Nie będzie narodowej kryptowaluty, rząd oficjalnie odcina się od projektu

Adrian Celej Artykuły 2018-01-17

Dziś w mediach zrobiło się głośno za sprawą polskiej kryptowaluty tworzonej przy wsparciu rządu. Nie minęły 24 godziny, a Ministerstwo Cyfryzacji oficjalnie odniosło się do sprawy.

Zacznijmy od początku

Wczoraj w nocy na łamach Pulsu Biznesu pojawił się artykuł, według którego w przygotowaniu miała być polska kryptowaluta. Nad projektem pracował Polski Akcelerator Technologii Blockchain, a wspierało go Ministerstwo Cyfryzacji. Założenia były naprawdę interesujące – nowy pieniądz miał być pozbawiony cech spekulacyjnych, nie umożliwiać podrabiania (to w przypadku kryptowalut jest akurat oczywiste), nie wymagać wydajnej infrastruktury i zapewniać błyskawiczne transfery pieniędzy. W bardzo ciekawy sposób rozwiązano kwestię niestabilności kursów kryptowalut – dPLN miał być na sztywno powiązany z kursem złotówki. W ten sposób za 1 zł kupilibyśmy 1 dPLN i na odwrót. I ta zależność nigdy nie uległaby zmianie. Pewnym problemem prawnym był anonimowy obrót pieniędzmi, według twórców projektu konieczne byłoby ujawnienie tożsamości posiadaczy cyfrowego złotego.

O sprawie możemy pisać w czasie przeszłym

Wygląda na to, że ktoś się lekko zagalopował. Zaraz po publikacji artykułu do sprawy odniosło się Ministerstwo Cyfryzacji. W przesłanym oświadczeniu czytamy:

Ministerstwo Cyfryzacji w żaden sposób nie uczestniczy w pracach nad przygotowywaniem projektów związanych z podażą pieniądza w Polsce

Ponad to zaznaczono, że Ministerstwo Cyfryzacji nie zajmuje się obrotem pieniężnym, od takich spraw jest Narodowy Bank Polski i Komisja Nadzoru Finansowego. Jednocześnie poinformowano o zakończeniu dalszej współpracy z Polskim Akceleratorem Technologii Blockchain.

Ministerstwo Cyfryzacji z dniem dzisiejszym cofnęło patronat dla Polskiego Akceleratora Technologii Blockchain

Kryptowaluta nadal będzie mogła istnieć, jednak nie będzie miała żadnego powiązania z rządem.

Po co powstał ten projekt?

W całej sprawie zadziwia kilka faktów. Skoro Ministerstwo Cyfryzacji nie ma prawa ingerować w obrót pieniędzy, to w jakim celu początkowo wspierało projekt narodowej kryptowaluty? Wszystko wyjaśniła była minister cyfryzacji – Anna Streżyńska:

A więc kryptowaluta nie miała być konkurencją dla złotego, nie miała być jakimkolwiek środkiem płatniczym. To jedynie eksperyment, który miał sprawdzić czy stworzenie takiej waluty jest wogóle możliwe. Prawdopodobnie projekt miał nie ujrzeć światła dziennego, stało się inaczej. Tłumaczyłoby to ostrą reakcję Ministerstwa Cyfryzacji.

Kryptowaluta na każdą okazję…

To co obecnie dzieje się na rynku kryptowalut można porównać do cyrku. W chwili obecnej serwis CoinMarketCap notuje 1448 różnych kryptowalut. Jak ciekawostkę powiem, że przy przewijaniu listy zacięła mi się przeglądarka. Z pewnością nie są to wszystkie, sam widzę parę braków. Kryptowalutę może stworzyć każdy. 4 lata temu powstał PolCoin, obecnie z projektu nie pozostało praktycznie nic poza stroną internetową. Innym przykładem może być kryptowaluta Kodaka, czy jednego z polskich YouTuberów. Nadal przybywa podobnych projektów, co całkowicie mija się z sensem.

Źródła: Informacja prasowa, Puls Biznesu, Twitter





x