Samsung Galaxy S6 – czy to koniec tego telefonu?

Łukasz Pająk Artykuły 2018-04-08

Rok w rok poznajemy nowe urządzenia mobilne, co oznacza, że w portfolio trzeba na nie zrobić miejsce. Dlatego producenci porzucają najstarsze modele – być może wciąż je produkują i sprzedają, ale na pewno już nie dostaną żadnych aktualizacji. Samsung Galaxy S6 – dokładnie ten model stał się zapomniany dla producenta, o czym poinformował Was Kacper. Koreańczycy po dwóch latach wsparcia oficjalnie przyznali, że nie pojawi się dla niego już żadna aktualizacja. Dokładnie to samo dotyczy Galaxy S6 Edge, gdyż to bliźniacze modele. Zapewne jeszcze przez pół roku paczki zabezpieczeń będą otrzymywać Galaxy S6 Edge+ oraz Galaxy Note5, ale te modele czeka podobny los.

Czy warto dzisiaj kupić Galaxy S6?

W takim razie, czy to oznacza, że Galaxy S6 i Galaxy S6 Edge nie warto już kupować? Tak, jeśli myślimy o zakupie nowego egzemplarza. Nie, jeśli skusimy się na używany model. Obecnie na portalach aukcyjnych można znaleźć te smartfony za odpowiednio 600 i 700 złotych. Różnica w cenie wynika wyłącznie z różnic w specyfikacji. Te sprowadzają się do słówka „Edge”, czyli zakrzywienia wyświetlacza na krawędzie obudowy. Jego wielkość, parametry są identyczne w obu odmianach Galaxy S6.

 

Samsung Galaxy S6 – zalety

samsung galaxy s6 edge

Skoro polecam tytułowy model to z pewnością musi mieć on zalety. Dotyczą one zarówno wersji „płaskiej” (Galaxy S6 – flat), jak i „zakrzywionej” (Galaxy S6 Edge). Przede wszystkim jest to pierwszy smartfon, który stawiał na wirtualną rzeczywistość. To się przełożyło na świetny, 5,1-calowy wyświetlacz SAMOLED, który jeszcze dzisiaj jest w stanie ośmieszyć nowe modele swoją jakością. Do tego dochodzi wydajność, która w benchmarkach dzisiaj nie powala, ale niewątpliwie Galaxy S6 pozwala płynnie uruchomić wszystkie dzisiejsze aplikacje. Nie będą one uruchamiać się równie szybko, co na dzisiejszych urządzeniach, ale pamięć UFS pozwala na wiele. Na deser aparat, który według niektórych jest lepszy od Galaxy S9. Z tak pochopnym wnioskiem bym nie wybiegał, ale jedno trzeba oddać – Galaxy S6 robi naprawdę ładne zdjęcia za pomocą głównego modułu, jak i tego do selfie.

 

Samsung Galaxy S6 – wady

samsung galaxy s6 edge microsd

Nie mam zamiaru ukrywać, że Galaxy S6 nie jest urządzeniem idealnym. Samsung po nieudanym Galaxy S5 postanowił drastycznie zmienić swój design. Zniknął „plastik fantastik”, a pojawiło się szkło i metal. To akurat zmiana na plus, ale w zamian zniknęła wodoszczelność i czytnik kart pamięci. Dlatego przed zakupem musicie się zastanowić, czy podstawowe 32 GB przestrzeni na pliki jest wystarczające. Zamiana materiałów na szkło to też kwestia upewnienia o stan – rysy irytują dużo bardziej niż na tworzywach sztucznych. W kwestii budowy może również irytować odstający aparat. Problemem tez może okazać się akumulator, który po dwóch latach nie jest tak dobry, jak na początku. Jego wymiana jest utrudniona ze względu na to, że Koreańczycy postanowili uniemożliwić swobodny dostęp do ogniwa. Na deser wspomniany wyświetlacz SAMOLED, który wymieniłem w zaletach. Ta technologia ma to do siebie, że mogą pojawiać się powidoki oraz wypalanie. Warto dokładnie zweryfikować interesujący nas egzemplarz.

 

Modyfikacje to słowo klucz

Galaxy S6 nie dostanie już żadnych aktualizacji od producenta, ale to nie znaczy, że ten smartfon jest „martwy”. To Android, więc istnieją modyfikacje, ale co z Exynosem? Ten niewątpliwie utrudnia zadanie scenie moderskiej, ale ta sobie dobrze radzi. Co prawda Oreo jeszcze się nie pojawiło dla tego modelu i być może nigdy się nie pojawi w pełnoprawnej wersji, ale modyfikacji Nougata jest od groma. 

Zobacz też: Czyżby Netflix musiał oferować te same filmy w każdym kraju?

Jestem ciekawy, co sądzicie o takich artykułach, jak powyższy – pamiętajmy, że „stare” smartfony wciąż mogą być dzisiaj dobre i warto je prześwietlać pod kątem zalet oraz wad przez pryzmat minionych miesięcy. Rynek mobilny wbrew pozorom nie rozwija się drastycznie z roku na rok i nie czuć braków wsparcia dla danych technologii.






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x