Przed powrotem Nokii do Finlandii bardzo sceptycznie podchodziliśmy do nowych modeli. Przewidywaliśmy jedynie dwa scenariusze – beznadziejne modele w stylu „X” za czasów Microsoftu lub uderzenie pełną siłą, czyli przedstawienie modelu, który nie miałby sobie równych. Rzeczywistość okazała się inna – HMD Global postanowiło zacząć ostrożnie, żeby później stopniowo wzbudzać zainteresowanie odrodzeniem marki. Nokia 6 okazała się hitem w Chinach, więc firma postanowiła z dużym hukiem wejść do Europy. Niewątpliwie duże znaczenie w całej akcji miała 3310 w odświeżonym wydaniu.

Granie na emocjach, powielanie legend i tworzenie charakterystycznych modeli się sprawdza. W tym roku podobnego odświeżenia doczekał się banana-phone z Matrixa, czyli 8110. Tym razem Finowie poszli o krok dalej i postanowili zastosować zaawansowany system operacyjny, chociaż dalej mamy do czynienia z feature phonem. Zarówno 3310, jak i 8110 nie mają za zadania zdobyć ogromnej liczby nabywców. Ich cel już został wykonany. Oba modele sprawiły, że o Nokii było głośno i niewątpliwie pozytywnie wpłynie to na sprzedaż smartfonów – w końcu to ta „prawdziwa Nokia”. Ah, od razu uprzedzę wszelkie komentarze – wciąż mamy do czynienia z fińską firmą, ale HMD Global. Nokia to wyłącznie marka, która została wykupiona od Microsoftu, ale nad produkcją nowych modeli pracuje wiele osób, które pamięta jeszcze czasy, gdy Finowie byli na szczycie. Oryginalna Nokia zajmuje się dzisiaj budową nowych technologii telekomunikacyjnych i w tej kwestii idzie im bardzo dobrze. 

Nie przegap
Nie pozwól, by cię inwigilowano – zainwestuj w VPN!
polacy internet
Żyjemy w czasach, w których słowa „prywatność” i „internet” niekoniecznie idą w parze. W Sieci jesteśmy obserwowani cały czas, co oczywiście nie oznacza, że musimy się na to godzić. Są bowiem rozwiązania, które pozwalają ukryć swoją prawdziwą tożsamość w internecie i tym samym utrudnić osobom trzecim podglądanie naszych zachowań. Niewiele osób wie, że kilka lat temu […]

nokia 3310

Wróćmy do 3310 i 8110. Ich zadaniem było to, żeby o nowościach Nokii było głośno. Tak też się stało, ale gdyby Finowie poszli o krok dalej? Odświeżanie starych modeli to świetna zagrywka marketingowa, ale gdyby zostało to połączone ze świetnym urządzeniem, które okazałoby się świetnym smartfonem?

 

Nokia N-series

nokia n95 2018

Nie jestem pewny, jak wyglądają kwestie prawne do wszelkich nazewnictw Nokii, ale domyślam się, że skoro HMD Global może wykorzystywać wszelkie materiały pierwowzoru to podobnie jest z nazwami handlowymi produktów. Ostatnie świetne modele, które zapadły w mojej pamięci – przed erą zaawansowanych smartfonów – to własnie tytułowe Nokia N73 i N95. Były one w swojej klasie niezastąpione, ale to też za sprawą popularnego wtedy Symbiana. Jak mogłyby te modele wyglądać dzisiaj? Z pewnością fizyczne klawiatury odeszłyby w niepamięć. Ciekawym rozwiązaniem mógłby być slider z fizycznymi przyciskami, które domyślnie sterowałyby multimediami, ale pozwalałyby też na ręczne przypisywanie funkcji. Tak, to dodatkowe elementy mechaniczne, podatne na uszkodzenia. Tylko tutaj mowa o N95, więc spodziewalibyśmy się specyfikacji z najwyższej półki. Co z N73? Ja ten model pamiętam ze względu na świetny akumulator i charakterystyczne oko aparatu nad wyświetlaczem. Można by te kwestie wykorzystać i połączyć je ze Snapdragonem z rodziny 6xx lub nawet 7xx.

 

Nokia 808 PureView

Myślałem, żeby również wziąć na warsztat Lumię 1020, ale domyślam się, że w tym wypadku wszelkie marki wciąż należą do Microsoftu. To jednak nie przeszkadza, aby odświeżyć 808 PureView, który sprawił, że o Nokii było głośno, gdy ta już chyliła się ku upadkowi. Genialny na swoje czasy aparat, który jeszcze dzisiaj potrafi niejedną osobę zaskoczyć. Tego brakuje w dzisiejszych modelach od Finów. Jakby nie patrzeć, marka ZEISS to jedynie marka i nie przekłada się na świetna jakość, jak X lat temu.

Zobacz też: Na Facebooku lepiej nie robić zakupów.

Do powyższego worka można jeszcze dorzucić takie klasyki, jak Nokia N900, czyli biznesowo-multimedialne monstrum lub wszelkie Communicatory. Te ostatnie słusznie są uważane za modele, które po prostu wyprzedziły swoje czasy. Może Wy dorzucicie coś od siebie? Swoją drogą nie zdziwię się, jak za rok ujrzymy odświeżoną Nokię 1100. W końcu to najpopularniejszy telefon na świecie.




Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.