iPhone SE 2? Nie potrzebujemy małych telefonów

mm Mariusz Nowak Artykuły 2017-11-23

iPhone SE zadebiutował w marcu 2016 roku. Informacje na temat wydania na rynek modelu pojawiały się od dawna. Od momentu debiutu iPhone’ów z większymi niż 4 cale ekranami, wydawało się jasne, że dla pewnej grupy klientów będą one za duże. Powstałą w ten sposób lukę w rynku częściowo wypełniał iPhone 5s. Model ten wyróżniał się atrakcyjną ceną, ale 3 lata po swojej premierze nie mógł już dorównać parametrami najnowszym flagowcom.

Zobacz także: Polskie horrory podbijają świat!

Apple opróżniło magazyny z zalegających części

iPhone SE, kiedy pojawił się na rynku był modelem nietypowym. Jego obudowa była w zasadzie taka sama jak modelu 5s. Poza innymi, dodatkowymi kolorami Amerykanie nie zdecydowali się, wbrew oczekiwaniom na żadne zmiany. Argumentowano to „uwielbianą przez użytkowników poręczną konstrukcją”. Urządzenie jest napędzane przez procesor A9, ten sam, który wykorzystano w iPhonie 6s. Również 12-megapikselowy aparat pochodzi z większego brata, przy okazji SE otrzymał funkcję Live Photos. Dla większości, SE to po prostu mniejsza wersja 6s. Nie jest niestety tak do końca. Ekran nie zyskał żadnych zmian względem 5s. Touch ID, skaner linii papilarnych jest pierwszej generacji, a nie drugiej, czyli takiej jak choćby w 6s. Jest to jedyne urządzenie Apple z czytnikiem tej konstrukcji, zauważalnie wolniejszym niż w nowszych modelach.

Jedynym konkurentem – Sony

iPhone SE zadebiutował na rynku mając tak naprawdę jednego konkurenta. Na podobny krok jak Apple, już kilka lat zdecydowało się Sony. Firma ma w gamie modele Xperia Compact, będące mniejszymi wersjami flagowców. Co ciekawe na podobny krok nie zdecydowała się żadna inna firma. Choć spekulowano, że taką decyzję może podjąć Samsung.

Dlaczego firmy nie chcą produkować mniejszych wersji flagowców?

Według danych firmy analitycznej MOVR najpopularniejsza przekątna ekranu to od 5,5 do 6 cali. Tego typu smartfony stanowią 43,3% rynku. Wyświetlacze między 5, a 5,5 cala to 14,2%. Urządzenia 4,5 do 5 cala wykroiły dla siebie 29,5%, a 4 do 4,5 cala, czyli takie jak iPhone SE jedynie 9,9%. Jak widzimy smartfony powyżej 5 cali to prawie 60% rynku.

Dlatego, że wcale ich nie chcemy

SE, gdy zadebiutował zyskał przychylne recenzje. Chwalono prędkość działania telefonu i czas pracy na jednym ładowaniu baterii. Mimo małego akumulatora, ekran o niewielkiej rozdzielczości i energooszczędny procesor zrobiły swoje. Wielu klientów jest bardzo zadowolonych z małego iPhone’a, ale urządzenie to nigdy nie wzbudziło specjalnej ekscytacji, porównywalnej choćby z wydaniem na rynek iPhone’a 6, czy X. Wśród rankingu najpopularniejszych telefonów daremnie szukać SE, podczas gdy po 2 latach od premiery cały czas znajduje się tam 6s, a najnowsze smartfony są od kilku lat na czele. Dodajmy, że obecnie 4-calowca od Apple możemy kupić po prawie połowę niższej cenie niż większego brata. Nawet to nie spowodowało jakiejś niesamowitej popularności tego modelu. Wypełnia on po prostu lukę wśród nielicznej grupy klientów dla której modele 7, 8 czy 8 Plus są za duże. Widać po statystykach i popularności iPhone’ów, która bardzo wzrosła po premierze modelu 6, że chcemy i lubimy duże ekrany. Smartfon nie jest tylko narzędziem do prowadzenia rozmów. Czasem ta funkcja jest na dalszym planie. Ważny jest przede wszystkim, wykorzystywany na różne sposoby dostęp do Internetu.

iPhone SE 2 generacji na horyzoncie?

Economic Daily News twierdzi, że nowy model produkowany będzie w Indiach. Premiera ma nastąpić w pierwszym kwartale 2018 roku – prawdopodobnie będzie to marzec. Smartfon zostanie skonstruowany według podobnej zasady jak poprzednik. Jego sercem zostanie procesor A10 Fusion, ten sam, który napędza iPhone’a 7. Wyposażony będzie w 2 GB RAM, a także 12-megapikselowy, pojedynczy aparat fotograficzny. Wersje pojemnościowe pozostaną identyczne: 32 GB i 128 GB. Model zyska też większą baterię o pojemności 1700 mAh. Nie wiadomo nic o designie SE nowej generacji. Czy Amerykanie znowu wykorzystają tę samą obudowę? Na design bez ramek nie mamy co liczyć. Negatywnie wpłynęło by to na cenę urządzenia.

Źródło: phonearena, macrumors



  • Marucins

    4″ są w zupełności wystarczające 🙂
    Ach to były czasy., fanatycy Apple non stop ten i podobny bełkot pletli.

  • mico11

    Zauważyłem, że iPhone SE krytykują przede wszystkim zagorzali fani marki Apple, ponieważ był na starcie za tani, dawał specyfikację nowego modelu, w wielu aspektach taką jak flagowy wówczas 6s i co najgorsze udostępnił przez to iPhone’a „pod strzechy”. To śmiertelny grzech w oczach kogoś, kto zawsze czuł się wyjątkowy możliwością dowartościowania się tym, że jego „stać” na nowego iphona a innych nie. Dlatego ten waleczny maluch był tak hejtowany przez wielu na znanym i lubianym zaprzyjaźnionym applowskim portalu

  • Pabliell

    Małe smartfony to niekoniecznie małe ekrany. Ekran wielkości 4.8″ 18:9 spokojnie zmieściłby się w obudowę iPhone’a SE (zamiast 4″), gdyby pozbyć się ramek. W Xperię XZ1 Compact zmieściłby się ekran 5.25″ (zamiast 4.6″).
    Wszyscy idą w zaparte w 18:9, więc czemu nie wykorzystać tego tam, gdzie najbardziej by się przydało?

  • May Czos

    Popularność dużych ekranów wynika z kompleksu Chińczyków (to jeden z największych rynków zbytu, ich rodzime marki podbijają statystyki) oraz sztucznego parcia producentów. Obecnie wielu z nich w ogóle nie oferuje nic poniżej 5,5 cala z dobrą specyfikacją wymuszając męki z patelniami, a potem właśnie pojawiają się takie artykuły, że ludzie pragną mieć 6-calową dechę.

  • stark2991

    Ja bym powiedział, że te 9.9% to bardzo dużo biorąc pod uwagę ofertę w tym przedziale wielkości. Skąd wiecie że ludzie by nie kupowali takich telefonów, gdyby takie były? Łatwo pisać że nikt nie chce małych smartfonów, gdy na rynku praktycznie takich nie ma. Ostatecznie każdy wbrew sobie kupuje większy telefon niżby chciał, bo tylko on spełnia wymagania

    • Rincewind

      Równie dobrze można stwierdzić, że w obozach koncentracyjnych żaden „obozowicz” nie chciał najadać się do syta.

    • Ba, niemal 40% poniżej 5″, gdzie w tym segmencie w wyższej półce są dostępne tylko 2 nowe smartfony – iPhone 8 i Xperia XZ1 Compact – i ich poprzednie generacje. A i w niższych półkach wybór poniżej 5″ jest coraz bardziej ograniczony. 40% klientów olewanych przez prawie wszystkich producentów.

    • Sebastian

      Dokładnie. Sam z chęcią bym wybrał coś mniejszego ale nie kupię iPhone’a bo lubię grzebać w telefonie, a niestety ten jest najlepszym aktualnie wyborem jeśli chodzi o telefony kompaktowe. Nie kupię też produktu Sony bo po prostu jest nędzny i nie podoba mi się, obejrzałem ten model w sklepie, stylistyka, matryca i do tego cena… krótko mówiąc wypada żałośnie na tle ciut większej konkurencji. Aktualnie mam telefon z ekranem 4.7 cala (LG Spirit) ale ta słuchawka jest już stara i w dodatku nie domaga na wielu polach. Od nowości to był ultra biedny model pozbawiony nawet czujnika oświetlenia, ratował go tylko rozmiar bo już wtedy był to jeden z nielicznych telefonów z matrycą poniżej 5 cali. A dzisiaj z sensownych telefonów pozostają tylko konstrukcje z matrycą w granicach 5.1-5.2 cala, zdecydowanie za dużo…

      W ogóle zabawnie się robi kiedy ktoś mówi, że lubi swój telefon bo można oglądać na nim filmy… Jak do cholery można cieszyć się z obrazu na ogromnych jak na telefon 6 calach ale nadal zbyt małej wartości do komfortowego oglądania czegokolwiek poza pocztą i fotkami od znajomych… Nawet na swoim 7 calowym tablecie jakoś niezbyt chętnie lubię oglądać materiały i nadal sięgam po laptop lub komputer stacjonarny z normalną matrycą.

    • Kamil Cieślik

      Dla mnie to użytkownicy starych iphone 5/5S, którzy na siłę chcą mieć jabłko a większe modele są dla nich za drogie. Popatrzeć wystarczy na przypadkowych ludzi.

  • MaTi

    Dla mnie najlepsza wielkość ekranu to do 5″.
    Idealnie pasuje mi Samsung Galaxy A3 2016, iPhone 6(S).

    Szkoda że tak dużo teraz flagowców, ma ekrany >=5.5″, a te bezramkowce to już w ogóle patelnie (pod względem ekranu)…

    „4,5 do 5 cala wykroiły dla siebie 29,5%”, prawie 30% to mało?

    Szkoda że samsung nie ma czegoś na wzór A3 tylko z mocniejszymi podzespołami, szkoda że inne firmy nie mają telefonu gabarytów iP 6(S), Apple nie chcę.

    • Realq

      No ja mam ZUK Z2 ze snapem 820 i 5″ ekranem 1080p więc są też wydajne telefony w normalnym rozmiarze. Mniejszy i równie wydajny jest tylko ten compact.

      Chociaż jak kładłem go obok Note’a 8 to jednak fajnie byłoby mieć ten 6,4″ ekran bo wszystko prezentuje się na nim o niebo lepiej

  • Laseczek

    Mam 3gsa, 4 i 5. Nie wyobrażam sobie większych cegieł. Przed wymiana na nowszy model zmusza mnie sytuacja – żaden z wymienionych nie chce się…popsuć. A Touch ID i inne bzdety są dla mnie zbędnej. Co do komentarza ze nie da się pisać – kolega ma chyba ręce drwala 😉

    • Kamień

      to że da się pisać na SE to jedno, ale na ile jest to wygodne i szybkie to już inna kwestia. Ja mam drobne ręce, i pisanie na 4 calówkach to dla mnie masochizm. Jasne, można się przyzwyczaić, tak samo jak można się przyzwyczaić do wielu różnych niewygodnych rzeczy, w końcu człowiek to istota potrafiąca dobrze się adaptować 😉 ale nie widzę sensu utrudniać sobie życia, ucząc się pisania na małych ekranikach. Dlatego zawsze będzie to jeden z ważniejszych argumentów za duzymi ekranami.

      • Mariusz Nowak

        Moje wrażenia są podobne. Choć dłonie mam standardowe. Na telefonie wielkości 5s/SE pisze mi się ciężko. Im większy ekran tym łatwiej i wygodniej. 5,5-5,8 cala to dla mnie ideał.

      • Rincewind

        A ja mam duże dłonie a mimo to wolę pisać na 4″ niż 5″
        Dobrze, że Xiaomi oferuje tryb jednoręczny.

    • Realq

      Na upartego pisać da się nawet na smartwatchu, pytanie na ile jest to szybkie i wygodne.
      Tak samo z graniem w gry, oglądaniem filmów, zdjęć, przeglądaniem internetu.. czyli jednymi z najpopularniejszych zastosowań smartphona

  • Bart

    Mam jeszcze IP SE do konca roku jako backup i ten telefon ma tylko 3 zalety. Ma dobra baterie, dobry aparat i jest maly. Ostatnia zaleta jest tez glowna wada – nie da sie go uzywac. Napisania prostego zdania to meczarnia. Nie polecam.

    • Adrian Kijek

      Od kiedy masz smartfon jezeli na 4 calach nic sie nie da to co to bylo przed 4 calami chyba ze masz ze 12 lat to moze i nieznasz mniejszych ekranow

      • Bart

        Po prostu przyzwyczailem sie do pisania na duzym wyswietlaczu, a wczesniej uzywalem z klawiatura qwerty (htc wizard, touch pro, moto milestone i bb 9700) gdy smartphone’y byly male.

        • Kamil Cieślik

          Prawda. Przejście 4 cali na duży jest bardzo łatwe, w drugą stronę nie da się.