Stopień ochrony IP – przed czym chronią poszczególne oznaczenia?

Kacper Kościański Artykuły 2018-01-23

Odporność na wodę i pył to już niemal standard we flagowych smartfonach. Sporo urządzeń posiada oznaczenie mówiące o stopniu ochrony przeciw wspomnianym niebezpieczeństwom, aczkolwiek większość z nas tak naprawdę nie wie, jak należy je interpretować. Z tym właśnie zamierzam Wam pomóc.

Zacznijmy od początku – od pisowni. Na co dzień możemy spotkać się z dwoma typami oznaczeń: np. IPX-6 i IP58. Ten pierwszy oznacza szósty stopień ochrony przed wodą, kiedy ten drugi zapewnia piąty stopień ochrony przed pyłem oraz ósmy przed wodą. Literka X to nic innego jak brakująca liczba, która powinna mówić o ochronie przed pyłem, a więc taki certyfikat zabezpiecza wyłącznie przed wodą. Pierwsza cyfra to ochrona przed pyłem, a druga przed wodą. Skrót „IP” jest rozwinięciem od International Protection Rating, co można przetłumaczyć jako Międzynarodowy Stopień Ochrony.

Ochrona przed wodą

Każda z liczb oferuje inny stopień ochrony. Jeśli dany sprzęt posiada tytułowy certyfikat, to nie oznacza to, że jest on w pełni wodoodporny, o czym przekona Was poniższy spis. Warto zaznaczyć, że smartfony tak naprawdę nie są wodoodporne, a wodoszczelne. To znacząca różnica, ponieważ producenci blokują jedynie dostęp wody do wnętrza urządzenia, a nie sprawiają, że jest ono odporne na inne czynniki – np. wilgoć.

  • 0 – nie zapewnia żadnej ochrony przed wodą.
  • 1 – zapewnia ochronę przed wodą kapiącą na urządzenie z góry przez co najmniej 10 minut.
  • 2 – zapewnia ochronę przed wodą kapiącą z różnych stron pod kątem do 15 stopni przez co najmniej 10 minut.
  • 3 – zapewnia ochronę przed spryskiwaniem wodą z różnych stron pod kątem do 60 stopni przez co najmniej 5 minut.
  • 4 – zapewnia całkowitą ochronę przed spryskiwaniem wodą z różnych stron przez co najmniej 5 minut.
  • 5 – zapewnia całkowitą ochronę przed strumieniem wody płynącej z różnych stron do 12.5 litra na minutę (przez co najmniej 3 minuty).
  • 6 – zapewnia całkowitą ochronę przed strumieniem wody płynącej z różnych stron do 100 litrów na minutę (przez co najmniej 3 minuty).
  • 7 – zapewnia całkowitą ochronę przed zanurzeniem w wodzie do głębokości jednego metra przez co najmniej 30 minut.
  • 8 – zapewnia całkowitą ochronę przed zanurzeniem w wodzie na warunkach określonych przez producenta. Jest to najwyższy stopień ochrony, więc nie może być gorszy niż IPX-7.

Niestety pomimo jakiegokolwiek z powyższych oznaczeń, urządzenie wciąż może ulec uszkodzeniu, więc osobiście nie polecam moczyć go bez powodu. Co prawda, jeśli stosujemy się do wytycznych, to w większości przypadków nie powinno się nic stać, aczkolwiek zawsze jest szansa, że nasz smartfon jest po prostu wadliwy. Dokładnie taka sytuacja spotkała mojego znajomego i jego Galaxy S7 Edge, kiedy udał się na basen – do środka dostała się woda – reklamacja odrzucona, telefon do kosza. Ja z kolei użytkując zakrzywioną S-siódemkę w tych samych, a nawet cięższych warunkach nie napotkałem żadnych problemów.

Zobacz także: Google rezygnuje z Ubuntu

Ochrona przed pyłem

Przez „pył” mam na myśli m.in. kurz, piasek oraz inne drobinki. Wspomniane zabezpieczenie chroni przed dostawaniem się ciał obcych do wnętrza urządzenia.

  • 0 – nie zapewnia żadnej ochrony przed ciałami obcymi.
  • 1 – zapewnia ochronę przed ciałami obcymi o średnicy 50 mm i większej.
  • 2 – zapewnia ochronę przed ciałami obcymi o średnicy 12.5 mm i większej.
  • 3 – zapewnia ochronę przed ciałami obcymi o średnicy 2.5 mm i większej.
  • 4 – zapewnia ochronę przed ciałami obcymi o średnicy 1 mm i większej.
  • 5 – zapewnia całkowitą ochronę przed ciałami obcymi, które byłyby w stanie dostać się do środka podczas normalnego użytkowania.
  • 6 – zapewnia całkowitą ochronę przed ciałami obcymi.

Tutaj również nie polecam testować tego z czystej ciekawości, bo zawsze istnieje ryzyko powstania usterki. Szansa na to jest dużo mniejsza niż w przypadku zalania, niemniej jednak wciąż istnieje, więc mnie to przekonuje.


Zabezpieczenie przed wodą i pyłem to bardzo przydatna sprawa, która nierzadko potrafi uratować niejeden telefon. Mimo wszystko nie daje ono stuprocentowej gwarancji, że nic złego się nie stanie, więc lepiej nie kusić losu. Moją radę potęguje fakt, że obecnie żaden producent smartfonów nie przyjmuje na gwarancję urządzeń, które przestały działać w wyniku uszkodzenia mechanicznego (czyli takiego, które jest związane z działaniem siły fizycznej). Jeśli spotkał Cię taki pech, to niestety musisz naprawić swój sprzęt odpłatnie, często za sumę, która wynosi ponad połowę jego wartości.

Podsumowując: fajnie mieć, ale lepiej tego nie sprawdzać, jeśli nie jest to konieczne.

Źródło: justelation






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x