Można uznać, że Nokia sprzed kilkunastu lat i obecna spółka mają niewiele ze sobą wspólnego. Prawa do używania znanej marki i wydawania pod nią smartfonów z Androidem posiada obecnie HMD Global. Fińska firma kupiła markę od Microsoftu, który zrezygnował z sygnowania nią swoich urządzeń mobilnych z Windowsem. W ten sposób od grudnia 2016 można stwierdzić, że Nokia wróciła do gry. Na rynku pojawiły się już modele: 2, 3, 5, 6, 7 i 8. W tym roku nadchodzą kolejne.

Nokia 7+

Nie przegap
Nie pozwól, by cię inwigilowano – zainwestuj w VPN!
polacy internet
Żyjemy w czasach, w których słowa „prywatność” i „internet” niekoniecznie idą w parze. W Sieci jesteśmy obserwowani cały czas, co oczywiście nie oznacza, że musimy się na to godzić. Są bowiem rozwiązania, które pozwalają ukryć swoją prawdziwą tożsamość w internecie i tym samym utrudnić osobom trzecim podglądanie naszych zachowań. Niewiele osób wie, że kilka lat temu […]

Będzie to lepsza wersja modelu 7. Na renderze widać urządzenie w kolorze białym. Smartfon ma ekran o proporcjach 18:9 z lekko zaokrąglonymi rogami. Nad ekranem można zauważyć głośnik i kamerę do selfie, a także wygrawerowane logo znanej marki. Na prawej ramce znajdują się klawisze głośności i włącznik, które są barwy czerwonej, a na górnej złącze audio. Na tylnym panelu z kolei znajduje się podwójny aparat Carl Zeiss z lampą LED oraz skaner linii papilarnych. Tutaj także możemy zaobserwować czerwone wstawki – obwódka aparatu i czytnika, a także logo Nokii. Co ciekawe na tylnym panelu widnieje napis Android One! Dla porównania wyciekł również tylny panel brązowej wersji kolorystycznej, który również zawiera czerwone elementy. Bardzo mi się podoba dobór barw w obydwu przedstawionych opcjach. Smartfon wygląda co najmniej interesująco.

Nokia 1

To zdecydowanie budżetowy smartfon dla mało wymagających użytkowników. Widzimy tu niewielki ekran z ogromnymi jak na dzisiejsze czasy ramkami. W górnej części przedniego panelu można zauważyć głośnik i przedni aparat. Na tylnym panelu znajduje się aparat z lampą LED i głośnik. Z boku widać klawisze głośności i włącznik. Nie zabraknie także złącza 3,5 mm, ale na próżno szukać tu skanera linii papilarnych. Smartfon ma mieć na pokładzie Androida One w wersji Oreo. Oczywiście wygląd urządzenia nie powala, ale czego oczekiwać od budżetowego smartfona. Ma on po prostu spełniać podstawowe funkcje.

Dlaczego firma zmierza w złym kierunku?

Od „powrotu” na rynek bardzo kibicuję Nokii. Przyznam jednak, że żaden z dotychczasowych modeli mnie nie powalił. Flagowa ósemka jest jedynie przeciętna i nie wygląda jak urządzenie z półki premium. Byłem w szoku jak zobaczyłem, że smartfon który leży na półce sklepowej to Nokia 8, a nie jakiś zwykły średniak. Czekam zatem na Nokię 9 lub 10?

Ponadto sądzę, że wydawanie dużej liczby telefonów w dość krótkim czasie negatywnie wpłynie na finanse firmy. Bogate portfolio generuje znaczne koszty, a przekonały się o tym działy mobilne HTC, LG i Sony. Ta ostatnia spółka z uwagi na zmianę portfolio i cięcie kosztów wyszła na plus. Jednak HTC i LG osiągają straty od kilku kwartałów.

Nokia zarabia przede wszystkim na sprzedaży tzw. feature phones, czyli zwyczajnych telefonów. Według firmy analitycznej Counterpoint ResearchHMD Global sprzedało 13,5 mln sztuk tzw. „feature phones” oraz 2,8 mln smartfonów w trzecim kwartale 2017 roku. Takie statystyki oznaczają, że spółka jest w tej chwili trzecim producentem „feature phones” na świecie i szesnastą spółką na rynku smartfonów. Mam obawy, że coraz większe portfolio firmy negatywnie odbije się na jej kondycji finansowej. Oby nie skończyła jak HTC.

Źródło: własne, evleaks




Adam Lulek

Doktor nauk ekonomicznych w dyscyplinie finanse, wykładowca, maniak GPW, gier strategicznych, smartfonów i nowych technologii. Sympatyk kolejnictwa i muzyki elektronicznej.