tekstowych.

Ninja SMS pozwoli nam czatować ze znajomymi, niezależnie od tego czy będziemy w tym czasie przeglądać stronę główną Android.com.pl czy grać w Angry Birds. Za każdym razem kiedy ktoś do nas napisze, program wyświetli na wierchu przeźroczyste okienko, dając nam możliwość wymiany SMS’ów, nadal grając w grę. Aplikacja daje nam możliwość skonfigurowania dla jakich osób ma nam wyświetlić okienko. Producent pozwala także na uaktywnienie tej opcji dla wszystkich, jednak jak sam pisze „nie jest to rekomendowane dla prawdziwych Ninja”.

Owszem, ktoś powie, że Messenger daje nam integracje z wiadomościami SMS. Niestety, bardzo ograniczone ustawienia, przekreślają ją całkowicie. Tutaj otrzymujemy mnogość opcji, a do tego kilkanaście skórek. Wśród załączonym motywów, każdy powinien znaleźć coś dla siebie. Nie zabrakło nawet wariantu z typową kolorystyką Androida 4+ – Holo.

Ninja SMS prezentuje się bardzo okazale, a przy tym jest banalne w obsłudze. Za nieco ponad 3 zł, otrzymujemy świetny program, pozwalający znacznie ułatwić życie. Od teraz będziemy mogli pożegnać uciążliwe minimalizowanie innych aplikacji, tylko po to, aby zerknąć na wiadomość o wygraniu BMW. Mówiąc krótko: trzy razy tak!

https://play.google.com/store/apps/details?id=com.ninja.sms

Ocena: 5

Plusy:

  • banalna obsługa
  • pozwala na prawdziwą wielozadaniowość

Minusy:

  • brak

[strona=”Aplikacja: Rysuj z Kubusiem”]

 

Rysuj z Kubusiem

Wśród czytelników naszego portalu na pewno nie brakuje szczęśliwych rodziców. Długie podróże, czekanie w kolejce, czyli krótko mówiąc nuda, to zmora dla wszystkich milusińskich. Producent napojów Kubuś w ostatnim czasie, zaprezentował swoją propozycję, która ma pomóc w walce z tym najgorszym dla dziecka czasem.

Rysuj z Kubusiem jest darmowym programem, który udostępni najmłodszym możliwość pobudzenia artystycznych genów. Producent oddaje w ich ręce dwa sposoby zabawy. Pierwszy z nich polega na pokolorowaniu dostarczonych z aplikacją obrazków, których jest całkiem sporo. Dzieciaki mogą wykazać się także kreatywnością i narysować własny obrazek, wspomagając się wbudowanymi clipartami. Wszystkie wykonane prace są zapisywane w galerii, która daje możliwość pochwalenia się zdolnościami dziecka na Facebooku.

 

Ja nie dorobiłem się jeszcze żadnego potomka, więc moje możliwości recenzji były tu dość mocno ograniczone. Myślę jednak, że „Rysuj z Kubisiem” dzięki bajecznie kolorowemu interfejsowi oraz dwóm trybom zabawy, jest w stanie dostarczyć najmłodszym przynajmniej kilkadziesiąt minut fajnej rozrywki, a rodzicom odrobinę spokoju.

https://play.google.com/store/apps/details?id=pl.maspex.rysujzkubusiem

Ocena: -5

Plusy:

  • żywy, kolorowy interfejs
  • dwa tryby zabawy

Minusy:

  • długie ładowanie

 [strona=”Podsumowanie”]

 

 

Podsumowanie

To już wszystkie propozycje, jakie przygotowałem dla Was na ten tydzień. Mam nadzieję, że każdy mógł znaleźć wśród nich co najmniej jedną aplikację dla siebie. Zapraszam również do przesyłania do propozycji do kolejnych wydań Weekendowej Porcji Gier i Aplikacji na  adres e-mail Cezarego Zapały: [email protected] lub na adres Krzysztofa Podlaszewskiego: [email protected].  Swoje propozycje możecie również publikować na forum w temacie: http://forum.android.com.pl/f270/propozycje-recenzji-do-wpgia-127603/.

Życzę udanego tygodnia!






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x