Sony Xperia XZ2 – wbrew pozorom zmiany są ogromne, ale czy na plus?

Łukasz Pająk Artykuły 2018-03-23

Wiele miesięcy, jak nie lat, czekaliśmy na zmiany w designie Sony. Firma, co pół roku prezentowała nowe urządzenia z górnej półki i zaznaczała, jakie to ewolucje zostały wprowadzone. Dla wielu z nas nie były one w ogóle widoczne. Z jednej strony to zaleta, ale nie da się ukryć, że Japończycy zostali w tyle. Budowa ich smartfonów nie zachęcała, głównie przez ogrom niewykorzystanego miejsca na frontowej powierzchni. Jednak na tegorocznych targach Mobile World Congress to się zmieniło. Razem z serią Xperia XZ2, firma zastosowała wyświetlacze o nowych proporcjach, które zwiększają jego stosunek do całego frontu. Postanowiłem sprawdzić te zmiany w praktyce na podstawie większego reprezentanta.

Najnowszy model Sony z najwyższej półki to przede wszystkim zaokrąglona tylna powierzchnia – wyraźnie. Na papierze Xperia XZ2 jest jednym z najgrubszych smartfonów swojej klasy na przestrzeni ostatnich lat. Jednak w rzeczywistości tego nie czuć, co mnie pozytywnie nastroiło po wyjęciu urządzenia z pudełka. Również zaskoczył mnie swoją jakością wyświetlacz. Na pierwszy rzut oka wydawało mi się, że Japończycy zdecydowali się na panel OLED, ale to wciąż LCD i to świetnej jakości. Oczywiście więcej szczegółów podam we właściwej recenzji, ale nie da się ukryć, że Xperia XZ2 nie została pozbawiona wad. Pomijam fakt braku gniazda słuchawkowego, którego powód kompletnie do mnie nie trafia. Pomijam nawet błyszczącą, tylną powierzchnię, którą trudno będzie utrzymać w czystości. Najbardziej drażnił mnie czytnik linii papilarnych. Umieszczanie go na krawędzi, razem z klawiszem blokady nie było idealne, ale z pewnością zdecydowanie lepsze od obecnego rozwiązania. Jest on na środku wysokości urządzenia, więc nienaturalnie się do niego sięga, ale nie to jest najgorsze. Jego kształt, faktura i ogólne wyróżnienie jest identyczne, co głównego aparatu. Na początku myślałem, że ten skaner biometryczny po prostu nie działa. Po chwili zorientowałem się, że cały czas zasłaniałem obiektyw.

Jednak nie chcę pierwszych wrażeń kończyć negatywnie, więc kilka słów o oprogramowaniu. Android Oreo to już standard dla Sony. Można się zapytać, dlaczego nie w wersji 8.1, ale zostawmy to z boku – konkurencja pod tym względem nie wyróżnia się szczególnie. Japończycy coraz bardziej upraszczają swoją nakładkę, a to oznacza niemalże czysty system. Jednak pierwszy przegląd wszystkich ustawień pokazał mi, że firma pozmieniała też w zakresie dodatków. Wciąż są moje ulubione ustawienia wyświetlacza, akumulatora i dźwięku, ale pojawiła się też chociażby alternatywa dla Always-On Display. Do tego dołóżmy Xperia Assist i teoretycznie proste oprogramowanie zaczyna nabierać rumieńców.

Zobacz też: Obowiązkowe aplikacje dla korzystających z komunikacji publicznej.

Dosyć specyficznym rozwiązaniem są głośniki. Stereo, dobrej jakości, ale nie o dźwięk chodzi. Sony postanowiło zsynchronizować z nim wibrację. Ma to potęgować nasze doznania, ale w rzeczywistości trzeba się po prostu przyzwyczaić. Możemy regulować ich siłę, ale… jest to specyficzne uczucie. Dla jednych może okazać się bardzo przyjemne, ale póki co 2 na 3 osoby uznały to za niepotrzebny gadżet. Tradycyjnie czekam na pytania od Was – co chcielibyście wiedzieć na temat Xperii XZ2?





x