NASA przy pomocy sztucznej inteligencji Google „coś” odkryło!

Adrian Celej Artykuły 2017-12-12

Sztuczna inteligencja to nie tylko eksperymenty i straszenie cyborgami. Technologia uczenia maszynowego Google ma również parę pożytecznych zajęć, jak np. wspomaganie tłumaczenia tekstów. Korporacja z Mountain View wspólnie z NASA zaprzęgła ją także do przeszukiwania kosmosu. Na efekty nie trzeba było długo czekać, NASA daje do zrozumienia, że dokonano jakiegoś odkrycia.

Co wiemy?

Matryca CCD teleskopu Keplera

Sztuczna inteligencja Google wspiera pracę kosmicznego teleskopu Keplera. Teleskop ten został wyniesiony na orbitę w 2009 roku. Od tej pory przy użyciu matrycy 95 MPx przeszukuje kosmos w poszukiwaniu egzoplanet. Są to planety, które ze względu na rozmiar i odległość od gwiazdy (a także jasność samej gwizdy) mogą zapewnić warunki podobne do tych, które panują na ziemi. Krótko mówiąc są to planety, na których może istnieć życie. NASA ogłosiło, że właśnie coś udało się odkryć, a duży udział miała tu sztuczna inteligencja Google. Możemy się domyślać, że chodzi tu o egzoplanetę, jednak żadnej pewności nie ma. Konferencja na ten temat została zaplanowana na czwartek, nie pozostaje nam nic innego, jak czekać.

Dlaczego poszukiwanie planet jest trudne?

Czasem możemy spotkać się z pięknymi zdjęciami odległych planet, a nawet krajobrazami na nich. To nic innego jak wizualizacje. Dla naszych teleskopów planety są niewidoczne. To czarna kropka… w czarnym kosmosie. Teleskopy widzą jedynie gwiazdy. Skąd więc wiemy o planetach? Otóż mierzy się jasność gwiazd, jeśli któraś z nich minimalnie przygasa, to prawdopodobnie dlatego, że przed nią przechodzi akurat planeta. Niestety, wymaga to mnóstwa obliczeń i analizowania archiwalnych danych. To smutna prawda, funkcjonujące obecnie teleskopy nie są w stanie wykonać choćby zadowalających zdjęć planet z naszego układu słonecznego. Warto wspomnieć tutaj o Plutonie – przed wysłaniem w jego stronę sondy New Horizons cały nasz obraz tej planety ograniczał się do 9 pikseli. Z tego powodu nie możemy odnaleźć hipotetycznej dziewiątej planety – jest to obiekt tak oddalony od słońca, że w zasadzie nie odbija żadnego światła.

Zobacz też: Google pokazało nam wstęp do sztucznej inteligencji

Dlaczego sztuczna inteligencja ma tu przewagę?

Wizualizacja teleskopu Keplera

Sztucznej inteligencji nie wystraszy ogromna ilość danych czy trudne obliczenia. W porównaniu do człowieka komputer może przeanalizować tysiące wariantów i stworzyć najwydajniejszy i najbardziej niezawodny algorytm. Owszem, odkrycie nowej planety nie daje nam zupełnie nic, nie jesteśmy w stanie odwiedzić układów oddalonych o lata świetlne. Mimo wszystko zwiększa to naszą wiedzę o kosmosie. Być może kiedyś sztuczna inteligencja wyniesie technikę na taki poziom, że te wszystkie odkrycia okażą się potrzebne. Co z tego wyjdzie? Zobaczymy…



  • H0Ly_bLaSt0R

    Lepiej niech zaprzęgną tą sztuczną inteligencję do wymyślenie jak osiągnąć prędkość światła albo jeszcze szybszą jeśli istnieje 😉

    • Karol Makowski

      Podobno są obiekty poruszające się szybciej

      • Rincewind

        Obiekty nie, nic co jest nośnikiem masy albo informacji nie może być szybsze.

        • Przemieszczając się z punktu A do punktu B to masz rację 🙂 ale to co wiemy o wszechswiecie to pewnie marny ułamek a nawet niekoniecznie co wiemy musi być prawdą, większość to tylko teorie i czasami jakieś eksperymenty. Jak ten, niestety linku nie znajdę i nie pamiętam dokładnie, ale w jakimś gazie i temperaturze wiązka lasera przeszła przez punkt B szybciej niż przez A i nie wiedzą czemu 🙂

          • Rincewind

            Na tym polega prędkość, że się przemieszczamy z punktu A do punktu Z przez cały alfabet. Jeśli uda nam się pominąć część alfabetu po drodze to prędkość nadal będzie niższa niż światła a dotrzemy szybciej.

    • Adrian Celej

      I tu pojawia się problem. Jadąc samochodem im szybciej jedziesz, tym słabiej silnik wkręca się na wyższe obroty. Podobnie z rozpędzeniem ewentualnej rakiety – nawet jeśli silniki wyrzucałyby energię z prędkością światła, to rozpędzenie się do takiej prędkości wymagałoby jej nieskończonej ilości.

      • H0Ly_bLaSt0R

        Kiedyś wiele rzeczy było niemożliwych a mimo wielu prób i błędów naukowców postęp jest. Dlatego ja nie uważam, że coś jest niemożliwe tylko pytam kiedy to nastąpi.

  • Rincewind

    „Od tej pory przy użyciu matrycy 95 MPx przeszukuje kosmos w poszukiwaniu egzoplanet. Są to planety, które ze względu na rozmiar i odległość od gwiazdy (a także jasność samej gwizdy) mogą zapewnić warunki podobne do tych, które panują na ziemi. Krótko mówiąc są to planety, na których może istnieć życie. ” Ani trochę. Egzoplanety to planety „zewnętrzne” czyli spoza Układu Słonecznego. Natomiast to o czym piszesz to planety znajdujące się w ekosferze swojego słońca.

    • Adrian Celej

      No fakt, trochę tu pomieszałem. Myślałem o czym innym, napisałem co inne…

      • Rincewind

        Grunt, że nie brniesz w chory absurd byle postawić na swoim jak robią to Twoi koledzy po fachu z większych portali 😉

  • booz

    najważniejsze by sztuczna inteligencja traktowała nas jako swojego boga – i jeszcze żeby w niego wierzyła..

    • Adrian Celej

      Oj, gorzej jak wyjdzie z tego ateista…

      • booz

        No właśnie 😉 bo z daleka widać że jajko mądrzejsze od kury…

  • No to nie mogliście poczekać z artykułem do czwartku, jak już będzie wiadomo co odkryli?

    • Adrian Celej

      Nadarzyła się okazja, żeby opisać jak to działa. W czwartek będzie kolejny tekst na temat samej planety.

      • Wiktor Braun

        Wiemy, że nic nie wiemy…

        • Adrian Celej

          Coś tam wiemy…

          • Kris

            Tak, wiemy że kliknięcia będą się zgadzać…

          • Adrian Celej

            To też 😀
            A tak na serio, to równie dobrze mogłem napisać tekst na inny temat, to nie działa tak jak myślisz.

    • Realq

      To Kepler więc nie ma wątpliwości, że to zwykła egzoplaneta. Może będzie znajdować się w ekosferze ale nawet jeśli to nadal nic ciekawego bo i tak nie jesteśmy w stanie potwierdzić czy znajduje się tam jakieś życie.