Czy najlepszy abonament w Polsce dorówna ofertom „na kartę”?

Łukasz Pająk Artykuły 2017-12-30

Na koniec roku, zanim zaczniemy sprawdzać nowe oferty operatorów, postanowiłem sprawdzić, jak duże różnice są pomiędzy abonamentami i ofertami „na kartę”. Nie od dziś wiadomo, że propozycje prepaid cechują się lepszymi warunkami w porównaniu do postpaid. Jednak, czy wszyscy zdają sobie sprawę z tego o jak dużych różnicach mówimy? W ogóle – czy na pewno tak jest? Szczerze mówiąc to przed napisaniem tego tekstu sam nie zdawałem sobie sprawę o jakich wartościach rozmawiamy. Dlatego na początek chciałem Wam przypomnieć tekst Adama, który wyjaśnia skąd wzięły się wysokie opłaty abonamentowe.

Założenia tradycyjne:

  • umowa na 1 osobę (1 karta SIM)
  • budżet maksymalnie 30 złotych miesięcznie
  • czas trwania umowy – maks. 24 miesiące
  • oferty bez urządzeń
  • nie łączymy usług

 

Abonament

Teoretycznie najlepszy abonament oferuje Premium Mobile. W cenie 29,70 złotych otrzymujemy rozmowy i wiadomości bez limitu danych, a do tego 20 GB pakietu internetowego (zasięg Plus). Jednak nie jest to typowa oferta postpaid, jakie znamy z T-Mobile’a, Plusa, Orange i Playa. W tym wypadku nie jesteśmy ograniczeni czasem trwania umowy – ta jest bezterminowa, a czas wypowiedzenia to jeden okres rozliczeniowy (30 dni). Zaskoczyłem się, że fioletowy operator oferuje jeszcze więcej za 5 złotych, co sprawia, że musimy nagiąć powyższe założenia. Play zdecydowanie oferuje najwięcej z wielkiej czwórki. Plus, Orange i Play oferują maksymalnie 5 GB pakietu internetowego, podczas gdy Play chwali się brakiem limitów. Te oczywiście istnieją – po 30 GB połączenie internetowe zwalnia. Dodatkowo fioletowy operator dorzuca kanały TV w ramach Play NOW, muzykę Tidal oraz dostęp do Showmax (przez 12 miesięcy).

 

Prepaid, „na kartę”

W przypadku, gdy chcemy najpierw zapłacić, a później korzystać to wyróżnia się a2mobile (zasięg Aero2 i Plus), które za niecałe 20 złotych miesięcznie oferuje wszystko bez limitu. Pojawia się jedno „ale” – prędkość internetu. Ta jest uzależniona od zużytego transferu:

  • do 5 GB – brak ograniczeń
  • 5-10 GB – prędkość max. 3 Mb/s
  • 10-15 GB – prędkość max. 1 Mb/s
  • powyżej 15 GB – prędkość max. 512 kb/s

Aplikacje społecznościowe nie zużywają pakietu internetowego. Konkurencja za około 30 złotych zazwyczaj oferuje 10 GB transferu. Dodatkowo możemy spotkać się z rosnącym pakietem wraz z trwaniem umowy. Tak robi Plush i po 2 latach do naszego konta przypisane zostaną dodatkowe 10 GB pakietu. Z kolei Mobile Vikings za 29 złotych oferuje 15 GB transferu bez żadnych limitów. Za kolejne 10 złotych otrzymacie dodatkowe 10 GB.

Jak słusznie w komentarzach zauważył Paveu, również atrakcyjną ofertę posiada Orange – Orange Free na kartę. Pozwolę sobie zacytować:

Pakiet 25 zł – bez limitu rozmowy na komórkowe, smsy, 15 GB internetu, co miesiąc o 1 GB więcej. Owszem, nie ma rozmów na stacjonarne i mmsów.
Dodatkowo doładowując konto za 30 zł (co musimy zrobić, by kupić powyższy pakiet, można innymi kwotami, ale to jest najbardziej opłacalne) dostajemy 15 GB internetu.
W pierwszym miesiącu mamy więc, za 30 zł, nielimitowane rozmowy/sms i 30 GB internetu. Po roku jest to już 42 GB, a ja w tym momencie mam 65 GB, w styczniu będzie 67 ?

Rozmowy stacjonarne również są w pakiecie. Brakuje tylko MMSów.

Zobacz też: Oto najmniejszy telefon na świecie!

W takim razie, czy abonamenty faktycznie są takie droższe? Niewątpliwie w każdej ofercie jest jakieś „ale” i każdy musi się zdecydować który dodatek jest dla niego najbardziej atrakcyjny. Jeśli nie zależy Wam na prędkościach internetu to zapewne a2mobile wygra. Jeśli stawiacie na mnogość dodatków to Play wysuwa się na prowadzenie. Z kolei pozbywając się wszelkich „ale” decydujemy się na Premium Mobile.





x