CEPiK tonie, bałagan w urzędach – czy to wina Ministerstwa Cyfryzacji?

Adrian Celej Artykuły 2018-02-21

Jedną z ostatnich rzeczy, które na stanowisku ministra cyfryzacji zrobiła Anna Streżyńska, było wprowadzenie systemu CEPiK 2.0. Zapowiadała się prawdziwa rewolucja, wyszło nieco inaczej. Kto odpowiada za powstałe problemy?

Bałagan w urzędach

CEPiK

Od czasu wprowadzenia systemu CEPiK 2.0 niektóre wydziały komunikacji mają ogromne problemy z wprowadzaniem nowych danych. Od razu warto zaznaczyć, że nie dotyczy to całego kraju, problemy pojawiają się w konkretnych regionach. Urzędnicy mają ogromne problemy z wyrejestrowaniem samochodu, zwyczajnie nie da się tego robić. I tak po zezłomowaniu samochodu ich byli właściciele dostają od ubezpieczalni wezwanie do zapłaty ubezpieczenia OC, ponieważ auto nadal istnieje w bazie CEPiK. Ponad to pojawiają się ogromne problemy z rejestracją pojazdów, system stał się także utrudnieniem dla stacji diagnostycznych. Najzwyczajniej w świecie nic nie działa tak, jak powinno. Z tego powodu prawie na pewno w czerwcu nie wejdą nowe przepisy dla kierowców, którzy dopiero co zdali prawo jazdy.

Czy to wina Ministerstwa Cyfryzacji?

Mogłoby się wydawać, że całkowitą winę za tą sytuację ponosi Ministerstwo Cyfryzacji z Anną Streżyńską na czele. Na szczęście nie trzeba pochopnie jej posądzać, ponieważ już zabrała głos w tej sprawie:

A więc okazuje się, że projekty ustaw realizowane przez Ministerstwo Cyfryzacji były blokowane. Mało tego sama Streżyńska była w bardzo niewygodnej sytuacji – grożono jej odejściem, był to ostatni moment na wprowadzenie jakichkolwiek zmian. Poza tym podczas budowania systemu CEPiK 2.0 pojawiły się ogromne problemy techniczne. Dotychczasowa infrastruktura CEPiK była podzielona na 380 baz danych rozrzuconych po całym kraju. Ministerstwo Cyfryzacji nie dostało do nich żadnych dokumentacji. Za ten bałagan odpowiada PWPW i jej podwykonawcy. Mimo prób nie udało się nawiązać współpracy w celu dopracowania nowej wersji systemu. Jedyną szansą na zmianę tej sytuacji było rozwalenie usługi. Z tego powodu Ministerstwo Cyfryzacji zdecydowało się na bardzo radykalny krok – uruchomienie systemu, którego celem było spowodowanie paraliżu w urzędach. I to zadanie wypełnił.

Zobacz też: Nowości od Ministerstwa Cyfryzacji – historia pojazdu sprowadzonego i inne

Czy potrzeba było tak radykalnych kroków?

To smutne, że tak ważnych spraw nie można w Polsce załatwić bardziej dyplomatycznie, niż poprzez rewolucję. Niestety, było to prawdopodobnie jedyne wyjście. Obecnie przy paraliżu na taką skalę raczej nikt nie będzie protestował i udostępni dokumentację potrzebną do stworzenia działającego systemu. To jednocześnie pokazuje, jak od kuchni wyglądała praca Anny Streżyńskiej. Jak widać było to nic innego, jak walczenie o swoje z politykami, instytucjami i firmami.



  • Paweł Barczyński

    „Ponadto”, nie „ponad to”

    • Maciej G.

      mnie jeszcze uczono, że nie zaczyna się zdania od „A więc” 🙂

  • mindla

    Założenia cepik były i są bardzo dobre. Tylko wykonanie typowo polskie.

  • Karls

    „system stał się także utrudnieniem dla stacji diagnostycznych” – prawda, ale czy było jakieś wyjście? Obecnie sporo cwaniaków, jak im stacja nie wbije pieczątki, to zrzucają winę na czepiającego się diagnostę i szukają innej zamiast naprawić auto. Stacje nie chcą tracić klientów, więc przymykają oko i coraz większe złomy jeżdżą na drogach – koło się zamyka. Poprawnie działający system, w którym po nieudanym przeglądzie z automatu jest wpisywany powód niepodbicia papierów i wizyta w innej stacji tego nie zmieni, w duże mierze zamknął by tą lukę.

    • Adrian Celej

      Akurat ta zmiana bardzo mi się podoba. Mnóstwo części wymieniłem w samochodzie żeby był bezpieczny i nie było problemów z przeglądem. Dlaczego zardzewiały szrot bez zawieszenia na być traktowany tak samo? Jestem też za spisywaniem przebiegu przy każdej kontroli policyjnej, CEPiK ma tu dużo do zrobienia.
      Wracając do tematu – to sprawy techniczne, stacje mają problemy z wprowadzeniem danych do systemu. Sam byłem świadkiem, pół godziny czekałem na to.

      • Karls

        No tak, do poprawy jest sporo natomiast cel jak najbardziej sensowny. Warto się przemęczyć jeśli jest szansa, że to tylko przejściowe trudności.

  • maxandyaf

    „Z tego powodu Ministerstwo Cyfryzacji zdecydowało się na bardzo radykalny krok – uruchomienie systemu, którego celem było spowodowanie paraliżu w urzędach. I to zadanie wypełnił.”
    No tak, to się nazywa sabotaż a nie prawidłowe działanie i za takie coś jest kryminał. GW i TVNTUSK już wam tak namieszały w czerepach, że celowe
    (jak sami napisaliście) działanie na szkodę Polski i Polaków jawi wam się jako bohaterstwo. Wprowadzenie chaosu w urzędach jest dla was czymś pozytywnym do momentu aż sami będziecie chcieli coś w nich załatwić.

    • mindla

      Masz 100% racji. Trzeba mieć mocno zryty łeb żeby sabotaż nazwać aktem odwagi. Pozdrawiam

    • Adrian Celej

      Ten chaos został wywołany po to, żeby wywalczyć zmiany. Spróbuj coś zmienić, kiedy nikt nie chce z tobą współpracować. Teraz nie ma wyjścia, trzeba dopracować nowy system i podjąć współpracę.

      • maxandyaf

        Ot, typowe myślenie rewolucjonisty-lewaka „wywołać chaos żeby wywalczyć zmiany”. Rewolucja Francuska też wywołała chaos, który skończył się milionami ofiar dlatego, że kilku lewaków miało inny pogląd na prawo do życia jednostek. Jeśli Streżyńska nie była akceptowana przez Premiera bo np. miał inną koncepcję cyfryzacji kraju to powinna publicznie ogłosić, że chciała zrobić to czy tamto ale Premier miał inny pomysł, więc PODAJE SIĘ DO DYMISJI, odchodzi od biurka i działanie pozostawia następcy. Zostawianie po sobie chaosu aby ktoś musiał się nim zająć to SABOTAŻ (bez względu na intencje). Ona nie jest premierem aby decydować za premiera co jest lepsze dla Polaków. To trochę tak jakby Twój szef chciał się z tobą pożegnać bo nie zgadza się z twoimi poglądami a ty wiedząc o tym zaszyfrowałbyś np. dyski twarde w komputerach redakcji. Zrób coś takiego a nie wytłumaczysz policji, że zrobiłeś to dla dobra redakcji bo masz np. lepszą wizję serwisu android.com.pl

        • Tomasz Garyga

          Bo oczywiście lepiej byłoby dla Europy, jakby Rewolucji Francuskiej nie było.

          • maxandyaf

            A co dała Europie a szczególnie Francji wzmiankowana rewolucja oprócz milionów ofiar? Równość? Braterstwo? Wolność? Czy we Francji wszyscy są np. równi wobec prawa i sądy nie mają względu na zasobność portfeli obywateli Francji czy Europy? Czy wszyscy mają materialny dobrobyt? Tyle samo zarabiają? Czy imigranci z Afryki mają takie same szanse co europejczycy czy raczej są nowoczesnymi niewolnikami? Zastanawiałeś się dlaczego Europa boryka się np. z problemem imigrantów? Już odpowiadam, bo w imię pomocy socjalnej dla własnych rolników zaniża rzeczywiste koszty uprawy roli poprzez dotacje, dlatego w Afryce nic nie opłaca sie produkować na roli i sprzedawać w Europie czy w USA. Czy wszyscy Europejczycy są braćmi? Nie było po rewolucji wojen, eksterminacji, rasizmu w Europie? A wolność jest czy jest raczej kołchoz z mnóstwem ograniczeń, nakazów, inwigilacji? Nie może być w Europie wolności skoro rewolucja ją tworząca tą wolność tłamsiła mordując tych, którzy myśleli inaczej…

          • Tomasz Garyga

            Bez rewolucji nie byłoby chociażby Republiki Francuskiej i Napoleona.
            Analogiczne pytanie do twojego: a co dało Polsce, a szczególnie Warszawie, Powstanie Warszawskie oprócz tysięcy ofiar i zniszczenia miasta?

          • maxandyaf

            Porównywanie rewolty chorych umysłowo lewaków, których jednym z zaszczytnych celów była jakże ważna zmiana dni tygodnia (ich nazw i ilości- z 7 na 10) oraz wprowadzenie zamiast Boga, „bogów i bogiń rewolucyjnych” ze zrywem niepodległościowym nie jest ani merytoryczne, ani sensowne a tym bardziej sympatyczne. Zawsze jakoś u lewaków zauważam taką skłonność do tolerowania/usprawiedliwiania mordowania w imię idei milionów a zarazem niechęć do powstań narodowych krwawo zazwyczaj tłumionych przez najeźdźców. W skrócie rewolucja tak, szczególnie gdy można się „nachapać” czyjegoś majątku, przelewanie krwi za ojczyznę i rodaków już nie.

          • Paweł

            gdyby nie lewacy to:
            – zapieprzałbyś w polu jako chłop pańszczyźniany
            – nie potrafiłbyś czytać ani pisać bo dostępne dla wszystkich nauczanie to efekt działań „lewaków”
            – nie miałbyś dostępu do służby zdrowia, bo publiczna służba zdrowia to (ojej ojej) też efekt działań „lewaków”

          • mindla

            …. Napisał typowy widz tvn.

          • maxandyaf

            Tak, jasne..Przed Rewolucją Francuską nie było miast tylko majątki arystokracji i wsie z chłopami pańszczyźnianymi.
            Wszyscy pracowali na roli…
            Co do analfabetyzmu, to napisz jakim cudem zostali wyedukowani tacy „wybitni” lewacy jak Marks czy Engels skoro wtedy jeszcze nie było obowiązku nauczania? Książki były drogie i owszem ale niedawno komputery też były drogie a nikt nie wpadł na pomysł obowiązku posiadania komputera aby zlikwidować zacofanie technologiczne.
            O publicznej służbie zdrowia nawet nie wspominaj bo wyznaczono mi termin zabiegu na za 10 lat…

          • Tomasz Garyga

            Tak. Rewolucja Francuska była spowodowana tym, że dobry król nie chciał wprowadzić 10 dniowego tygodnia.

          • maxandyaf

            Nie, dlatego że nierobom zachciało się cudzego majątku…

  • mindla

    A wystarczyło się zapisać do partii Gowina a nie stawiać się. Dalej byłaby ministrem do tego może inni by zmienili podejście do projektu.

    • Adrian Celej

      Otóż nie, bo wtedy wmieszałaby się w politykę i byłaby kojarzona z konkretnymi poglądami. Streżyńska podjęła bardzo dobrą decyzję, nadal jest bezstronna.

  • Lookso

    Walczyła z betonem. I za to ją kochamy!



x